To szansa, by przypomnieć historię człowieka, który z biedy i wojennej tułaczki wzbił się na wyżyny światowej sztuki, w 105. rocznicę jego urodzin.
Historia Stefana Knappa zaczęła się w 1921 roku w Biłgoraju. Urodzony w średniozamożnej rodzinie mieszczańskiej, od dziecka przejawiał talent, choć los nie szczędził mu przeszkód. Zamiast do szkoły artystycznej, trafił do technikum we Lwowie, a potem wprost w wir II wojny światowej.
Z łagrów w chmury
Życiorys Knappa to gotowy scenariusz na film. Aresztowany przez Sowietów, przeżył piekło łagrów w Archangielsku, by na mocy układu Sikorski-Majski wstąpić do Armii Andersa. Przez Bliski Wschód i Afrykę dotarł do Wielkiej Brytanii, gdzie został pilotem legendarnego Dywizjonu 318. Nad Monte Cassino latał na misje rozpoznawcze, a w chwilach wolnych od służby... rysował portrety kolegów z jednostki. To właśnie wtedy narodziło się nazwisko "Knapp", pod którym poznał go cały świat.
Król emalii i konkurent Dalíego
Po wojnie sztuka stała się dla niego formą autoterapii po traumach frontowych. Studiował w prestiżowych londyńskich szkołach, ale prawdziwy przełom nastąpił w latach 50., gdy zaczął eksperymentować z emaliowanym metalem. Jego autorska technika nakładania sproszkowanego szkła na blachy porcelanowe dała mu światową sławę.
[ZT]56848[/ZT]
Ciekawostka, która bawi do dziś: W 1973 roku amerykański magnat handlowy George Farkas chciał zamówić mural. Pierwotnie projekt miał wykonać sam Salvador Dalí. Jednak zafascynowany pracami Knappa Farkas zaproponował... by to Knapp był głównym projektantem, a Dalí jego asystentem! Obrażony Dalí ofertę odrzucił, a Knapp stworzył jedno ze swoich wielkich dzieł samodzielnie.
Ślady Knappa: Od Heathrow po Biłgoraj
Jego prace zdobiły lotnisko Heathrow, budynek ONZ w Genewie, stacje warszawskiego metra, a nawet centra handlowe w Nowym Jorku, gdzie jego murale służyły pilotom jako punkty orientacyjne. W Polsce jego najbardziej znanym dziełem jest barwne panneau na Auli UMK w Toruniu, wykonane z okazji Roku Kopernikańskiego.
[ZT]36224[/ZT]
W samym Biłgoraju pamięć o nim jest wciąż żywa:
Rok 2026 - czas na kulturę
Ustanowienie roku 2026 Rokiem Stefana Knappa to nie tylko formalność. To zapowiedź licznych wydarzeń kulturalnych, wystaw i inicjatyw edukacyjnych, które mają przybliżyć mieszkańcom postać tego "biłgorajskiego obywatela świata".
Stefan Knapp zmarł w 1996 roku w Wielkiej Brytanii, ale dzięki decyzji Rady Miasta, w 2026 roku symbolicznie powróci do swojego rodzinnego miasta w pełnym blasku swoich kolorowych emalii.
Foto: Wikipedia (https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Stefan_knapp_1960.jpg)/Archiwum bilgoraj.com.pl
HEO09:03, 29.01.2026
To bardzo dobry pomysł, żeby uhonorować pamięć o wybitnym artyście z Biłgoraja.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ireneusz Bulicz nie został jednak zawieszony
To jak Pan starosta działa na emocjach, to ja współczuje całemu powiatowi.
ja
10:41, 2026-01-29
Ireneusz Bulicz nie został jednak zawieszony
Dlaczego tyle jadu i nienawiści w stosunku do drugiego człowieka. Ktoś ukradł, ukarać ! Ktoś postępuje dobrze, zgodnie z prawem, to też ukarać ??? A odnośnie ZAWIESZENIA to poczytajcie Państwo w jakich przypadkach można zawiesić PRACOWNIKA. Myślę że emocje Pana starosty wzięły górę nad rozsądkiem. Wyborcy oczekują czego innego, nie przepychanek i kłótni w STAROSTWIE.
Wyborca
09:36, 2026-01-29
Ireneusz Bulicz nie został jednak zawieszony
Jeśli w wyniku ustalenia przez biegłych orzczników, że zwolnienie lekarskie jest bezzasadne, wówczas taka osoba traci patro do zasiłu chorobowego i może być zwolniona dyscyplinarnie z pracy.
Przepisy
09:25, 2026-01-29
Ireneusz Bulicz nie został jednak zawieszony
Powodów do zawieszenia nie da się puścić w niepamięć.
fakty
09:12, 2026-01-29