Wydarzenie podzielone zostało na dwie części. W pierwszej zaprezentował się - działający w Bukowej w Gminie Biłgoraj, Zespół Śpiewaczo - Obrzędowy "Jarzębina". Artysci amatorzy zaprezentowali spektakl "Kumie zróbcie mi gromnicę". -W naszej Gminie Biłgoraj, mamy to szczęście, że działają aktywnie twórcy ludowi. Jednym z takich twórców jest Tadeusz Małysza, który trudni się wykonywaniem gromnic woskowych, tradycyjna metodą toczenia. Metoda ta przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Na bazie tego oraz ubogacając to autentycznymi obrazami z życia naszej wsi sprzed kilkudziesięciu lat powstał spektakl obrzędowy. Scenariusz do niego napisała Maria Jargieło, założycielka Zespołu Jarzębina. Spektakl pokazuje nie tylko proces tworzenia gromnicy ale przypomina także zwyczaje i obrzędy z tym związane, czy zapomniane już, archaiczne pieśni ku czci Matki Bożej - mówi dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Biłgoraju, Celina Skromak.
-Wykonywania świec gromnicznych nauczył mnie dziadek. Nie były to jednak żadne szkolenia, po prostu przyglądałem się tego jak on wykonywał świece. Podstawą jest wosk pszczeli, który kupują u miejscowych pszczelarzy. Wosk należy pozostawić na piecu, by zmiękł, następnie go podzielić na kawałki z których będą wykonywane świece. Kiedyś robiło się świece duże, dziś wykonuje takie zgrabne, wysokości około 50 cm. Następnie na specjalnej desce toczę świecę, gdy ma ona już swój kształt, nacinam ją drewnianym nożem i wkładam knot, wykonany z nici, które przędła moja babcia i które mają około 80 lat. Następnie świeca toczona jest nadal, by się wszystko zasklepiło. Ostatnim efektem jest pozostawienie świec by wystygł, stężał wosk. Końcowym etapem jest polerowanie świecy - wyjaśnia Tadeusz Małysza.
Po spektaklu, regionalne tańce i przyśpiewki zaprezentowała - działająca przy Biłgorajskim Centrum Kultury - Grupa Folklorystyczna "Pokolenia". Grupa, to osoby dorosłe, mieszkańcy Miasta Biłgoraja i okolic, którzy po ukończeniu szkół, swoje życie rodzinne i zawodowe związali z Biłgorajem, a swój czas dla siebie realizują poprzez uprawianie tańca. Zajęcia taneczne traktują jako radość życia, miejsce spotkań z przyjaciółmi o takich samych zainteresowaniach, poznawanie tradycji i kultury własnego regionu i innych narodów a także jako świetną przeciwwagę dla stresów wynikających z pracy zawodowej. Grupę tworzą byli tancerze i tancerki Zespołu Tańca Ludowego "Tanew", Zespołu Tańca Ludowego UMCS w Lublinie, Zespołu Pieśni i Tańca Jawor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie ale także osoby, które uprawiają lub uprawiały inne niż ludowy formy tańca, w tym taniec towarzyski czy jazzowy, amatorzy i pasjonaci folkloru. W zespole także tańczą i śpiewają osoby dorosłe, pracujące zawodowo jako nauczyciele, informatycy, prawnicy, architekci, urzędnicy, osoby prowadzące własne biznesy, policjanci i inni. Taniec ludowy i kultura tradycyjna łączą grupę, pozwalając im rozwijać swoje zainteresowania, oraz interesująco spędzać wolny czas. Grupa swoimi występami uświetnia imprezy miejskie, ale ze względu na wysoką jakość swoich prezentacji równie chętnie koncertuje za granicą. Założycielką i choreografem grupy Anna Iskra, a instruktorką i korepetytorką zespołu jest Iwona Pawlos.
-To co dziś zobaczyliśmy na scenie, to nic innego jak nasze niematerialne dziedzictwo kulturowe. To doskonale wpisuje się w konwencję UNESCO, która chce zachować od zapomnienia i zatracenia całego bogactwa kulturowego związane z ludzkim duchem, czyli to wszystko czego nie da zamknąć się w skansenie, muzeum, co jednak tworzy podstawy kultury. Winniśmy więc instytucjonalnie ale także i scenicznie i organizacyjnie wspierać działania,które to niematerialne dziedzictwo zachowują i przekazują kolejnym pokoleniom. To nasze zobowiązanie wobec przyszłych pokoleń - zaznacza głównym instruktor ds. dziedzictwa kulturowego Lubelszczyzny w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Lublinie, Andrzej Sar. Wieczorne spotkania z biłgorajską kulturą przygotowały Biłgorajskie Centrum Kultury i Gminny Ośrodek Kultury w Biłgoraju.
/bilgoraj.com.pl/
13:16, 20.02.2020
Impreza ( o której w artykule ) super. A skoro o kulturze, to bardzo dobrze, że już nie będzie produkowany serial "Rodzinka". Serial pełen chamstwa, pyskówek, wulgaryzmów, słowem fatalny przykład zachowań.Podobne w realnym życiu niszczą niejeden związek,niejedną rodzinę.
18:58, 20.02.2020
Ten komentarz ponizej to czysty idiotyzm
10:14, 21.02.2020
Jak widać są tacy, którym beznadziejny serial się podoba. Psychologom raczej nie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Biłgoraj. 81 lat od zakończenia II wojny światowej
Wymyślili kolejná uroczystość i się w święta bawią zamiast zająć się robotą, w godzinach pracy takie głupoty, oni mają pomieszane.
Tacy sa
16:42, 2026-05-08
OSP Sól zbiera na quada gaśniczego
A co inne jednostki? Kilkadziesiąt brało udział w gaszeniu pożaru. Malysza w Soli ma już quada. Jakie 300 tysięcy ? Tyle nie kosztuje quad. Zbiórka jak coś powinna być dla biedniejszych jednostek. Nie dla Soli.
Stop
15:49, 2026-05-08
OSP Sól zbiera na quada gaśniczego
Akcja szczytna ale powinna być zasponsorowała z góry z dotacji, a nie ze zbiórki. Pobliskie miejscowości Puszczy zmagają się ze starym sprzętem gdzie nawet smochód Strażacki kupują ze zbiórki bo niby brak pieniędzy w gminie jak i dotacji na to. Np Osuchy gdzie znają teren i drogi przeciwpożarowe posiadają na stanie starego tylko stara na stanie. Podobno teraz uzbierali na starą 266 gdzie też już swoje lata ma
roztoczanin
15:38, 2026-05-08
OSP Sól zbiera na quada gaśniczego
Przecież OSP Sól ma quada. Mają dochody z wynajmu pizzeri i masztu antenowego. Radny Małysza korzysta z okazji... Sól a Osuchy to prawie 40km odległości!!! Wspierajcie lokalna jednostkę a nie tego gwiazdora
Dawid
15:34, 2026-05-08