Tak w 2017 roku zaczęła się moja droga jako koordynatorki Szkolnego Klubu Wolontariatu. Pamiętam pierwsze spotkania z uczniami — pełne niepewności, ale i ogromnej ciekawości. Siedliśmy razem i zastanawialiśmy się, komu możemy pomóc, co jest naprawdę potrzebne tu i teraz.
Od początku wiedziałam, że wolontariat musi być planowy, przemyślany i wspólny. Każdego roku razem tworzymy plan działań, a po każdej akcji rozmawiamy: co się udało, co możemy zrobić lepiej, czego się nauczyliśmy. To dla mnie bardzo ważne, bo wolontariat to nie tylko pomoc innym, ale też rozwój młodych ludzi.
Z czasem nasze działania zaczęły się rozrastać. Organizowaliśmy akcje takie jak „Razem na Święta”, „Szkoła Pamięta”, zbiórki darów, kiermasze, współpracę z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Szczególnie bliskie mojemu sercu są inicjatywy łączące historię z empatią - jak pozyskanie środków na odnowienie kwatery żołnierzy z 1939 roku czy działania międzypokoleniowe, które pokazują uczniom, że pamięć to także forma troski.
Jednym z najważniejszych doświadczeń ostatnich lat była integracja dzieci z Ukrainy. Widziałam strach, zagubienie, ale też ogromną potrzebę bycia przyjętym. Razem z wolontariuszami staraliśmy się stworzyć bezpieczną przestrzeń - pełną życzliwości, rozmowy i zwyczajnej obecności. To wtedy jeszcze mocniej utwierdziłam się w przekonaniu, że empatia i uważność są fundamentem wszystkich działań, a relacje, rozmowy i zaufanie dają poczucie, że każdy wolontariusz jest potrzebny.
Największą nagrodą nie są dla mnie dyplomy - choć z dumą wspominam wyróżnienia w konkursie „Ziarna Wolontariatu” czy Dyplomy Uznania Wojewody Lubelskiego. Najcenniejsze są momenty, gdy widzę, jak nieśmiały uczeń zaczyna wierzyć w siebie, jak młodzi ludzie sami wychodzą z inicjatywą, jak po latach wracają i mówią, że wolontariat był dla nich ważny.
Staram się zarażać innych radością działania, bo wierzę, że dobro naprawdę się mnoży, gdy się nim dzielimy. Wolontariat to dla mnie nie dodatkowy obowiązek, ale sposób myślenia o świecie - o odpowiedzialności za drugiego człowieka, o wspólnocie i o tym, że nawet małe działania mogą przynieść realną zmianę.
Jeśli czegoś uczę swoich uczniów - poza historią - to tego, że każdy z nas może być częścią dobrej opowieści. I że warto ją pisać razem.
Artykuł powstał w ramach projektu "Wzmacniamy wolontariat lokalnie" jest sfinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności - Centrum Wspierania i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Korpusu Solidarności - Rządowego Programu Wspierania i Rozwoju Wolontariatu Systematycznego na lata 2018-2030.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Co dalej z wozem bojowym dla OSP Korytków Duży?
Człowiek z niskin ilorazem inteligencji, osoba której utrzmanie się na powierzchni zalezy od tego komu palec włoży w dziórkę.
Fiut z Korytkowa
21:27, 2026-05-13
Nowe oświetlenie w Dereźni Solskiej i Zagrody
Obecny wójt do pięt Różyńskiemu nie dorasta. Czy to prawda że już kilkanaście osób skrzywdził zwalniając z pracy lub przenosząc?
Pomyłka wyborców
21:10, 2026-05-13
Nowe oświetlenie w Dereźni Solskiej i Zagrody
Po złym Panie Jeszcze gorszy Nastanie!!!!! Judasz też pieknie się uśmiechał. Różyński taki nie był..
Piotrus
20:28, 2026-05-13
Powiat biłgorajski. Ponad 3 mln zł dla PUP
Mylisz sięm dużo drożej było 2 lata temu, a teraz masło tanie , mięso staniało i wiele innych produktów.
do ali
19:35, 2026-05-13