::addons{"type":"facebook-encouragement"}
W sobotni poranek, 13 czerwca 2026 roku, z Biłgoraja wyruszyła piesza pielgrzymka do sanktuarium św. Antoniego w Radecznicy. Dla pątników to dzień szczególny – moment startu zbiega się bowiem z dorocznym, głównym odpustem ku czci tego wielkiego świętego. Mieszkańcy Biłgoraja i okolic porzucili weekendowy odpoczynek, by połączyć się we wspólnej drodze i modlitwie.
Pielgrzymowanie to dla wielu osób okazja do wyciszenia i złapania dystansu od pędzącego świata. Jak podkreślają duchowni, intencje niesione w sercach są tak różne, jak różni są ludzie idący w kolumnie.
O głębokim, duchowym wymiarze tego wydarzenia oraz o roli św. Antoniego w życiu współczesnego człowieka opowiada ks. Wiesław Górniak, wikariusz parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju: - To nasze pielgrzymowanie jest przede wszystkim skupione wokół świętego, który prowadzi nas do Pana Jezusa, ale towarzyszy nam też w naszym szukaniu: szukaniu prawdy, miłości, wiary, rzeczy zagubionych, ale też i celu życia. Idziemy po to, aby z tym świętym odnaleźć właściwą drogę, ale też czuć się wspólnotą, która za jego przyczyną umacnia się w wierze i towarzyszy sobie w zmaganiu się z rzeczywistością.
Kapłan zwraca również uwagę na problem współczesnego braku czasu, który staje się barierą w relacjach z Bogiem i drugim człowiekiem. - Dzisiaj, kiedy naokoło jest bardzo dużo różnych atrakcji i zajęć, które nas pochłaniają, ciągle widzimy, że brakuje nam czasu. Dlatego chcemy ten czas poświęcić Panu Bogu przez przyczynę św. Antoniego. Pielgrzymka piesza to specyficzna forma pobożności, ale to właśnie wtedy człowiek uaktywnia w sobie to, co ma najbardziej wartościowego. Bardziej widzi drugiego człowieka, który również zmaga się z trudnościami drogi, zauważa jego niedostatki, może porozmawiać o problemach. Chcemy w tym pielgrzymowaniu być jednością jako wspólnota i zawierzyć nasze rodziny oraz całą parafialną społeczność - podkreśla ks. Górniak.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"15203"}
Dla pątników ogromną nagrodą i motywacją jest fakt, że u celu ich całodniowej wędrówki czeka wyjątkowa nagroda. Dzisiejszy dzień (13 czerwca) to czas wielkiego odpustu w Radecznicy, co pozwoli zmęczonym pielgrzymom na wspólne wpatrywanie się w cudowny obraz, ucałowanie relikwii „Doktora Ewangelicznego” i głębokie duchowe wzmocnienie.
Cel biłgorajskich pielgrzymów, czyli zabytkowa, barokowa bazylika św. Antoniego z Padwy oraz klasztor bernardynów w Radecznicy (powiat zamojski), to jedno z najważniejszych miejsc kultu na mapie województwa lubelskiego. Nie bez powodu miejsce to zyskało miano „Lubelskiej Częstochowy”.
Historia tego sanktuarium rozpoczęła się 8 maja 1664 roku. To właśnie wtedy, na wzgórzu zwanym Łysą Górą, św. Antoni objawił się miejscowemu tkaczowi Szymonowi. Wieści o objawieniach oraz o licznych, udokumentowanych łaskach i uzdrowieniach błyskawicznie rozniosły się po kraju, czyniąc Radecznicę celem masowych wędrówek.
::news{"type":"see-also","item":"65618"}
Gdy informacje te dotarły do biskupa Mikołaja Świrskiego, sufragana chełmskiego, podjął on decyzję o wykupieniu całej wsi i zaprosił do objęcia placówki zakonników bernardynów, którzy pojawili się tu w 1667 roku (oficjalny akt fundacyjny datuje się na rok 1670). Szybko wzniesione drewniane zabudowania z czasem ustąpiły miejsca wspaniałej, murowanej świątyni. Przesłuchania świadków przez specjalną komisję teologów potwierdziły nadprzyrodzony charakter zjawisk, dając początek trwającej stulecia tradycji odpustów, które historycznie gromadziły ogromne rzesze wiernych zarówno obrządku rzymskokatolickiego, jak i unickiego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rusza inicjatywa. Wśród inicjatorów znane twarze
To historia tragiczna i należy pielęgnować pamięc o tamtych wydarzeniach, należy także wymóć na stronie ukraińskiej możliwośc ekshumacji oraz upamietnienie ofiar tej zbroni.
wołyń
11:45, 2026-06-15
„Droga do rodziny” - spotkanie w Biłgoraju
Agdzie był Pan redaktor wczoraj, nie mialem okazji spotkać Pana w Turobinie na zawodach, czyżby nie bylo pozwolenia od pracodawcy?
redaktor
09:10, 2026-06-15
Rusza inicjatywa. Wśród inicjatorów znane twarze
ani lokalizacja glazu, ani głaz nie sa adekwatne do tego kawałka strasznej historii, wybierać bardziej adekwatne miejsca i symbole
inne zdanie
08:48, 2026-06-15
Rusza inicjatywa. Wśród inicjatorów znane twarze
Wstyd, to należeć do konfy.
BEEE
19:26, 2026-06-14