[REAKCJA_LAPKI]UNKNOWN[/REAKCJA_LAPKI]
Scena, która wyciska łzy
Głównym punktem popołudnia był spektakl przygotowany przez zespół śpiewaczy „Czeremcha”, który pod okiem reżyserki i autorki scenariusza, Teresy Kornik, udowodnił, że amatorska pasja może dorównać profesjonalnym scenom. Widowisko przeniosło widzów w końcówkę lat 70., przypominając autentyczne historie rodzinne, wartości i obrzędy tamtego czasu.
[FOTORELACJANOWA]14392[/FOTORELACJANOWA]
- Chcemy, żeby ludzie oderwali się trochę od telewizora czy telefonu i zobaczyli, jak to wyglądało kiedyś. To nie tylko obrzęd, to życie konkretnej rodziny - mówiła Teresa Kornik. - Niedawno graliśmy ten spektakl w Teatrze Osterwy w Lublinie. Jeden z panów podszedł do mnie po występie i powiedział, że płakał, bo zobaczył swoje dzieciństwo. To dowód na to, jak bardzo potrzebujemy powrotu do tych wspomnień - dodaje.
Autentyczność sztuki docenił również Jacek Haraf, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Biłgoraju, podkreślając, że oparcie scenariusza na osobistych przeżyciach autorki nadało mu niezwykłego ciepła i głębi.
Integracja przy wspólnym stole
O to, by nikt nie wyszedł głodny i poczuł się jak w domu, zadbało Koło Gospodyń Wiejskich „Gromadzianki”. Na stołach pojawiły się domowe ciasta, różnorodne pasty oraz regionalny przysmak – pieróg ryczany.
- Organizujemy to po to, by zintegrować naszą wieś, byśmy poczuli się rodzinnie i podtrzymywali tradycje. Chcemy stworzyć przestrzeń, w której każdy poczuje się dobrze - wyjaśniała Magdalena Stręczywilk, przewodnicząca KGW.
[ZT]60115[/ZT]
Życzenia i refleksje gości
Wydarzenie przyciągnęło wielu znamienitych gości. Noworoczne życzenia zdrowia i realizacji wspólnych marzeń złożył mieszkańcom wójt gminy Biłgoraj, Dariusz Świerczyński, który zaznaczył, że takie oddolne inicjatywy są fundamentem zjednoczonej społeczności.
Duchowy wymiar spotkania podkreślił ks. Tomasz Kielar, proboszcz miejscowej parafii, zauważając, że niedziela Chrztu Pańskiego to idealny moment na takie podsumowanie okresu Bożego Narodzenia, sprzyjające rozwojowi życia duchowego i budowaniu relacji.
Wspólne dzieło
Niedzielne spotkanie było dowodem na wzorową współpracę lokalnych organizacji. Wspólnymi siłami przygotowali je: Zespół „Czeremcha”, KGW „Gromadzianki” oraz druhowie z OSP Gromada.
Dzięki ich zaangażowaniu, mieszkańcy mogli spędzić czas na biesiadowaniu, rozmowach i wspólnym śpiewaniu kolęd, wchodząc w 2026 rok z nadzieją i poczuciem wspólnoty.
Kinom21:02, 11.01.2026
Cienias jako poseł , na niczym się nie zna , jak go coś zapytają .to nic nie wie, dobrze że Wojtek się odłączył od niego , wcześniej tego nie zrobił i przegrał z kretesem,
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Niestety nie pomógł sprzeciw polskiego rządu, ani Francji, Austrii, Irandii i kilku innych krajów. Biznes się liczy dla tych, którzy umowę podpisali. Trzeba będzie na ile się da unikać kupowania towarów spożywczych z krajów Ameryki Południowej. W ogóle powinny być konkretne informacje dla klientów o sklepach z polską żywnością. Obecnie nie tylko w marketach sporo np. mięsa z importu. Niestety drób także z polskich hodowli bywa kiepskiej jakości (jedynie kurczaki tzw. zagrodowe ok). To musi ulec zmianie, nie chcemy produktów z chemią, z antybiotykami. Kontrole produkcji niezbędne.
Niestety
17:54, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Nie interesują mnie ogólne założenia umowy, tylko całość a z tego co wiem to jest ona utajniona... ciekawe dlaczego? Czego się boją? Jeżeli myślicie, że będziemy jeść wyborną wołowinę argentyńską czy świeże owoce to gratuluję humoru... bo dla nas biedoty będzie mączka sojowa okraszona glifosatem, kukurydza z atrazyną i woskowane banany, których tam nie nie jedzą, bo niedobre ale tanie.. ale ważne że Niemcy zarobią... a polskie z nazwy rządy, to są przeciw a nawet i za, zależnie od tego, jakie instrukcje z Berlina czy Brukseli padną... i nie ściemniajcie o kontroli na granicach, bo to też już wiemy i znamy : zrobi się termin "żywność techniczna" i wszystko wjedzie... mniam
Beton
14:32, 2026-01-11
Myśląc, że pomaga siostrze straciła tysiąc złotych
Gdyby ta pani zatelefonowała do siostry to uniknęłaby straty. Dlaczego ludzie tak dają się nabrać, zdumiewające.
rada
10:10, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Przecież polski rząd jest przeciwny tej umowie, protestują nie tylko polscy rolnicy ale też w innych krajach UE. Nie wiadomo jakie towary mają być importowane z Ameryki Południowej, dobre owoce kupimy od nich taniej jak najbardziej jeśli nie nasycone chemią, ale nie mięso, mięso wolimy polskie ( wyłącznie dobrej jakości co wymaga kontroli produkcji).
czytelnik
10:06, 2026-01-11