::addons{"type":"facebook-encouragement"}
W niedzielę, 1 marca 2026 roku, Józefów stał się miejscem szczególnej modlitwy i refleksji. Mieszkańcy, kombatanci oraz przedstawiciele władz zgromadzili się, by uczcić dwie ważne rocznice: Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych oraz 83. rocznicę tragicznej egzekucji rodziny Konrada Bartoszewskiego ps. „Wir”.
Uroczystości rozpoczęły się w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Mszę świętą w intencji poległych odprawił ks. dziekan Zenon Mrugała, który w poruszającej homilii przypomniał, że dla lokalnej społeczności pamięć o bohaterach trwała nawet w najtrudniejszych latach PRL-u.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"14571"}
- Wojna się skończyła, ale nie oznaczało to, że Polska stała się suwerenna. Oni tutaj, na Zamojszczyźnie, nigdy nie byli wyklęci, najwyżej zapomniani. To byli żołnierze niezłomni, a wśród nich bohaterscy synowie Ziemi Józefowskiej. Pomawiani i niszczeni medialnie przez propagandę, dziś są dla nas przykładem męstwa - mówił ks. Mrugała.
Centralnym punktem wspomnień była tragedia z 26 lutego 1943 roku. To wtedy na józefowskim rynku Niemcy rozstrzelali rodziców „Wira” - Wacława i Janinę oraz jego siostrę Wienisławę. Była to okrutna zemsta za brawurową akcję oddziału Armii Krajowej pod dowództwem Czesława Mużacza ps. „Selim”, który dzień wcześniej odbił Konrada Bartoszewskiego z rąk żandarmów.
„Wir”, nazywany legendarnym „Komendantem”, musiał dokonać nieludzkiego wyboru. Obserwując wydarzenia z pobliskich wzgórz, nie zdecydował się na atak, by nie narazić na śmierć pozostałych 50 zakładników i mieszkańców miasta. Stał się tym samym symbolem najwyższego poświęcenia dla dobra wspólnoty.
Andrzej Wojtyło, prezes Koła Rejonowego ŚZŻAK w Józefowie, podkreślał unikalny charakter regionu, który dzięki ogromnej lesistości i determinacji mieszkańców stał się bastionem walki z obydwoma okupantami.
- Józefów nazywano dumnie Rzeczpospolitą Józefowską, bo ten ruch oporu tutaj był bardzo silny. Trzeba zachować pamięć o tych bohaterach dla przyszłych pokoleń - zaznaczał Andrzej Wojtyło.
::news{"type":"see-also","item":"61673"}
O materialnych śladach tej historii przypomniał Kamil Kopera, kierownik Muzeum Partyzantów Polskich w Osuchach. To właśnie tam przechowywana jest spuścizna po „Wirze” oraz jego żonie Janinie ps. „Nina”, która również doświadczyła komunistycznych represji. W zbiorach muzeum znajdują się m.in. bezcenna korespondencja więzienna oraz pamiątki po legendarnym dowódcy Tadeuszu Kuncewiczu ps. „Podkowa”.
Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy, prowadzeni przez poczty sztandarowe, oddali hołd poległym w miejscach pamięci. Kwiaty złożono pod tablicami na murze kościelnym upamiętniającymi Żołnierzy Niezłomnych oraz pod tablicą na budynku banku, poświęconą rozstrzelanej rodzinie Bartoszewskich.
Wspólna obecność młodzieży, harcerzy i mieszkańców była dowodem na to, że mimo upływu 83 lat, historia „Wira” i jego najbliższych pozostaje w Józefowie żywym fundamentem lokalnego patriotyzmu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Światowy Dzień Książki w I LO im. ONZ
Super działanie w LO im. ONZ. Od wielu lat atrakcyjny program promujący czytelnictwo również realizuje ZSZiO w Biłgoraju m.in. w formie konkursu o zasięgu powiatowym. Organizacją zajmuje się biblioteka tej szkoły.
czytelnik
23:09, 2026-04-23
Kontynuacja misji w „ONZ”. Jolanta Rycyk nadal dyrektor
Proponuję posłuchać Łukasza Borowca na Faceboku, to się dowiecie kto i jak rządzi w powiecie biłgorajskim. No i o Panu Radnym Wojewódzkim się sporo dowiecie. Ja się sporo dowiedziałem.
CZYTWLNIK
22:34, 2026-04-23
Pierogi, które łączą pokolenia. Wyjątkowe warsztaty
Ten świat już chyba całkiem oszalał - cyt. "przy wspólnej stolnicy zniknęły bariery, a pojawiła się przestrzeń na wymianę doświadczeń, śmiech i naukę cierpliwości". I lepienie pierogów jest finansowane przez jakieś "projekty" cyt. "Tu mieszkam, tu działam, tu decyduję!" ? A ta Rada Powiatu to nie ma się czym zajmować tylko lepieniem i jedzeniem pierogów? Nie wiem - śmiać się czy płakać.
-
22:24, 2026-04-23
Kontynuacja misji w „ONZ”. Jolanta Rycyk nadal dyrektor
Stanisławowi to dopiero sodówka do głowy uderzyła polityk dyrektor rolnik . Chytry na władze i pieniądze a pojęcia zero o czymkolwiek.
Swojsko
21:58, 2026-04-23