Wysiedlenia Zamojszczyzny rozpoczęły się jesienią 1942 roku. Przez ponad pół roku niemiecki okupant wysiedlił kilkaset wsi, gotując ponad 100 tys. obywatelom Polski gehennę. 18 marca 1943 roku rozpoczęła się pacyfikacja miejscowości Różaniec leżącej miedzy Tarnogrodem, a Zamchem. -Działania Niemców spowodowane były także aktywnością partyzancka na tym terenie i pomocą jaką żołnierze AK i BCh otrzymywali od mieszkańców tej ziemi. Nawet jeśli mieszkańcy Różańca nie mieli wśród członków swych rodzin żołnierzy Polskiego Podziemia, to wspierali ich nie tylko materialnie ale także mentalnie. To rozwścieczyło Niemców, którzy partyzantów nazywali bandytami. Na wiosnę 1943 roku zaplanowali akcję pacyfikacyjną, która miała zlikwidować zaplecze dla tych oddziałów. Rozpoczęli ją 18 marca - wyjaśnia historyk i regionalista Piotr Kupczak.
Realizacja zbrodniczych zamiarów okupanta była kolejną odsłoną wojennej gehenny mieszkańców Ziemi Biłgorajskiej. -Niemcy w nocy z 17 na 18 marca otoczyli obszar od "szosy" Tarnogród - Sieniawa do granicy Ruda Różaniecka o długości około 35 km. By nikt nie wydostał się z pierścienia zamontowali karabiny maszynowe. 18 marca z samego rana podpalili pierwsze budynki, Ogień szybko ogarną drewniane zabudowania wsi na długości około 5 km - przypomina sołtys Różańca II Czesław Larwa. Tak wspomina ten tragiczny dzień Janina Larwa, które wówczas miała około 10 lat: -Powstał jakiś wielki szum we wsi, ludzie krzyczeli że gospodarstwa się palą, łuna szybko ogarniała kolejne zabudowania. My wybiegliśmy z domu i mama zebrała cała rodzinę na środku podwórka. Musimy się pożegnać bo nie wiadomo czy przeżyjemy dzisiejszy dzień, przytulała nas i dawał do ucałowania krzyż, który wyniosła z domu. W pewnej chwili podbiegł niemiecki żołnierz i rzucił w nasze zabudowania granat, Od razu wybuchł ogień, krzyk ludzi mieszał się z kwileniem palonych żywcem zwierząt. Myśmy się rozbiegli ja cały czas trzymałam się spódnicy mamy, byłam przerażona.
Dla wielu osób, które przeżyły pacyfikację wspomnienia nawet po 75. latach są jak otwarta rana. -Tego nie da się opowiedzieć. Wszyscy byli przerażeni, biegali w panice, ktoś próbował uwalniać zwierzęta, ktoś inny gasić, ktoś uciec na pola. Niemcy do nich strzelali, do wszystkich, którzy nie wykonywali ich poleceń. Zganiali ludzi do miejsc zbiórek, tu segregowali oddzielając kobiety, dzieci i starców od mężczyzn. Tych których nie zabili pogonili drogą do Tarnogrodu i zamknęli w kościele, stamtąd wywieźli do (obozu przejściowego - przyp. Red.) Zwierzyńca. O tym się nie da opowiadać, żeby zrozumieć co to było, trzeba by to przeżyć. Ja przeżyłam, bo Duch Święty natknął mnie bym schowała się za ołtarzem głównym kościoła w Tarnogrodzie, wysoko za obrazem św. Jana Nepomucena. Tam schowana spędziłam cała noc, kiedy zrobiło się cicho wyszłam, w Różańcu została jedynie pożoga i nieliczne osoby, które w dymie schowały się przed Niemcami - wspomina Maria Kida, podczas pacyfikacji była nastolatka.
18 marca 1943 roku, podczas pacyfikacji wsi zginęło wg. szacunków około 70 osób, spalono blisko 550 budynków. -Umarłych wieczność dotąd trwa, dopóty pamięcią im się płacii - zaznacza sołtys Larwa. -Do dziś w lokalnej społeczności pozostał ból, który przyniosła wojna i barbarzyńskie działania Niemców. Nie ma chyba w Różańcu rodziny, której pacyfikacja miejscowości by nie dotknęła - dodaje Kupczak.
Na rocznicowo uroczystości złożyła się Msza święta i montaż słowno - muzyczny w wykonaniu uczniów miejscowej szkoły. A swa obecnością odchody zaszczyciły poczty sztandarowe, władze samorządowe oraz mieszkańcy Gminy Tarnogród. Centralnym punktem uroczystości była Msza święta, sprawowana w intencji pomordowanych.
/bilgoraj.com.pl/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Straty po pożarze w Nadleśnictwie Józefów
Strażacy nie mieli jedzenia koła gospodyń wiejskich ugotowały im je w garnkach od Romanowskiego.
19:58, 2026-05-08
OSP Sól zbiera na quada gaśniczego
Być może organa wymiary sprawiedliwosci ustalą przyczynę pożaru Puszczy Solskiej, który rozpoczął się w pobliżu wsi Kozaki. Pewnie będzie ustalane czy np. ktoś wtedy nie palił traw.
Być może
17:55, 2026-05-08
Biłgoraj. 81 lat od zakończenia II wojny światowej
Zakończenie wojny to ważna data w historii. Na pewno zakończyła się nie tak, jak byśmy chcieli. Niestety zachodnie mocarstwa ( Jałta) skazały Polskę na syrefę wpływów ZSRR. Na szczęście to już minęło, ale nie minęła podłość ruskich.
historia
17:51, 2026-05-08
Biłgoraj. 81 lat od zakończenia II wojny światowej
Wymyślili kolejná uroczystość i się w święta bawią zamiast zająć się robotą, w godzinach pracy takie głupoty, oni mają pomieszane.
Tacy sa
16:42, 2026-05-08