[ZT]60109[/ZT]
Wspólna scena biłgorajskich talentów
Wydarzenie było unikalnym połączeniem sił różnych instytucji i środowisk. Przed ołtarzem wystąpili młodzi artyści, którzy na co dzień szlifują swoje talenty w:
- Młodzieżowym Domu Kultury (MDK),
- Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia,
- dziecięcym i młodzieżowym zespole działającym przy parafii Chrystusa Króla.
Taka współpraca zaowocowała niezwykle bogatym programem. Publiczność mogła usłyszeć kolędy i pastorałki w różnorodnych aranżacjach – od profesjonalnych wykonań instrumentalnych, po pełne energii i emocji prezentacje wokalne.
[FOTORELACJANOWA]14394[/FOTORELACJANOWA]
Dwie godziny muzycznej radości
Koncert trwał blisko dwie godziny, co pozwoliło każdemu z uczestników zaprezentować szerszy wachlarz swoich umiejętności. Bogaty repertuar obejmował zarówno klasyczne, staropolskie kolędy, jak i lżejsze pastorałki, które przypominały o radosnym wymiarze przyjścia Syna Bożego na świat.
Słuchacze byli pod wrażeniem poziomu przygotowania młodych muzyków oraz pasji, z jaką oddawali charakter każdego utworu. Architektura i akustyka kościoła pw. Chrystusa Króla dodatkowo potęgowały wrażenia estetyczne, tworząc podniosłą, a zarazem ciepłą atmosferę.
[ZT]59418[/ZT]
Finał, który zjednoczył wszystkich
Zwieńczeniem tego muzycznego maratonu był moment niezwykle symboliczny. Na zakończenie koncertu wszyscy młodzi artyści, ich nauczyciele oraz licznie zgromadzeni wierni powstali, by wspólnie odśpiewać „królową polskich kolęd” - „Bóg się rodzi”. Potężne brzmienie tej pieśni, wykonanej przez setki głosów, było godnym i uroczystym pożegnaniem z bożonarodzeniowym okresem liturgicznym.
Dla lokalnej społeczności koncert był nie tylko pokazem umiejętności dzieci i młodzieży, ale przede wszystkim dowodem na to, że tradycja kolędowania w Biłgoraju jest wciąż żywa i potrafi łączyć pokolenia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Niestety nie pomógł sprzeciw polskiego rządu, ani Francji, Austrii, Irandii i kilku innych krajów. Biznes się liczy dla tych, którzy umowę podpisali. Trzeba będzie na ile się da unikać kupowania towarów spożywczych z krajów Ameryki Południowej. W ogóle powinny być konkretne informacje dla klientów o sklepach z polską żywnością. Obecnie nie tylko w marketach sporo np. mięsa z importu. Niestety drób także z polskich hodowli bywa kiepskiej jakości (jedynie kurczaki tzw. zagrodowe ok). To musi ulec zmianie, nie chcemy produktów z chemią, z antybiotykami. Kontrole produkcji niezbędne.
Niestety
17:54, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Nie interesują mnie ogólne założenia umowy, tylko całość a z tego co wiem to jest ona utajniona... ciekawe dlaczego? Czego się boją? Jeżeli myślicie, że będziemy jeść wyborną wołowinę argentyńską czy świeże owoce to gratuluję humoru... bo dla nas biedoty będzie mączka sojowa okraszona glifosatem, kukurydza z atrazyną i woskowane banany, których tam nie nie jedzą, bo niedobre ale tanie.. ale ważne że Niemcy zarobią... a polskie z nazwy rządy, to są przeciw a nawet i za, zależnie od tego, jakie instrukcje z Berlina czy Brukseli padną... i nie ściemniajcie o kontroli na granicach, bo to też już wiemy i znamy : zrobi się termin "żywność techniczna" i wszystko wjedzie... mniam
Beton
14:32, 2026-01-11
Myśląc, że pomaga siostrze straciła tysiąc złotych
Gdyby ta pani zatelefonowała do siostry to uniknęłaby straty. Dlaczego ludzie tak dają się nabrać, zdumiewające.
rada
10:10, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Przecież polski rząd jest przeciwny tej umowie, protestują nie tylko polscy rolnicy ale też w innych krajach UE. Nie wiadomo jakie towary mają być importowane z Ameryki Południowej, dobre owoce kupimy od nich taniej jak najbardziej jeśli nie nasycone chemią, ale nie mięso, mięso wolimy polskie ( wyłącznie dobrej jakości co wymaga kontroli produkcji).
czytelnik
10:06, 2026-01-11