Religia

Zamknij

Dodaj komentarz

Od rozczarowania do spotkania: droga do Emaus - komentarz do Ewangelii

ks. Sławomir Korona 08:55, 19.04.2026 Aktualizacja: 09:03, 19.04.2026
2 Od rozczarowania do spotkania: droga do Emaus - komentarz do Ewangelii Od rozczarowania do spotkania: droga do Emaus - komentarz do Ewangelii (Foto: pl.freepik.com)

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 24, 13 - 35):

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali.

On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».Zapytał ich: «Cóż takiego?»

Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».Na to On rzekł do nich: «O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»

W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Komentarz do Ewangelii:

Opowiadanie o uczniach zdążających do Emaus (Łk 24,13 - 35) należy do najpiękniejszych i najgłębszych teologicznie tekstów paschalnych. Ukazuje ono drogę wiary, która prowadzi od rozczarowania do nadziei, od niezrozumienia do spotkania ze Zmartwychwstałym. Dwaj uczniowie oddalają się od Jerozolimy - miejsca wydarzeń zbawczych - niosąc w sercu smutek i zawiedzione oczekiwania. Ich rozmowa pełna jest bólu i dezorientacji: „a myśmy się spodziewali…”. Choć znają fakty dotyczące Jezusa, nie potrafią właściwie ich zinterpretować. Dlatego Ewangelista zauważa, że „oczy ich były niejako na uwięzi” - nie rozpoznają idącego z nimi Chrystusa. Ten szczegół odsłania głęboką prawdę: człowiek może wiedzieć wiele o Bogu, a jednocześnie nie dostrzegać Jego obecności w swoim życiu.

Jezus przyłącza się do nich jako nieznajomy i cierpliwie wchodzi w ich historię. Najpierw słucha ich opowieści, pozwala wypowiedzieć ból i rozczarowanie, a dopiero potem zaczyna wyjaśniać sens wydarzeń. W ten sposób objawia styl Bożego działania: towarzyszenie, dialog i stopniowe prowadzenie do prawdy. Chrystus nie narzuca się, ale prowadzi od tego, co ludzkie, ku temu, co Boże. Kluczowym momentem jest interpretacja Pism – Jezus ukazuje, że Mesjasz „musiał cierpieć”, aby wejść do swojej chwały. Krzyż nie jest więc porażką, lecz koniecznym etapem w historii zbawienia. Bez tej perspektywy wydarzenia Paschy pozostają niezrozumiałe, a wiara łatwo się załamuje.

Słowo Boże zaczyna stopniowo przemieniać serca uczniów. Choć jeszcze nie rozpoznają Jezusa, doświadczają wewnętrznego poruszenia, które później opiszą słowami: „czy serce nie pałało w nas, gdy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”. To doświadczenie ukazuje, że autentyczne słuchanie Pisma Świętego nie ogranicza się do intelektu, lecz dotyka całego wnętrza człowieka. Słowo Boże ma moc rozpalania nadziei tam, gdzie wydaje się ona wygasła, i przywracania sensu tam, gdzie pojawiło się zwątpienie.

Kulminacją spotkania jest moment łamania chleba. Gdy uczniowie zapraszają Nieznajomego: „zostań z nami”, otwierają się na głębszą relację. Właśnie przy stole, w geście łamania chleba, ich oczy się otwierają i rozpoznają Jezusa. Jest to wyraźne odniesienie do Eucharystii, w której Kościół nieustannie doświadcza obecności Zmartwychwstałego. Charakterystyczne jest to, że Jezus znika z ich oczu w chwili rozpoznania - odtąd Jego obecność nie będzie już oparta na widzeniu, lecz na wierze. Struktura tej sceny - najpierw wyjaśnianie Pism, a następnie łamanie chleba – odzwierciedla strukturę liturgii, w której Chrystus objawia się zarówno w słowie, jak i w sakramencie.

Spotkanie ze Zmartwychwstałym prowadzi do natychmiastowej przemiany uczniów. Mimo zmęczenia i zapadającego wieczoru wracają do Jerozolimy, aby podzielić się swoim doświadczeniem z innymi. Droga, która była ucieczką, staje się drogą powrotu. Ich świadectwo wpisuje się w rodzącą się wiarę Kościoła: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”. W ten sposób osobiste doświadczenie spotkania z Chrystusem staje się fundamentem misji i budowania wspólnoty.

Perykopa z Emaus pozostaje niezwykle aktualna. Wielu ludzi przeżywa dziś swoje „oddalanie się od Jerozolimy”, nosząc w sobie rozczarowania, kryzysy wiary i pytania bez odpowiedzi. Chrystus jednak nie przestaje iść obok człowieka - często nierozpoznany, obecny w codziennych wydarzeniach, w słowie Bożym, w Eucharystii oraz w drugim człowieku. Zadaniem duszpasterstwa jest towarzyszyć ludziom na ich drogach, pomagać im interpretować życie w świetle wiary i prowadzić do spotkania ze Zmartwychwstałym. Dopiero wtedy oczy się otwierają, serce zaczyna pałać, a człowiek odnajduje odwagę, by wrócić do wspólnoty i dawać świadectwo.

Foto: pl.freepik.com

(ks. Sławomir Korona)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

Taki kościól Taki kościól

3 0

Kiedy msza za biednych , bezrobotnych , okradanych przez pracodawców , państwo , za samobójców z przyczyn ekonomicznych , bezdomnych

22:19, 19.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZnafcaZnafca

1 0

Za mszę to trzeba zapłacić! A skąd mają wziąć pieniądze, ci wszyscy wymienieni przez ciebie?

09:08, 21.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%