W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».
Dzisiejsza Ewangelia należy do najbardziej poruszających i pełnych czułości fragmentów całego Nowego Testamentu. Jezus nie przemawia jako surowy nauczyciel stawiający kolejne wymagania, lecz jako Ten, który zna ludzkie serce i dostrzega jego zmęczenie. Zaprasza wszystkich: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. To zaproszenie nie jest skierowane do wybranej grupy ludzi, ale do każdego, kto doświadcza ciężaru codzienności, cierpienia, grzechu, rozczarowania czy duchowego zagubienia.
Pierwsza część Ewangelii ukazuje modlitwę Jezusa do Ojca. Dziękuje On za to, że tajemnice królestwa Bożego zostały objawione „prostaczkom”, a zakryte przed „mądrymi i roztropnymi”. Nie oznacza to, że Jezus odrzuca ludzką wiedzę czy wykształcenie. Ewangelia nie przeciwstawia wiary rozumowi. Chodzi raczej o postawę serca. Człowiek przekonany o własnej samowystarczalności często zamyka się na Boga, natomiast ten, kto uznaje swoją ograniczoność i potrzebę Bożej pomocy, łatwiej otwiera się na Jego łaskę. Pokora staje się więc drogą prowadzącą do poznania Boga.
Następnie Jezus wypowiada niezwykłe słowa o swojej jedności z Ojcem: „Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. To jedno z najgłębszych objawień tajemnicy Jezusa w Ewangelii według św. Mateusza. Chrystus nie jest jedynie prorokiem czy nauczycielem moralności. Jest Synem Bożym, który zna Ojca w sposób doskonały i może wprowadzić człowieka w tę samą relację miłości. Poznanie Boga nie dokonuje się jedynie przez ludzkie poszukiwania, ale przede wszystkim dzięki temu, że sam Bóg wychodzi człowiekowi naprzeciw w osobie Jezusa.
Kulminacją całego fragmentu jest zaproszenie do przyjęcia „jarzma” Chrystusa. Dla współczesnego człowieka słowo to może kojarzyć się z ograniczeniem wolności, jednak w tradycji biblijnej jarzmo oznaczało również przyjęcie określonej nauki i stylu życia. Jezus nie proponuje życia bez obowiązków ani drogi pozbawionej wymagań. Proponuje swoje jarzmo, które jest „słodkie”, i brzemię, które jest „lekkie”. Nie dlatego, że uczniostwo nie kosztuje, ale dlatego, że ciężar niesiony razem z Chrystusem przestaje być ciężarem nie do uniesienia. Miłość przemienia obowiązek, a łaska daje siłę do tego, czego człowiek sam nie potrafiłby udźwignąć.
Szczególnie wymowne jest zapewnienie Jezusa: „Ja was pokrzepię”. Odpoczynek, który obiecuje, nie oznacza ucieczki od problemów ani życia wolnego od cierpienia. Jest to przede wszystkim pokój serca rodzący się z zaufania Bogu. Człowiek może nadal doświadczać trudności, ale nie pozostaje z nimi sam. Chrystus bierze na siebie ciężar ludzkiego życia i prowadzi tych, którzy pozwalają się Mu prowadzić.
W świecie pełnym pośpiechu, napięcia i nieustannej presji osiągania sukcesów słowa Jezusa brzmią niezwykle aktualnie. Wielu ludzi nosi w sobie zmęczenie, którego nie potrafi usunąć ani urlop, ani rozrywka, ani zawodowe osiągnięcia. Jest to zmęczenie serca – wynikające z lęku, samotności, poczucia winy czy utraty sensu życia. Jezus nie proponuje prostych recept ani chwilowej ulgi. Ofiaruje samego siebie. To właśnie spotkanie z Nim staje się źródłem prawdziwego odpoczynku.
Dzisiejsza Ewangelia zachęca każdego z nas do postawienia sobie kilku pytań. Czy potrafię uznać swoją potrzebę Boga, czy próbuję sam udźwignąć wszystkie ciężary? Czy przychodzę do Chrystusa nie tylko wtedy, gdy wszystko się wali, ale także w zwyczajnej codzienności? Czy pozwalam Mu prowadzić moje życie, ucząc się od Niego łagodności i pokory serca?
Odpowiedź na te pytania prowadzi do odkrycia najważniejszej prawdy tego fragmentu: człowiek odnajduje pokój nie wtedy, gdy znika każdy problem, lecz wtedy, gdy pozwala Chrystusowi nieść razem z sobą ciężar życia. Tylko On może dać odpoczynek, którego świat dać nie potrafi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
OSP Księżpol zdobywa Śnieżnik dla DKMS!
To cel taki niech wszyscy jadą i tam siedzą i żyją , bez tego myślę by można było, za swoje nie pojechali, oj ,oj zwykłe przekroczenie rozumu normalnego człowieka, to powstaje tylko z dobroci i prowadzi do ,,,,,,,,,
Tak
10:03, 2026-07-05
Biłgorajscy policjanci uhonorowani odznaczeniami
To przynajmniej do tego się nadają...😐
Znafca
16:33, 2026-07-04
Modernizacja ogrodzenia cmentarza w Biłgoraju
tylko po cichu dokonywać tej modernizacji aby nie zakłócać spokoju tam pochowanych
gumowy młotek
15:31, 2026-07-04
Adam Lipiński z nominacją na Mistrzostwa Świata!
Trzymamy kciuki.
powodzenia
18:34, 2026-07-03