Dlaczego start z Lublina działa najlepiej
Lublin ma rzadko spotykane połączenie: klimatyczne Stare Miasto, bliskość lessowych wąwozów, uzdrowisk, dworów i miasteczek o filmowym charakterze. W promieniu 60–120 minut znajdziesz Kazimierz Dolny i Janowiec nad Wisłą, Nałęczów z parkowym układem willi, Puławy z pałacowo-parkowym zespołem, Zamość i renesansowy idealny plan miasta, Roztocze ze szmerem Szumu i leśnymi traktami oraz kredowe podziemia w Chełmie. Dla kierowcy oznacza to miks równych odcinków wojewódzkich, miękko falujących dróg w dolinach rzek i bocznych, widokowych dojazdów – w sam raz, by delektować się precyzją prowadzenia przy jeździe zgodnej z przepisami.
Weekendowe zwiedzanie warto ułożyć w dwie pętle: pierwszą „wiślaną” (Kazimierz–Janowiec–Nałęczów–Puławy) oraz drugą „roztoczańsko–zamojsko–chełmską”. Obie są realistyczne czasowo, oferują liczne legalne miejsca postojowe i dają możliwość elastycznego skracania lub wydłużania odcinków w zależności od pogody i nastroju.
Najwygodniej odebrać samochód pod wskazanym adresem w mieście, tak by ruszyć prosto na trasę i nie tracić czasu na dojazdy. Szczegóły wynajmu oraz możliwość podstawienia pojazdu w Lublinie i okolicy znajdziesz w ofercie Cylindersi.pl - wypożyczalnia samochodów Lublin. Przed startem ustal godziny odbioru i zwrotu, limit kilometrów oraz zasady parkowania i zwrotu paliwa. Zapisz w nawigacji „pinezki” parkingów przy atrakcjach i stacje paliw przy głównych węzłach – to podstawa płynnego dnia.
W dniu wyjazdu poświęć kilka minut na ergonomię: ustaw fotel, kierownicę i lusterka, sprawdź ciśnienie w oponach, zatankuj z zapasem. W autach o sportowym charakterze świetnie sprawdzają się nastawy zrównoważone – przewidywalne reakcje, dobra czytelność układu kierowniczego i komfort na dłuższym odcinku pozwalają się zrelaksować i zachować precyzję.

Przebieg orientacyjny (ok. 170–210 km, 8–10 h z postojami): Lublin → Kazimierz Dolny (rynek, spichlerze, Góra Trzech Krzyży – parkingi miejskie) → przeprawa/objazd na Janowiec (zamek na skarpie, punkt widokowy) → Nałęczów (park zdrojowy, willowa zabudowa, krótkie spacery) → Puławy (zespół pałacowo-parkowy, Świątynia Sybilli, park nad Wisłą) → Lublin.
Charakter jazdy: między Lublinem a Kazimierzem czekają równe, falujące odcinki z dobrą widocznością. W rejonie Kazimierza i Janowca drogi bywają węższe – kluczowe są płynność i cierpliwość, szczególnie w weekendy. Nałęczów i Puławy nagradzają spokojne tempo i łatwe parkowanie w wyznaczonych strefach.
Zwiedzanie bez pośpiechu: w Kazimierzu zaplanuj spacer po rynku i wejście na punkt widokowy. Miękkie światło poranka lub późnego popołudnia wydobywa z lessowych wąwozów i kamienic to, co najpiękniejsze. W Janowcu zatrzymaj się na zamkowym wzgórzu – szeroka panorama doliny Wisły robi wrażenie o każdej porze roku. Nałęczów to z kolei chwila na oddech w parku zdrojowym; willowy układ alejek jest idealny na krótki, regenerujący spacer. Puławy domykają dzień elegancką architekturą wśród zieleni – zaparkuj na oficjalnych parkingach i przejdź się do Świątyni Sybilli oraz parku nad Wisłą.
Wersja skrócona: jeśli czas ucieka, po Kazimierzu jedź prosto do Nałęczowa i wróć do Lublina przez Puławy, zostawiając Janowiec na kolejną okazję. Wersja wydłużona: dodaj Bochotnicę lub Mięćmierz (punkty widokowe), pamiętając o legalnych miejscach postoju i szacunku dla mieszkańców.
Przebieg orientacyjny (ok. 260–320 km, 9–11 h z postojami): Lublin → Zamość (rynek, ratusz, arkadowe kamienice – wygodne strefy parkowania) → Zwierzyniec (kościół „na wodzie”, aleje, browar – parkingi wyznaczone) → Roztoczański Park Krajobrazowy (dojazdy publicznymi drogami, bez zjazdu na dukty) → Józefów lub Susiec (krótkie spacery przy szumach – tylko z legalnych parkingów) → Chełm (kredowe podziemia – zaplanuj wejście z wyprzedzeniem) → Lublin.
Charakter jazdy: odcinek do Zamościa to równe drogi o czytelnej geometrii, dalej Roztocze oferuje lekko falujące linie i widoki wśród lasów. Przy szlakach pieszych i wodnych poruszaj się wyłącznie po drogach publicznych, parkuj w oficjalnych zatokach i szanuj pieszych oraz rowerzystów.
Zwiedzanie z głową: Zamość warto „czytać” z poziomu rynku – arkady, ratusz z wachlarzowymi schodami i symetria ulic budują wyjątkowy rytm. Zwierzyniec to miękkie przejście w naturę: krótki spacer przy stawach koi po dłuższym odcinku jazdy. W Józefowie lub Suścu zatrzymaj się na legalnym parkingu i przejdź kilkaset metrów do punktów widokowych nad potokami. W Chełmie, jeśli planujesz podziemia kredowe, sprawdź wcześniej godziny wejść i przewiduj czas na zaparkowanie w strefie miejskiej.
