Na lokalnych profilach społecznościowych pojawił się emocjonalny wpis, który stał się zarzewiem szerszej akcji protestacyjnej. Autorzy apelu alarmują, że planowane przez gminę kroki mogą mieć nieodwracalne skutki dla dzieci i całej społeczności.
„Faktyczna degradacja” czy reorganizacja?
Głównym punktem sporu jest zamiar połączenia aleksandrowskiej podstawówki z przedszkolem w jeden zespół szkolno-przedszkolny. Według protestujących, taka zmiana to nie tylko kwestia formalna, ale realne zagrożenie dla dalszego istnienia szkoły w obecnym kształcie.
- Szkoła to nie tylko budynek i lekcje, ale miejsce, które od dziesięcioleci kształci i wychowuje, buduje lokalną tożsamość i więzi międzypokoleniowe - czytamy we wpisie.

Drugim, równie istotnym wątkiem, jest kwestia zwolnienia wieloletniego dyrektora placówki. Mieszkańcy opisują go jako „człowieka - instytucję” i autorytet, którego odejście w takich okolicznościach odbierają jako działanie niesprawiedliwe i pozbawione należnego szacunku dla dekad pracy pedagogicznej.
Petycja do Rady Gminy
W odpowiedzi na te doniesienia, przygotowana została petycja, którą mieszkańcy mogą podpisywać online. Dokument zawiera cztery kluczowe postulaty:
Petycję można pobrać pod adresem: https://online.fliphtml5.com/jbzqs/petycja/
Co na to oficjalne źródła?
Co ciekawe, na oficjalnej stronie internetowej gminy Aleksandrów oraz w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) na ten moment nie widnieją oficjalne informacje o planach utworzenia zespołu szkolno-przedszkolnego.
Warto również zauważyć, że łączenie placówek oświatowych w zespoły jest praktyką często stosowaną w regionie ze względów ekonomicznych i organizacyjnych. Podobne systemy funkcjonują z powodzeniem m.in. w Soli, Bełżcu czy Tarnawatce.
F.09:46, 05.02.2026
Nikt z naszej gminy nie da się wciągnąć w te napuszczanie tego z Józefowa. Połączenie to dobre rozwiązanie. Popieramy radnych.
Rodzić 10:02, 05.02.2026
To nie jest żadna „troska o dzieci” ani „petycja oddolna”. To jest zwykły krzyk ludzi, którzy stracili stołki i wpływy, a teraz udają obrońców moralności.
Przez lata w gminie funkcjonował układ: niskie pensje, brak Karty Nauczyciela, praca ponad siły i „reszta pod stołem”. I jakoś wtedy nikt nie bił na alarm. Teraz, gdy nauczycielki w końcu mają Kartę Nauczyciela, normalne godziny pracy, płatne nadgodziny, ferie, wakacje i godne emerytury – nagle pojawiła się „troska o budżet”.
Prawda jest prosta: pieniądze zamiast do układu zaczęły trafiać bezpośrednio do nauczycielek. I to niektórych boli najbardziej.
Hipokryzja? Mówienie o dobru gminy, a jednocześnie wyprowadzanie własnego dziecka do innej gminy tylko po to, żeby Aleksandrów stracił dotację. Moralne prawo do pouczania innych? Żadne.
Do tego narracja o „oszczędnościach”, a jednocześnie pomysł utrzymywania kolejnych dyrektorskich stanowisk za ok. 100 tys. zł rocznie, często dla osób spoza gminy. To ma być racjonalne gospodarowanie pieniędzmi mieszkańców?
Dyrektorów wybierają komisje konkursowe, nauczyciele i rodzice – nie portale, nie obrażone środowiska i nie ci, którym zabrano koryto.
Zmiany są trudne. Zwłaszcza dla tych, którzy muszą dziś pracować uczciwe 40 godzin, dojeżdżać do Korytkowa i nie mogą już rządzić innymi z pozycji „nietykalnych”. Ale dla nauczycielek, rodziców i mieszkańców – to krok w dobrą stronę.
I właśnie dlatego ten krzyk jest tak głośny.
