[REAKCJA_LAPKI]UNKNOWN[/REAKCJA_LAPKI]
Uroczystość otworzył tradycyjny taniec, który dla wielu jest najważniejszym momentem wieczoru. W pełnych elegancji i skupienia układach maturzyści zaprezentowali nienaganne maniery, symbolicznie żegnając beztroskie lata szkolne.
Dyrektor Stanisław Sitarz: „To próg do odpowiedzialności”
Dla dyrekcji szkoły studniówka to czas mieszanych uczuć – dumy z osiągnięć wychowanków, ale i nutki smutku związanej z nadchodzącym rozstaniem. Stanisław Sitarz, dyrektor ZSBiO, podkreślał wagę tego wydarzenia:
- Polonez to taniec wdzięku i elegancji, a zarazem przysłowiowy próg do dorosłości. Wraz z nim nasza młodzież wkracza w czas, w którym przybywa obowiązków i odpowiedzialności – mówił dyrektor. – To chwila zadumy nad tym, co przeszliśmy razem, ale i troski o przyszłość: o jak najlepiej zdaną maturę i trafne wybory życiowe.
Dyrektor wspomniał również o licznych sukcesach uczniów, którzy godnie reprezentowali szkołę w konkursach i zawodach na szczeblu powiatowym i ogólnopolskim, zaznaczając, że choć czas robi swoje i młodzież musi opuścić mury szkoły, ich osiągnięcia zostaną w pamięci nauczycieli.
Głos młodzieży: „Ostatni wieczór luzu”
Dla samych maturzystów studniówka to przede wszystkim emocje związane z przygotowaniami i poczucie wspólnoty. Kaja Siek, uczennica ZSBiO, nie kryła ekscytacji towarzyszącej temu wieczorowi:
- Studniówka jest wyjątkowym wieczorem dla każdej dziewczyny, każda z nas długo na to czekała. Starałyśmy się wyglądać jak najlepiej. To nasz pierwszy tak poważny bal, który przygotowaliśmy wspólnie z rodzicami i jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu – dzieliła się wrażeniami Kaja. – Dzisiaj jest ostatni wieczór, w którym możemy poczuć jeszcze luz. Następne tygodnie, aż do maja, będą już bardzo intensywne.
Wspólny wysiłek rodziców i szkoły
Tegoroczny bal był efektem wielomiesięcznej współpracy uczniów i ich rodziców. To właśnie dzięki ich zaangażowaniu udało się stworzyć oprawę godną tak ważnego jubileuszu w życiu młodych ludzi. Spotkanie było okazją do podziękowań dla pedagogów za cierpliwość i trud włożony w edukację, a dla rodziców – chwilą wzruszenia nad dorastającymi dziećmi.
Teraz przed abiturientami biłgorajskiej „Budowlanki” czas wytężonej pracy, by majowe wyniki były równie imponujące, jak ich studniówkowy polonez.
Jan22:14, 17.01.2026
Jak można siedzieć przy jednym stole z facetem, który identyfikuje się z faszystą twierdzącym że w Auschwitz nie było KOMÓR GAZOWYCH!!!
Panie Szarlip, Pracoń, Książek czy wy nie macie szacunku dla ludzkiej godności?
normalny22:39, 17.01.2026
O czym ty mówisz - oni i szacunek ?
"Czas Polski". Biłgoraj, spotkanie z politykami PiS
Kto pozwolił sprofanować przez pisowskich przygłupów tak piekne miejsce jak Bilgorajski Dom Kiltury.Dom Kultury to nie miejsce na polityczne spędy.Ten dzban z Lublina znalazł 45 chętnych dzbanków do wysłuchania z terenu Bilgoraja.👎
Analityk
20:52, 2026-01-17
2000 książek, które budują wspólnotę. Dar prof. Płatek
A może należało zastosować szwajcarską wymówkę: Biłgoraj odrzuca pomoc Pani Profesor z powodu odległości i bariery językowej.
Szwajcar
19:34, 2026-01-17
2000 książek, które budują wspólnotę. Dar prof. Płatek
Prowezory - do psychiatry czas.
porada
17:41, 2026-01-17
2000 książek, które budują wspólnotę. Dar prof. Płatek
Dziękujemy Pani Profesor. 👍🙂
wdzięczny
17:10, 2026-01-17