Wersja skrócona: Lublin → Zamość → Zwierzyniec → Lublin. Wersja wydłużona: dodaj Krasnobród (kaplica na wodzie, zalew – z wyznaczonych parkingów) albo Tyszowce (rynek, kościoły), o ile masz zapas światła dziennego.

Przebieg orientacyjny (ok. 220–270 km, 8–10 h): Lublin → Kozłówka (zespół pałacowo–parkowy) → Poleski Park Narodowy (ścieżki przyrodnicze – dojazd i parkowanie tylko w wyznaczonych miejscach) → Włodawa (nadbużańskie klimaty, wielokulturowy układ miasta) → Lublin.
Charakter jazdy: drogi wojewódzkie i powiatowe o równej nawierzchni, miejscami węższe odcinki przez lasy i łąki. To trasa „na płynność” i spokojne kadry; fotografuj po zaparkowaniu, bez zatrzymań „na kadr” na łukach i mostach.
Uwaga organizacyjna: Polesie ma wrażliwe ekosystemy – trzymaj się szlaków i regulaminów, nie zjeżdżaj z dróg publicznych, szanuj przyrodę i lokalne zakazy wjazdu.
Miękko falujące trasy dolin i wąwozów: zwinne coupé lub hot-hatch da dużo satysfakcji z precyzyjnego prowadzenia na równych odcinkach i ciasnych dojazdach do centrów. Dłuższe pętle (Roztocze, Polesie): sportowa limuzyna lub gran turismo z adaptacyjnym zawieszeniem zapewni stabilność, komfort akustyczny i większą rezerwę na lokalnych łatkach. W każdym przypadku trzymaj nastawy zrównoważone – na drogach publicznych liczy się przewidywalność, płynność i spokój w manewrach.
Pakowanie ogranicz do minimum – bagażniki w autach o sportowym charakterze bywają mniejsze, a porządek w kabinie poprawia koncentrację. Zadbaj o uchwyt do telefonu, nawigację offline i listę „pinezek”: parkingi przy Kazimierzu, Nałęczowie, Zamościu, Zwierzyńcu, Chełmie i w punktach Polesia, a także stacje paliw przy głównych węzłach.
Jedź zgodnie z przepisami, zachowuj odstępy i sygnalizuj manewry z wyprzedzeniem. W rejonach leśnych i nad wodą zwracaj uwagę na zwierzynę, zwłaszcza o świcie i o zmierzchu. Zdjęcia i ujęcia rób wyłącznie po bezpiecznym zaparkowaniu w dozwolonych miejscach – nie zatrzymuj się „na chwilę” na wąskich drogach, przy mostkach czy na łukach. Szanuj mieszkańców: cicha jazda w miasteczkach, brak głośnych „przegazówek”, parkowanie bez blokowania bram i dojazdów.
Jeśli pogoda się pogarsza, wyraźnie zwolnij i zwiększ dystans. Hamuj progresywnie, unikaj gwałtownych korekt kierownicą, a na stromych zjazdach korzystaj z hamowania silnikiem. Elegancja za kierownicą idzie w parze z bezpieczeństwem – to najlepsza recepta na udany weekend.
Piątek: odbiór auta, krótki objazd miasta, kolacja i regeneracja. Sobota: pętla „Wisła i Uzdrowiska” 8:00–18:00 z przerwami na spacer i posiłek. Niedziela: pętla „Roztocze i Renesans idealny” (albo alternatywa „Północ i bagna”) 8:00–17:00, powrót do Lublina poza szczytem.
Dodaj do ulubionych w nawigacji: parkingi miejskie Kazimierza, Janowca, Nałęczowa, Puław; strefy parkowania Zamościa, Zwierzyńca i Chełma; miejsca postojowe przy ścieżkach Poleskiego PN; stacje paliw przy głównych zjazdach. Dobrze zaplanowane postoje równają dzień – zostaje czas na zdjęcia, kawę i spokojny oddech.
Przedsiębiorcy i Urząd Pracy rozmawiają o współpracy
Chętnie przeczytam inny punkt widzenia, może mnie ktoś przekona, że jest inaczej...
Beton
11:44, 2026-02-03
Przedsiębiorcy i Urząd Pracy rozmawiają o współpracy
Beton bredzi totalnie jak to beton.
niestety
11:15, 2026-02-03
Przedsiębiorcy i Urząd Pracy rozmawiają o współpracy
Tzw. Urząd Pracy nie istnieje po to, aby bezrobotnym znaleźć zajęcie, ale głównie po to, coby było gdzie pozatrudniać swoich po wyborach samorządowych... zdaje mi się, że potencjalny pracodawca nie ma obowiązku informować tej instytucji o zapotrzebowaniu na pracownika, co jest kuriozum, podważającym sens istnienia tej instytucji... no, ale przekładanie papierów w urzędzie to jest to, o czym wszyscy marzą... "wysoko, najedzony i za nic nie odpowiada"...
Beton
11:04, 2026-02-03
Przedsiębiorcy i Urząd Pracy rozmawiają o współpracy
Jeśli rozsądnemu pracodawcy zależy na solidnym pracowniku to go doceni. Urząd Pracy jest potrzebny, tylko dyletanci nie mają pojęcia o działaniach tej instytucji.
czytelnik
10:56, 2026-02-03