— rodzic dziecka uczęszczającego do szkoły w Aleksandrowie
O proszę 10:06, 05.02.2026
No to pali borowvom grunt pod nogami. 6 miesięcy temu powstało przedszkole teraz znowu nowy jakiś twór? Po co i dlaczego???
Antyborowik11:07, 05.02.2026
Miejsce borowca/borowców jest gdzie indziej.sami wiecie gdzie.nic nie zmieni faktu ze Wojcio w mojej ocenie to porażka. Polszczyzna jaka się posługuje to poziom czasów Reymonta czyli zrusyfikowanana polszczyzna.ostatnia kadencja i na śmietnik historii ten etap w życiu naszej gminy.
Gość 11:00, 05.02.2026
Zmiana dyrektora szkoły też jest juz potrzebna, nikt nie ujmuje zasług Panu Dyrektorowi ale tez już może iść na zasłuzony odpoczynek. Szkole potrzebny jest świeży powiew, poziom szkoły leży, mimo zaklinania rzeczywistości. Afery są zamaiate pod dywan i dużo by jeszcze wymieniać. Jako mieszkaniec uważam że potrzebne są zmiany
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Biłgoraj. Radio ZET i Straż Pożarna rozdają czujniki
takie ilości czujników jak na Biłgoraj to wystarczy na parę lat !?
sikawkowy
11:57, 2026-02-05
Aleksandrów. Petycja w obronie placówki i dyrektora
Zmiana dyrektora szkoły też jest juz potrzebna, nikt nie ujmuje zasług Panu Dyrektorowi ale tez już może iść na zasłuzony odpoczynek. Szkole potrzebny jest świeży powiew, poziom szkoły leży, mimo zaklinania rzeczywistości. Afery są zamaiate pod dywan i dużo by jeszcze wymieniać. Jako mieszkaniec uważam że potrzebne są zmiany
Gość
11:00, 2026-02-05
Aleksandrów. Petycja w obronie placówki i dyrektora
No to pali borowvom grunt pod nogami. 6 miesięcy temu powstało przedszkole teraz znowu nowy jakiś twór? Po co i dlaczego???
O proszę
10:06, 2026-02-05
Aleksandrów. Petycja w obronie placówki i dyrektora
To nie jest żadna „troska o dzieci” ani „petycja oddolna”. To jest zwykły krzyk ludzi, którzy stracili stołki i wpływy, a teraz udają obrońców moralności. Przez lata w gminie funkcjonował układ: niskie pensje, brak Karty Nauczyciela, praca ponad siły i „reszta pod stołem”. I jakoś wtedy nikt nie bił na alarm. Teraz, gdy nauczycielki w końcu mają Kartę Nauczyciela, normalne godziny pracy, płatne nadgodziny, ferie, wakacje i godne emerytury – nagle pojawiła się „troska o budżet”. Prawda jest prosta: pieniądze zamiast do układu zaczęły trafiać bezpośrednio do nauczycielek. I to niektórych boli najbardziej. Hipokryzja? Mówienie o dobru gminy, a jednocześnie wyprowadzanie własnego dziecka do innej gminy tylko po to, żeby Aleksandrów stracił dotację. Moralne prawo do pouczania innych? Żadne. Do tego narracja o „oszczędnościach”, a jednocześnie pomysł utrzymywania kolejnych dyrektorskich stanowisk za ok. 100 tys. zł rocznie, często dla osób spoza gminy. To ma być racjonalne gospodarowanie pieniędzmi mieszkańców? Dyrektorów wybierają komisje konkursowe, nauczyciele i rodzice – nie portale, nie obrażone środowiska i nie ci, którym zabrano koryto. Zmiany są trudne. Zwłaszcza dla tych, którzy muszą dziś pracować uczciwe 40 godzin, dojeżdżać do Korytkowa i nie mogą już rządzić innymi z pozycji „nietykalnych”. Ale dla nauczycielek, rodziców i mieszkańców – to krok w dobrą stronę. I właśnie dlatego ten krzyk jest tak głośny. — rodzic dziecka uczęszczającego do szkoły w Aleksandrowie
Rodzić
10:02, 2026-02-05