Religia

Zamknij

Dodaj komentarz

Król, który przychodzi w pokorze

ks. Sławomir Korona 08:46, 29.03.2026 Aktualizacja: 08:55, 29.03.2026
Skomentuj Król, który przychodzi w pokorze Król, który przychodzi w pokorze (Foto: pl.freepik.com)

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 21, 1 - 11):

Gdy się zbliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał dwóch uczniów, mówiąc im: «Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie uwiązaną oślicę i przy niej źrebię. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam ktoś coś mówił, powiecie: „Pan ich potrzebuje i zaraz je odeśle”».

A stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: «Powiedzcie Córze Syjonu: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy».

Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. Tłum zaś ogromny słał swe płaszcze na drodze, a inni obcinali gałązki z drzew i słali nimi drogę. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:

«Hosanna Synowi Dawida!Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!Hosanna na wysokościach!»Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: «Kto to jest?» A tłumy odpowiadały: «To jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei».

::news{"type":"see-also","item":"62601"}

Komentarz do Ewangelii:

Opis wjazdu Jezusa do Jerozolimy w Ewangelii Mateusza stanowi początek wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Ewangelista ukazuje moment, w którym Jezus świadomie wchodzi do świętego Miasta, wiedząc, że prowadzi Go to ku męce i krzyżowi. Scena ta ma niezwykle bogatą symbolikę i głęboki sens teologiczny.

Jezus poleca uczniom przyprowadzić oślicę i jej źrebię. Nie jest to przypadkowy szczegół, lecz świadome nawiązanie do proroctwa z Księgi Zachariasza (Za 9,9), które zapowiada przyjście króla Mesjasza pokornego i łagodnego, przychodzącego właśnie na oślęciu. W świecie starożytnym władcy wjeżdżali do miast na koniach lub rydwanach jako znak potęgi militarnej. Jezus wybiera znak pokory i pokoju. Ewangelista Mateusz chce w ten sposób pokazać, że w Jezusie spełniają się zapowiedzi proroków, ale zarazem, że Jego królewskość ma zupełnie inny charakter niż oczekiwania polityczne wielu współczesnych Mu ludzi.

Tłumy rozkładają płaszcze na drodze i ścinają gałązki z drzew. Jest to gest powitania króla lub zwycięskiego władcy. Ludzie wołają: „Hosanna Synowi Dawida!”. Słowo „Hosanna” pierwotnie było modlitwą błagalną: „Panie, zbaw!”. Z czasem stało się także okrzykiem radości i uwielbienia. Tłum rozpoznaje w Jezusie potomka Dawida, czyli oczekiwanego Mesjasza.

Jednak Ewangelia pokazuje również pewien dramat: ci sami ludzie, którzy dzisiaj wołają „Hosanna”, kilka dni później będą krzyczeć „Ukrzyżuj Go”. Entuzjazm tłumu okazuje się kruchy i powierzchowny. Jezus przyjmowany jest jako król, ale wielu nie rozumie jeszcze, jaka jest prawdziwa natura Jego królestwa.

Mateusz zapisuje, że „całe miasto poruszyło się”. Grecki czasownik użyty w tekście wskazuje na głębokie wstrząśnięcie, niemal zamieszanie. Przyjście Jezusa nie pozostawia ludzi obojętnymi. Pojawia się pytanie: „Któż to jest?”. Odpowiedź tłumu jest częściowa: „To jest prorok Jezus z Nazaretu w Galilei”. Ludzie rozpoznają w Nim wielkiego proroka, ale jeszcze nie dostrzegają w pełni tajemnicy Jego osoby.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Opis wjazdu do Jerozolimy ma głębokie znaczenie także dla życia chrześcijan. Jezus przychodzi jako Król, ale nie narzuca się siłą. Jego Królestwo opiera się na pokorze, miłości i służbie. Każdy człowiek musi odpowiedzieć na pytanie, które pojawia się w Ewangelii: Kim jest dla mnie Jezus?

Liturgia Niedzieli Palmowej przypomina, że droga Jezusa prowadzi od radości powitania do dramatu krzyża. Chrześcijańska wiara nie polega jedynie na chwilowym entuzjazmie, lecz na gotowości pójścia za Chrystusem, także wtedy, gdy droga prowadzi przez trud i ofiarę.

Dlatego scena wjazdu do Jerozolimy staje się zaproszeniem, aby otworzyć serce na przychodzącego Pana. Chrystus pragnie wejść w życie człowieka nie jako władca narzucający swoją władzę, lecz jako król pokorny, który przynosi pokój i zbawienie.

Na początku Wielkiego Tygodnia Kościół patrzy także na Maryję – Matkę Jezusa, Która najpełniej potrafiła zaufać Bogu. Ona pierwsza powiedziała swoje „tak” wobec drogi, którą wyznaczył Jej Syn. Choć Ewangelie nie opisują Jej obecności podczas wjazdu do Jerozolimy, wiemy, że Maryja towarzyszy Jezusowi w tajemnicy Jego misji aż do krzyża.

Dlatego również my możemy na początku Wielkiego Tygodnia zawierzyć Chrystusowi nasze życie razem z Maryją. Prośmy, aby uczyła nas wierności, gdy entuzjazm słabnie, oraz zaufania, gdy droga prowadzi przez trud i cierpienie.

Maryjo, Matko wierna, prowadź nas do Twojego Syna. Pomóż nam przyjąć Jezusa jako naszego Króla – nie tylko w chwilach radości, ale także wtedy, gdy prowadzi nas drogą krzyża. Niech nasze serce zawsze pozostaje otwarte na Jego obecność i Jego zbawczą miłość.

(ks. Sławomir Korona)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%