Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».
Czytana dziś perykopa znajduje się bezpośrednio po Błogosławieństwach i stanowi ich pierwsze rozwinięcie oraz interpretację. Jezus, zwracając się do uczniów, przechodzi od ogłoszenia obietnicy szczęścia do określenia ich tożsamości i misji wobec świata. Charakterystyczne jest to, że nie mówi: „macie się stać”, lecz jednoznacznie stwierdza: „wy jesteście solą ziemi” i „wy jesteście światłem świata”. Te słowa mają wymiar ontologiczny – opisują rzeczywistość, która rodzi się z relacji ucznia do Chrystusa. Uczeń jest solą i światłem nie dzięki własnym zasługom, lecz dlatego, że został włączony w życie i misję Jezusa, który sam jest Światłością świata.
Obraz soli był w świecie biblijnym niezwykle bogaty w znaczenia. Sól nadawała smak potrawom, chroniła żywność przed zepsuciem, a także towarzyszyła ofiarom składanym Bogu jako znak trwałości przymierza. Mówiąc o uczniach jako o soli ziemi, Jezus wskazuje na ich zadanie nadawania sensu rzeczywistości, zapobiegania moralnemu i duchowemu rozkładowi oraz podtrzymywania więzi przymierza między Bogiem a ludźmi. Jednocześnie pojawia się ostrzeżenie: sól, która utraci swój smak, staje się bezużyteczna. W realiach Palestyny była to sól zanieczyszczona, zachowująca wygląd, ale pozbawiona właściwości. Jest to przejmujący obraz ucznia, który zachowuje zewnętrzne formy religijności, lecz traci wewnętrzną żywotność Ewangelii. Ostrzeżenie Jezusa nie jest skierowane do świata, lecz do samych uczniów.
Drugi obraz – światło świata – pogłębia tę samą prawdę. W Biblii światło jest znakiem objawienia Boga, prawdy i życia. Miasto położone na górze i lampa postawiona na świeczniku podkreślają nieuchronną widzialność ucznia. Wiara nie jest rzeczywistością prywatną ani ukrytą; z samej swej natury dąży do tego, by być widoczną. Nie chodzi jednak o ostentację czy autopromocję. Jezus nie wzywa do „świecenia sobą”, lecz do takiej przejrzystości życia, w której dobro staje się naturalnym owocem spotkania z Bogiem. Próba ukrycia światła, z lęku czy konformizmu, oznacza zaprzeczenie własnej tożsamości.
Kulminacją perykopy jest zdanie mówiące o celu tego świadectwa: „aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca, który jest w niebie”. Dobre uczynki nie są tu celem samym w sobie ani sposobem budowania osobistej reputacji. Są one przestrzenią objawienia Boga. Uczeń staje się znakiem, który nie zatrzymuje uwagi na sobie, lecz odsyła ku Ojcu. W ten sposób Jezus łączy etykę z teologią: autentyczne działanie moralne wypływa z relacji z Bogiem i prowadzi do Jego chwały.
Analizowany fragment ukazuje nierozerwalną jedność tożsamości i misji ucznia. Bycie solą i światłem nie jest dodatkiem do wiary, lecz jej konsekwencją. Uczeń nie może pozostać neutralny wobec świata: albo wnosi w niego Ewangelię i przemienia go od wewnątrz, albo sam ulega rozmyciu i utracie smaku. Dla Kościoła jako wspólnoty oznacza to, że nie istnieje on obok świata, lecz w świecie i dla świata – jako znak sensu, prawdy i nadziei.
Rodzi się pytanie o autentyczność chrześcijańskiego świadectwa. Kryzysy Kościoła częściej wynikają nie z zewnętrznych prześladowań, lecz z utraty ewangelicznej przejrzystości i „smaku”. Parafie i wspólnoty nie świecą liczbą inicjatyw czy programów, lecz jakością relacji, wiernością Ewangelii i zdolnością prowadzenia innych do Boga. Również na poziomie osobistym perykopa zachęca do rachunku sumienia: czy moje chrześcijaństwo nadaje smak codzienności innych, czy raczej pozostaje obojętne i niezauważalne? Czy moje czyny prowadzą do uwielbienia Boga, czy do skupienia uwagi na mnie samym?
Być solą i światłem oznacza nie dominować, lecz przenikać; nie narzucać się, lecz być obecnym; nie krzyczeć, lecz oświecać. Mt 5,13-16 nie jest moralizującym wezwaniem do wysiłku ponad siły, ale objawieniem godności ucznia, którego Jezus uzdalnia do takiej misji. To On czyni swoich uczniów solą ziemi i światłem świata, pozostawiając im jednak odpowiedzialność za wierność otrzymanemu darowi.
Foto: https://pl.freepik.com
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
5 mln zł na rozwój Starego Bidaczowa!
W końcu! XXI wiek przecież mamy.
Monia
17:00, 2026-02-07
Polskie myśliwce w powietrzu. To odpowiedź na działania
Co prawda, to prawda... 🙁
Silk
13:56, 2026-02-07
Polskie myśliwce w powietrzu. To odpowiedź na działania
to prawda
,,,,,,
12:39, 2026-02-07
Biłgoraj. Czujki rozeszły się jak ciepłe bułeczki
Nie stać cię na 100 pln za czujkę - TO RYZYKUJ !!! swoim zdrowiem i rodziny. Nie mieszaj w to Ukraińców.👍
rozsądny
09:29, 2026-02-07