Religia

Zamknij

Dodaj komentarz

Radujcie się - Gaudete

ks. Sławomir Korona 09:18, 17.12.2023 Aktualizacja: 15:25, 05.10.2025
Skomentuj Radujcie się - Gaudete Radujcie się - Gaudete

Słowa Ewangelii według Świętego Jana:

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?». Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?». Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?». Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz». A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?».

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii:

Trzecia niedziela Adwentu nosi nazwę „Gaudete” - „Radujcie się!”. Tak brzmią początkowe łacińskie słowa dzisiejszego czytania z pierwszego listu Apostoła Pawła do Tesaloniczan.

Jaką radość Apostoł ma na myśli mówiąc o tym powołaniu? Czy to głośny hałas i wesołość tego świata, zachowanie błaznów i komików, czy coś innego? Ponieważ Ewangelia jest naprawdę „Dobrą Nowiną”, dla Paweł radość może oznaczać, że przez wiarę w Jezusa Chrystusa każdy może uczestniczyć w tym co przyniósł Ukrzyżowany i Zmartwychwstały. To radość, która nie przemija i powinna prowadzić nas przez nasze życie. Jest niezależna od wahań nastroju i zmian uczuć. To głęboka wewnętrzna radość, która nie odpuszcza nas również wtedy, gdy doświadczamy cierpienia fizycznego lub psychicznego.

Nawet Jan Chrzciciel, potężny prorok występujący na pustyni, był sługą radości Mesjasza. Pamiętajmy: w Ewangelii Łukasza jest powiedziane, że mały Jan był już pełen radości w łonie swojej matki Elżbiety, kiedy po raz pierwszy spotkał Jezusa, którego Maryja nosiła pod swoim sercem (por. Łk 1, 44). Przez pozdrowienie Maryi, które usłyszała Elżbieta, Jan, jej dziecko, zostało już napełnione i uświęcone przez Ducha Świętego w łonie. To wtedy jego powołanie zaczęło przygotowywać ludzi na przyjście Mesjasza. Dlatego później mówi do tych, którzy pytają go, kim jest: „Nie jestem Mesjaszem”. Zamiast tego pojawia się samoocena - ma być „głosem”, który „woła na pustyni: gotujcie drogę Panu”. Dopiero gdy przygotujemy drogę dla Pana, usuniemy wszystko, co stoi na drodze Jego przyjścia, doświadczymy Jego radości. To znaczy: każdy grzech, każdy bunt przeciwko woli Bożej, każda pycha i kaażde egoistyczne pragnienie muszą zostać usunięte, abyśmy mogli podobać się Bogu. Oczywiście jest to możliwe tylko dzięki darowi miłosierdzia Bożego, na które powinniśmy być otwarci i które jest nam udzielane zwłaszcza w sakramencie pokuty i pojednania. Im więcej jesteśmy dla innych, tym mniej myślimy o sobie i niejako oddajemy się z miłości do innych, tym bardziej doświadczamy tej błogosławionej radości, jaką może dać tylko Bóg, który jest miłością.

To Bóg miłujący człowieka ukazuje się nam w Dzieciątku Betlejemskim. Bóg stał się człowiekiem, oznacza to Jego nieskończoną ochronę i bliskość. Bóg staje się jednym z nas. Towarzyszy nam, jest naszym Przyjacielem, stoi przy nas. On nas nie opuszcza. Jego przymierze z nami jest wieczne: Chrystus jest wierny swojemu Kościołowi. Tylko my możemy być niewierni, nie przyjmując miłości Boga.

Naprawdę „Dobrą Nowiną” jest to, że w życiu i śmierci Bóg jest blisko nas. Jest to szczególnie prawdziwe w sytuacjach strachu i porażki, pozornej beznadziejności. Nawet jeśli nie czujemy Boga, On jest z nami.

Jak może być nasza odpowiedź? Boża miłość nas nie zmusza. Moglibyśmy też odrzucić to i wybrać samotność, porażkę z własnej woli, wieczną noc i przedkładać ją nad wieczną radość i miłość.Dobre dary Boże są niezrównane. Czyste i pokorne serce może je przyjąć. Naprawdę mamy powód do szczęścia, ponieważ Bóg we wcieleniu swojego Syna obiecał nam wieczną radość. Słowo Boże nie jest zwodnicze; kto na Nim buduje, nie buduje na piasku, ale na solidnym fundamencie. Podobnie jak Maryja Dziewica, chcemy wierzyć i ufać, że Bóg nigdy nas nie opuści i zawsze jest z nami - w dobrych i złych dniach. Bóg jest wierny, niech zachowa nas w swojej łasce i pewnego dnia obdarzy nas szczęściem życia wiecznego w obfitości.

 

(ks. Sławomir Korona)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%