Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».
Dziś, w pierwszą niedzielę Adwentu, rozpoczyna się nowy rok liturgiczny. Jak wiadomo, kalendarz kościelny nie jest tożsamy z kalendarzem świeckim. Powód jest łatwy do zrozumienia: Adwent i Boże Narodzenie stanowią jedność, a wraz z narodzeniem Syna Bożego z Maryi Dziewicy rozpoczyna się dla nas zbawienie.
Ewangelia pierwszej niedzieli Adwentu wprowadza nas w zasadniczy temat tego czasu: czuwanie. Jezus, mówiąc o swoim powtórnym przyjściu, odwołuje się do dni Noego. Ludzie tamtego czasu żyli w pełni codziennością: jedli, pili, żenili się i za mąż wydawali. Nie byli złymi ludźmi, lecz ludźmi tak zajętymi sprawami doczesnymi, że przestali być uważni na Boga. Zatracili zdolność rozpoznawania znaków czasu. Dlatego „nie spostrzegli się”, aż przyszedł potop. Jezus podkreśla, że podobnie będzie z przyjściem Syna Człowieczego – nie dlatego, aby wzbudzić lęk, ale aby obudzić duchową czujność.
Kolejne obrazy – dwóch ludzi na polu i dwie kobiety przy żarnach – podkreślają, że istotą gotowości nie są niezwykłe czyny, lecz wewnętrzna postawa. Dwaj mężczyźni wykonują tę samą pracę; obie kobiety robią to samo. Różnica dotyczy serca, nie czynności. Czuwanie oznacza przeżywanie codzienności z obecnością Boga, z pamięcią o tym, że życie ma głębię, a przyszłość nie należy tylko do człowieka. Nie chodzi o odrzucenie obowiązków, ale o to, aby codzienność nie stała się miejscem duchowego uśpienia.
Obraz złodzieja w nocy jest jednym z mocniejszych w nauczaniu Jezusa. Gospodarz, który wiedziałby, o której godzinie złodziej przyjdzie, czuwałby. Ale ponieważ nie wie, może zostać zaskoczony. Jezus pokazuje tym samym, że nasza uwaga nie może być ograniczona do „kiedy”. Ważniejsze jest „jak żyję teraz?”. Chrześcijanin nie jest powołany do nerwowego oczekiwania, lecz do dojrzałej odpowiedzialności. Czuwanie to postawa trzeźwości ducha, życia w prawdzie, pielęgnowania relacji z Bogiem.
W perspektywie Adwentu słowa te nabierają wyjątkowego nastroju. Adwent nie jest jedynie wspomnieniem przeszłości ani romantycznym przygotowaniem do świąt. To czas, który przypomina, że Bóg przychodzi w trzech wymiarach: w historii, w chwale i w naszej codzienności. Chrystus wciąż przychodzi – w liturgii, w drugim człowieku, w wydarzeniach dnia, a nade wszystko w cichych poruszeniach serca. Problem nie polega na tym, że On jest nieobecny, ale że my często nie mamy oczu zdolnych Go dostrzec.
Dlatego Adwent jest czasem porządkowania życia. Daje nam narzędzia: modlitwę, ciszę, rachunek sumienia, wrażliwość na potrzeby innych. Nie chodzi o wzmożone praktyki dla samych praktyk, ale o przebudzenie serca. Czuwanie to styl życia: życie z nadzieją, z uważnością, z miłością, która nie pozwala zasnąć duchowo. Bo ten, kto kocha, zawsze czuwa.
Ewangelia tej niedzieli uczy nas, że każdy dzień jest adwentem. Każdy dzień jest zaproszeniem, by rozpoznać obecność Pana i pozwolić, by Jego przyjście przemieniało nasze życie.
W głębi duszy wszyscy wiemy: nie dzieje się to poprzez komercjalizację i zgiełk przedświątecznego pośpiechu, ale poprzez cichą kontemplację serca. Wzmożona modlitwa, zwrócenie się ku rodzinie i innym ludziom, prośba do Boga o czyste serce w dobrej spowiedzi adwentowej i bożonarodzeniowej – to właśnie czyni nas prawdziwie radosnymi i wolnymi, gdzie możemy spotkać Boga i innych ludzi oraz przygotować się na wielkie rzeczy, które Bóg chce nam dać!
Tak, to naprawdę wspaniałe, co Pan przygotował dla tych, którzy Go miłują. Zaprasza nas wszystkich na swoją ucztę, ucztę weselną życia wiecznego. Idźmy przez Adwent ramię w ramię z Matką Bożą, Maryją! Ona ukazuje nam Jezusa, błogosławiony owoc swojego łona.
Punischer09:28, 30.11.2025
Proszę cię Panie Boże zapukj do zgniłych serc polityków, samorządowców, którzy kłamią od rana do wieczora.
znak10:53, 30.11.2025
Tak, Panie Boże i jeszcze Ciebie w to mieszają.
W BRW nowy, stary prezes i zmiany właścicielskie
zakładać działalności gospodarcze, umiejętności jakieś macie, tyle lokali wolnych w Biłgoraju, wynajęcie tanie
tworzyć
16:27, 2025-11-30
W BRW nowy, stary prezes i zmiany właścicielskie
Pracownicy się martwią skoro istnieje zagrożenie redukcją zatrudnienia. Pytanie czy jest jakiś pomysł, jakaś możliwość poprawy sytuacji, lepszych wyników sprzedaży?
czytelnik
15:57, 2025-11-30
Gdy Bóg puka do naszych drzwi: Adwent...
Tak, Panie Boże i jeszcze Ciebie w to mieszają.
znak
10:53, 2025-11-30
Reprezentacja „Elektryka” po raz pierwszy najlepsza
Czy to prawda że w Ładzie 1945 BIŁGORAJ grało tylko 2 zawodników z BIŁGORAJA a reszta to armia zaciężna? W 5 lidze czyli 5 grupie rozgrywek kiedyś zwanej okręgówką🤣
-
10:14, 2025-11-30