Wielki pożar, który na początku maja 2026 roku ogarnął lasy Nadleśnictwa Józefów, został ugaszony. Dla leśników nie oznacza to jednak końca działań. Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Jan Kowal, we współpracy z miejscowym nadleśnictwem, powołał specjalny zespół kryzysowy. Jego celem jest skoordynowanie gigantycznej operacji: od inwentaryzacji wielkopowierzchniowych szkód, przez zabezpieczenie sanitarne, aż po wieloletni plan odbudowy spalonego ekosystemu Puszczy Solskiej.
Akcja ratunkowa w lasach józefowskich trwała tydzień. Ogień zauważono 5 maja br. z wieży obserwacyjnej Nadleśnictwa Józefów. Choć leśnicy natychmiast zaalarmowali Straż Pożarną, żywioł rozwinął się w miejscu wyjątkowo trudnym - na terenach prywatnych, pozbawionych dojazdów pożarowych dla ciężkiego sprzętu. Silny wiatr błyskawicznie przeniósł ogień na obszary zarządzane przez Lasy Państwowe.
W kilkudniowej, dramatycznej walce uczestniczyło kilkuset strażaków PSP i OSP, żołnierze WOT, policjanci, leśnicy oraz załogi śmigłowców i samolotów gaśniczych (w tym Dromaderów i policyjnych maszyn Black Hawk). Od 12 maja, po formalnym zakończeniu akcji gaśniczej, teren przeszedł pod pełny dozór leśników.
Ponad 1 100 hektarów w mozaice ognia
Wstępne analizy satelitarne pokazują ogromną skalę katastrofy. Pożar objął łącznie około 1157 hektarów lasów, z czego 885 ha to grunty w zarządzie Nadleśnictwa Józefów, a 272 ha to lasy prywatne.
- Straty, które dziś widać na pogorzelisku, są skutkiem gwałtownie rozprzestrzeniającego się żywiołu. To nie był pożar punktowy. Ogień rozwijał się na terenie o bardzo trudnej dostępności, przy niesprzyjających warunkach pogodowych i wśród siedlisk szczególnie podatnych na szybkie przenoszenie ognia - zauważa Mariusz Kiczyński, zastępca dyrektora RDLP w Lublinie ds. gospodarki leśnej.
Leśnicy podkreślają, że pogorzelisko nie jest jednolitą „czarną plamą”, lecz skomplikowaną mozaiką. W niektórych miejscach ogień zniszczył korony drzew, w innych ucierpiała jedynie ściółka lub systemy korzeniowe. Trwają dokładne obloty dronami w celu sklasyfikowania zniszczeń. Ponadto, zgodnie z procedurami, Dyrektor RDLP powoła specjalną komisję, która szczegółowo przeanalizuje przyczyny powstania i dynamikę rozprzestrzeniania się tego pożaru.
Obecnie kluczowym zadaniem jest stały dozór pogorzeliska. W warstwach torfu, murszu i głębokiej ściółki temperaturę mogą wciąż utrzymywać ukryte, podziemne zarzewia ognia, grożące ponownym pożarem. Do akcji wkroczyły nowoczesne technologie. Teren patrolują leśnicy oraz strażnicy leśni z całej dyrekcji, wykorzystując drony wyposażone w kamery termowizyjne, które lokalizują ukryte punkty ciepła niewidoczne z poziomu gruntu.
Pożar uderzył w najcenniejsze przyrodniczo rejonu Lubelszczyzny. Ogień strawił ponad 180 hektarów obszaru projektowanego rezerwatu przyrody „Długie Bagno”. Żywioł dotknął także chronione siedliska Natura 2000, w tym bory bagienne oraz unikalne torfowiska wysokie i przejściowe.
- Rzeczywiste straty w świecie przyrody są nie do oszacowania. Większość dużych ssaków i ptaków uciekła dzięki instynktowi. Najbardziej narażone były jednak zwierzęta młode, znajdujące się w gniazdach lub norach, oraz gatunki o ograniczonej mobilności - tłumaczy Adam Kraczek, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Józefów.
Degradacji uległy także wrażliwe biotopy rzadkich ptaków, w tym stanowiska chronionego głuszca.
Zespół kryzysowy priorytetowo traktuje usunięcie drzew w miejscach, gdzie zagrażają one bezpieczeństwu ludzi lub mogą stać się ogniskiem gradacji owadów zagrażających zdrowym fragmentom Puszczy.
- Priorytetem będą powierzchnie, gdzie pozostawienie martwych lub silnie uszkodzonych drzew mogłoby stwarzać zagrożenie dla ludzi lub utrudniać dalsze prace. Nie chodzi o mechaniczne „wyczyszczenie” całego obszaru - wyjaśnia Adam Bronikowski, starszy specjalista Służby Leśnej - brakarz regionalny.
Opalony surowiec drzewny, o ile pozwolą na to parametry techniczne, zostanie w miarę możliwości zagospodarowany i sprzedany. Następnym krokiem będzie wieloletnia rekonstrukcja lasu. Leśnicy planują połączyć sztuczne odnowienia (sadzenie młodych drzew) z naturalnymi procesami regeneracyjnymi przyrody wszędzie tam, gdzie podłoże zachowało swoje życiowe właściwości.
W związku z podmokłym charakterem terenu i spaleniem systemów korzeniowych, setki nadpalonych drzew grożą samoistnym wywróceniem przy lżejszych podmuchach wiatru. Wprowadzono bezwzględny, okresowy zakaz wstępu do lasu obowiązujący do końca września 2026 roku na terenie dwóch leśnictw: Dębowce oraz Fryszarka.
Leśnicy apelują o rozsądek i bezwzględne omijanie pogorzeliska, jednocześnie uspokajając turystów: zakaz dotyczy tylko strefy pożaru. Kultowe szlaki turystyczne Nadleśnictwa Józefów, takie jak rezerwaty „Czartowe Pole” czy „Nad Tanwią”, a także popularne single tracki rowerowe, są przez cały czas w pełni otwarte i bezpieczne dla odwiedzających.
- Chciałbym podziękować wszystkim, którzy uczestniczyli w działaniach gaśniczych i wspierali je na każdym etapie: strażakom, żołnierzom WOT, policjantom, samorządom i mieszkańcom. W takich chwilach szczególnie widać, że skuteczna ochrona lasu jest możliwa tylko dzięki współdziałaniu wielu ludzi i podmiotów - zaznacza dyrektor RDLP w Lublinie, Jan Kowal.
Heniek15:06, 23.05.2026
Pytanie kto podpalił dalej bez odpowiedzi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Strategia po wielkim pożarze Puszczy Solskiej
Pytanie kto podpalił dalej bez odpowiedzi
Heniek
15:06, 2026-05-23
Konferencja o endoskopii w Biłgoraju
Gdzie w internecie mogłem dowiedzieć się o tej konferencji ?
pytajnik
11:03, 2026-05-23
Konferencja o endoskopii w Biłgoraju
Brawo za akcję Panie Doktorze. Kieruje Pan Bardzo profesjonalnym Zespołem w szpitalu w Łęcznej.👍👍👍🙂Pozdrawiam.
pacjentka
11:01, 2026-05-23
263 mln zł na projekt Rowerowe Roztocze
Za 38 mln wybudują 19 km , budowa drogi gminnej od podstaw jest tańsza od ścieżki rowerowej. 2 miliony za km. Wstyd że mam takie włodarza powiatu i jego kumpla mulawe .
Porażka
12:00, 2026-05-22