W nocy z 27 na 28 marca 2026 roku ulice i bezdroża okolic Biłgoraja stały się świadkiem wydarzenia szczególnego. Obok tradycyjnych tras Ekstremalnej Drogi Krzyżowej liczących kilkadziesiąt kilometrów, wyruszyła grupa, dla której każde sto metrów było osobistym zwycięstwem. Kilkadziesiąt osób z niepełnosprawnościami oraz wspierający ich wolontariusze wspólnie pokonali 14-kilometrową trasę modlitwy i zadumy.
Dla osoby sprawnej fizycznie kilkanaście kilometrów to dystans spacerowy. Dla uczestników tej drogi - zmagających się z dysfunkcjami ruchu, niepełnosprawnością psychiczną czy poczuciem osamotnienia - było to wyzwanie równe najdłuższym trasom EDK.

Duchowi opiekunowie wydarzenia podkreślają, że głównym celem tej inicjatywy było zjednoczenie.
- Idziemy razem jako kolumna, ramię w ramię. Podczas tej drogi zaciera się różnica między uczestnikiem a wolontariuszem – jedni drugich wspierają poprzez modlitwę i ciszę - wyjaśnia ks. Mateusz Wojda z parafii NSPJ w Biszczy i dodaje: - To świadectwo ich obecności w społeczeństwie i w życiu Kościoła. Pokazują, że są, że uczestniczą i że potrafią dać z siebie ogromne wyrzeczenie.
Na trasie nie zabrakło młodych ludzi, którzy zamiast realizować własne ambicje sportowe na trasach 40-kilometrowych, wybrali służbę drugiemu człowiekowi. Stali się „Szymonami z Cyreny”, dosłownie i w przenośni pomagając nieść krzyż codzienności.
Ks. Damian Leleń, opiekun osób z niepełnosprawnością na rejon biłgorajski, zwraca uwagę na ważny aspekt tej zamiany ról: - Młodzi wolontariusze rezygnują z własnej satysfakcji przejścia ekstremalnego dystansu do Radecznicy. Tutaj te 10 czy 14 kilometrów nie jest dla nich fizycznym rekordem, ale daje ogromną satysfakcję w sercu. Pomagają dojść tym, dla których ten krótki odcinek jest wart tyle, co 42 kilometry dla zdrowej osoby.
::news{"type":"see-also","item":"62583"}
Trasa, choć krótsza, zachowała swój „ekstremalny” charakter – odbywała się nocą, w plenerze, przy zmiennej marcowej pogodzie. Uczestnicy podkreślali, że wspólny trud pozwolił im choć w części poczuć to, co czuł Chrystus na swojej drodze na Golgotę.
Dla osób poruszających się na wózkach czy zmagających się z chorobami, było to wyjście poza bezpieczne ściany domów i pokazanie światu swojej niezłomnej wiary.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Spotkanie z NOWA Polska w Biłgoraju
Strach przed tym, że może ktoś ich osunąć od koryta, dlatego taka kryryka.
co na to pis biłgora
12:18, 2026-05-19
Skolim otworzył sezon turystyczny w Biłgoraju!
W-g informacji internetowych "Skolim nie negocjuje swojej stawki za koncert, która wynosi 75 tys. zł." Panie burmistrzu Biłgoraja: Kto to "artystyczne wydarzenie" zamówił (BCK?< OSiR), i kto zapłacił ? - z naszych podatków oczywiście.
-
22:21, 2026-05-18
Spotkanie z NOWA Polska w Biłgoraju
Jak nowa Polska jak stary chłop przyjeżdża? Chyba depesy dla swoich zakładać>
Hm
20:25, 2026-05-18
Skolim otworzył sezon turystyczny w Biłgoraju!
To przykre, że ktokolwiek nim się zachwycił , tym prostackim śpiewem, w obecności dzieci. Wstydu nie mają ci , którzy go zaprosili , zafundowali dzieciom i młodzieży gorszące wydarzenie. Ciekawe ile kasy mu zapłacili, hańba.
czytelnik
19:09, 2026-05-18