[REAKCJA_LAPKI]53763[/REAKCJA_LAPKI]
Powrót do korzeni
Kapela podwórkowa to zjawisko znane w polskim krajobrazie kulturowym od dawna. W czasach, gdy ulice i podwórka tętniły życiem, niemal każde osiedle miało swoją własną kapelę, której muzyka stanowiła nieodłączny element codziennych radości, świąt i uroczystości. Repertuar tych zespołów sięgał obserwacji życia codziennego, a ich melodie były skoczne, pełne energii i inspirowane popularnymi utworami estradowymi, kabaretowymi czy operetkowymi.
[FOTORELACJANOWA]13338[/FOTORELACJANOWA]
W Lwowie, niegdyś jednym z głównych ośrodków tego zjawiska, niemal każda uliczka miała swoją własną kapelę. Amatorzy muzyki, grając na instrumentach, zarabiali na życie, jednocześnie umilając mieszkańcom codzienność. Dziś, dzięki takim wydarzeniom jak Zlot Kapel Podwórkowych, możemy na nowo poczuć klimat tamtych czasów i przypomnieć sobie, jak ważną rolę odgrywała muzyka w życiu miejskiej społeczności.
Festiwal nawiązujący do tradycji
Podczas tegorocznego Zlotu, wśród uczestników można było usłyszeć zarówno dawne utwory folkloru miejskiego, jak i kompozycje nawiązujące do współczesnych problemów społecznych. Kapelom towarzyszyła niezwykła atmosfera, która przenosiła słuchaczy w przedwojenne polskie miasta, pełne gwaru, śmiechu i muzyki.
Na scenie letniej BCK wystąpiły m.in.: Górnicza Kapela Podwórkowa „Karbon” z Puchaczowa, kapela podwórkowa „Uroczysko” z Krasnegostawu, Kapela „Swojacy” z Kraśnika, Biłgorajska Kapela Podwórkowa „Wygibusy” oraz Kapela Va Bank – wszystkie zespoły, które swoimi występami przywróciły na scenę ducha miejskiej muzyki.
Zlot Kapel Podwórkowych 2025
Zlot Kapel Podwórkowych 2025 to nie tylko muzyczne wydarzenie, ale także podróż w czasie, która pozwoliła mieszkańcom Biłgoraja i okolic na chwilę powrócić do korzeni i poczuć klimat dawnych polskich miast. To świetna okazja do przypomnienia, że muzyka miejska to nieodłączny element dziedzictwa kulturowego, który warto pielęgnować i propagować dla przyszłych pokoleń.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Niestety nie pomógł sprzeciw polskiego rządu, ani Francji, Austrii, Irandii i kilku innych krajów. Biznes się liczy dla tych, którzy umowę podpisali. Trzeba będzie na ile się da unikać kupowania towarów spożywczych z krajów Ameryki Południowej. W ogóle powinny być konkretne informacje dla klientów o sklepach z polską żywnością. Obecnie nie tylko w marketach sporo np. mięsa z importu. Niestety drób także z polskich hodowli bywa kiepskiej jakości (jedynie kurczaki tzw. zagrodowe ok). To musi ulec zmianie, nie chcemy produktów z chemią, z antybiotykami. Kontrole produkcji niezbędne.
Niestety
17:54, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Nie interesują mnie ogólne założenia umowy, tylko całość a z tego co wiem to jest ona utajniona... ciekawe dlaczego? Czego się boją? Jeżeli myślicie, że będziemy jeść wyborną wołowinę argentyńską czy świeże owoce to gratuluję humoru... bo dla nas biedoty będzie mączka sojowa okraszona glifosatem, kukurydza z atrazyną i woskowane banany, których tam nie nie jedzą, bo niedobre ale tanie.. ale ważne że Niemcy zarobią... a polskie z nazwy rządy, to są przeciw a nawet i za, zależnie od tego, jakie instrukcje z Berlina czy Brukseli padną... i nie ściemniajcie o kontroli na granicach, bo to też już wiemy i znamy : zrobi się termin "żywność techniczna" i wszystko wjedzie... mniam
Beton
14:32, 2026-01-11
Myśląc, że pomaga siostrze straciła tysiąc złotych
Gdyby ta pani zatelefonowała do siostry to uniknęłaby straty. Dlaczego ludzie tak dają się nabrać, zdumiewające.
rada
10:10, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Przecież polski rząd jest przeciwny tej umowie, protestują nie tylko polscy rolnicy ale też w innych krajach UE. Nie wiadomo jakie towary mają być importowane z Ameryki Południowej, dobre owoce kupimy od nich taniej jak najbardziej jeśli nie nasycone chemią, ale nie mięso, mięso wolimy polskie ( wyłącznie dobrej jakości co wymaga kontroli produkcji).
czytelnik
10:06, 2026-01-11