Niewiele jest miejsc na mapie naszego regionu, które mogą poszczycić się tak długą, barwną i nierzadko dramatyczną historią. W niedzielę, 21 czerwca 2026 roku, wieś Czernięcin Poduchowny stała się centrum wyjątkowych uroczystości religijnych i kulturalnych. Miejscowa parafia pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej świętowała monumentalny jubileusz 700-lecia swojego istnienia.
Uroczystości zainaugurowała uroczysta Msza święta, której przewodniczył arcybiskup Stanisław Budzik. Metropolita lubelski w swojej homilii oraz podczas ceremonii odsłonięcia specjalnej tablicy pamiątkowej przypomniał o ogromnym znaczeniu tego miejsca dla tożsamości kulturowej i duchowej mieszkańców. Dopełnieniem niedzielnego świętowania był bogaty program artystyczny, w ramach którego przed publicznością wystąpili Jan Pietrzak, Katarzyna Kownacka oraz soliści Filharmonii Lubelskiej.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"15296"}
Początki chrześcijaństwa na tym terenie, zwanym niegdyś Zaporzem, sięgają pierwszej połowy XIV wieku. Według dawnych przekazów, porośnięte gęstymi lasami włości wykarczował Bogdan z Szamotuł Świdwa, zakładając osadę Majdan Byki - nazwę zaczerpnięto od zamieszkujących puszczę turów.
Pragnąc ufundować parafię, dziedzic udał się w daleką podróż do Awinionu, gdzie urzędował papież Jan XXII. Biskup Rzymu nie tylko wydał oficjalną zgodę na erekcję świątyni przed 1326 rokiem, ale podarował fundatorowi niezwykłą relikwię – cierń z korony cierniowej Chrystusa. To właśnie na pamiątkę tego daru nazwę miejscowości zmieniono na Czernięcin, a patronką kościoła została św. Katarzyna Aleksandryjska, opiekunka żony dziedzica. Pierwsza, drewniana świątynia służyła wiernym przez około 90 lat, dopóki nie została doszczętnie spalona podczas najazdów tatarskich.
Kolejnej fundacji i formalnej erekcji parafii dokonał 5 maja 1394 roku słynny właściciel dóbr szczebrzeszyńskich, Dymitr z Goraja. Choć część historyków, na czele z Janem Górakiem, uznaje tę datę za jedyny w pełni udokumentowany początek parafii, tradycja o awiniońskich korzeniach pozostaje żywa w sercach mieszkańców.
Kluczowe momenty w historii parafii czernięcińskiej:
Przed 1326 - Pierwsza fundacja Bogdana z Szamotuł Świdwy i sprowadzenie relikwii z Awinionu.
5 maja 1394 - Oficjalna erekcja parafii z fundacji Dymitra z Goraja po najeździe Tatarów.
1530 - Kościół traci status samodzielnej parafii i staje się filią parafii w Turobinie.
1574 - 1598 - Przejęcie świątyni przez protestantów (kalwinów) za zgodą Stanisława Górki.
1598 - Jan Zamoyski kupuje wieś i przywraca kościół katolikom; Czernięcin trafia do Ordynacji Zamojskiej.
1741 - Katastrofa budowlana – nowo wznoszona świątynia ulega całkowitemu zawaleniu.
1807 - Wojsko austriackie bezpowrotnie rabuje wszystkie kościelne srebra.
1857 - Budowa czwartej, istniejącej do dziś drewnianej świątyni z inicjatywy ks. Jana Olszańskiego.
1908 - Rozbudowa kościoła: przedłużenie nawy o ponad 5 metrów oraz dobudowanie kaplic bocznych.
Przez stulecia los nie szczędził Czernięcinowi trudów. Świątynia przechodziła z rąk do rąk (w okresie reformacji służyła jako zbór kalwiński), ulegała katastrofom budowlanym, a w XIX wieku jej stan był tak nędzny, że groził zawaleniem. Co ciekawe, działająca na prawach patronatu Ordynacja Zamojska w 1839 roku chciała całkowicie zlikwidować placówkę i przenieść wikariat do Turobina. Planom tym sprzeciwił się jednak biskup lubelski, argumentując, że fatalny stan bezdroży jesienią i wiosną odetnie mieszkańców Czernięcina od opieki duchowej.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Obecny, zachwycający kształt architektoniczny to zasługa ks. Jana Olszańskiego. To on w 1857 roku, mimo oporów urzędników Ordynacji i rządu gubernialnego, zmobilizował parafian do zbiórki pieniędzy i czynnej pomocy przy budowie nowego, czwartego już kościoła. Projekt stworzył budowniczy ordynacki Władysław Gisges.
Większość dawnych pamiątek zaginęła w mrokach historii - austriaccy żołnierze zrabowali srebra, a bezcenna relikwia świętego ciernia została w 1600 roku zabrana do kolegiaty zamojskiej i mimo wielokrotnych próśb czernięcińskich proboszczów, nigdy nie powróciła na swoje pierwotne miejsce. Pomimo tych dziejowych burz, zabytkowy, modrzewiowy kościół dotrwał do naszych czasów w doskonałej kondycji, stanowiąc unikalną perłę architektury sakralnej i dumę całego powiatu biłgorajskiego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Prezydent odebrał orderu Zełenskiemu
Premier Tusk już nie musi podpisywać kontrasygnaty. Przecież Zełenski odesłał order kurierem...
Silk
09:09, 2026-06-21
Czerwone Gitary na Dniach Biłgoraja (FOTO, VIDEO)
Uznanie dla organizatorów tegorocznych Dni Biłgoraja.
obecny
07:12, 2026-06-21
Prezydent odebrał orderu Zełenskiemu
Bez wątpienia zachowanie prezydenta Ukrainy jest naganne w kwestii lekceważenia ludobójstwa na Wołyniu, Podolu i w Galicji. Polska od początku wojny wyrożnia się pomocą dla Ukrainy, Zełeński jak widać nie ma poczucia wdzięczności i taktu wobec tego co UPA uczyniło na naszym narodzie. Jednak nie należy mieć o to pretensje wobec całego narodu Ukrainy. To dzięki wielu Ukraińcow przeżyło Wołyń wielu Polaków, dzięki im pomocy. Niestety w sytuacjach gdy to wyszło na jaw, UPA za karę zamordowało wielu swoich rodaków, którzy Polaków ostrzegali, cxhronili, udzielali im pomocy.
obiektywnie
07:07, 2026-06-21
Prezydent odebrał orderu Zełenskiemu
dziecinada
cała sprawa
20:32, 2026-06-20