Jak podkreśla w rozmowie z naszym Serwisem Wiesława Kubów dyrektor GOK w Łukowej, pomysł zorganizowania "Orszak Trzech Króli" zrodził się podczas wspólnych spotkań pracowników Ośrodka Kultury i przedstawicieli zespołów ludowych działających na terenie Gminy. -Inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem i pozytywnym odzewem zarówno członków zespołów jak i mieszkańców naszej Gminy. Przygotowany został program pochodu i podzielone obowiązki, zarówno pracownicy GOK, jak i członkowie OSP oraz przedstawiciele lokalnej społeczności włożyli wiele starań, przygotowano, stroje, oprawę muzyczną oraz konie i zabezpieczenie pochodu - wyjaśnia Kubów.
Orszak wyruszył przeszedł połowę miejscowości, by dotrzeć do parafialnego kościoła. W czasie drogi zeposły ludowe oraz dzieci i młodzież śpiewali przygotowane tradycyjne polskie kolędy. W świątyni, u żłóbka, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie przyszedł czas na modlitwę i zadumę. Następnie orszak ruszył pod Gminny Ośrodek Kultury, gdzie dla wszystkich uczestniczących wystąpiła kapela z Cieszanowa. Nie zapomniano także o gorącej herbacie, dla młodzież i dzieci przebrane, którzy przebrali się za królów, pastuszków i aniołków przygotowano drobne upominki.
Orszak Trzech Króli, to emanacja Uroczystości Objawienia Pańskiego, potocznie nazywany w Polsce Świętem Trzech Króli, która stanowi ważny punkt w kalendarzu liturgicznym – należy do jednych z pierwszych świąt, które ustanowił Kościół. Wspominane jest wówczas wydarzenie opisane w Ewangelii Mateusza, w którym Mędrcy ze Wschodu nazywani również Królami lub Magami (w VIII wieku nadano im imiona Kacper, Melchior i Baltazar), wyruszyli do Betlejem, by pokłonić się Nowonarodzonemu Jezusowi. Prowadzeni przez betlejemską gwiazdę, przynieśli Jezusowi dary: mirrę, złoto i kadzidło. Uroczystość przypomina, że Syn Boży Narodził się dla wszystkich i każdemu ofiaruje Swą miłość i zbawienie. Udział w orszaku jest także pokazaniem na zewnątrz swej wiary i przywiązania do Kościoła.
/bilgoraj.com.pl/
vcg08:44, 14.01.2014
No Biłgoraj powinien się uczyć od Łukowej u nas Schodzinski i Tokarski nawet na osiolkach nie jechali ale po co jak mają państwowe dorożki
obecny08:46, 14.01.2014
uroczystość ładna, pogoda tylko popsuła szyki, ale brawo za organizację i chęci
Dzienik wschodni, a 19:00, 14.01.2014
Z akt sprawy wynika, że Magdalena I. postanowiła wyciągnąć od posła kilka tysięcy złotych. Pomagali jej w tym Przemysław S. (pracujący dla jednego z lubelskich biur detektywistycznych) i Szczepan P. 19 grudnia 2012 roku kobieta umówiła się z posłem w hotelu Luxor w Lublinie.
Polityk zarezerwował tam pokój na fałszywe nazwisko i wieczorem przyjechał z Warszawy.
Kiedy spotykał się z Magdaleną I., ta nagrywała ich rozmowy. Jej dwaj wspólnicy zrobili zdjęcia, kiedy para wychodziła z hotelu.
Poseł ruszył w drogę powrotną do stolicy. Wtedy skontaktował się z nim jeden z szantażystów. Chciał od Szeligi 3 tys. zł w zamian za rezygnację z publikacji zdjęć. Poseł początkowo chciał płacić, później jednak powiadomił o sprawie policję. Magdalena I. oraz jej dwaj kompani staną przed sądem. Polityk ma w tej sprawie status pokrzywdzonego.
Sprawa ma jednak nie tylko wątek obyczajowy. Dziennik Rzeczpospolita doniósł, że poseł uzyskał w Kancelarii Sejmu zwrot kosztów hotelu za nocleg w dniu, kiedy spotkał się z Magdaleną I.
Jak informuje gazeta, w grudniu 2012 Szeliga odwiedzał Luxor w sumie trzy razy. Przedstawił w związku z tym faktury na 615 zł. Kancelaria rozliczała też dwa noclegi z września na kwotę 390 zł.
Informacje Kancelarii Sejmu potwierdza lektura akt sprawy sądowej. Na liście dowodów widnieje faktura za nocleg z 19 grudnia, w pokoju 107. Dlaczego poseł nie zapłacił za hotel z własnej kieszeni?
– Nie udzielam żadnych informacji dotyczących sprawy – kwituje Piotr Szeliga.
Na łamach Rzeczpospolitej poseł zapewniał, że faktury z 19 grudnia nie należy wiązać z aferą obyczajową. – Zatrzymuję się w tym w hotelu, kiedy mam umówione spotkania służbowe w Lublinie (...). Z tego, co dzisiaj pamiętam, następnego dnia rano miałem umówione spotkanie z członkami partii z Zamościa – tłumaczył.
Jednak z akt sprawy jasno wynika, że zaraz po spotkaniu z Magdaleną I. poseł ruszył w drogę powrotną do Warszawy. Śledczy dokładnie zbadali, co robił feralnego wieczora. Zabezpieczyli m.in. nagrania z hotelu, stacji benzynowej i sprzed baru McDonald's, gdzie Szeliga spotkał się z szantażystą.
W hotelu, w którym doszło do spotkania nie udzielono nam informacji, ile razy poseł korzystał z jego usług, ani ile razy brał fakturę wystawioną na Kancelarię Sejmu. Tłumaczono to troską o komfort hotelowych gości, wśród których jest wiele znanych osób.
zyQrboEMTUrOAMNcEF11:00, 28.01.2014
greg.txt;1;3
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ponad 3 miliony złotych na wodociągi. Gmina Biłgoraj in
A kanalizacja w Ruda Solska???
Ej wójt???
19:03, 2026-04-11
Jaskółki „przyleciały” do Księżpola! Nowa fontanna już
dodatkowe koszty na randce.Do tej pory u nas w Smolsku punkty zbiorcze to były pod remizą,teraz panny chcą do jaskółek jechać i podziwiać tych turystów,szczególnie turystów z Japonii i USA.
Mlodziak
13:59, 2026-04-11
Lubelskie. 140 osób ustalonych i zatrzymanych
Alimenciarze to przestępcy jak nie mają pracy?
Bacik
12:27, 2026-04-11
Cześć Ich Pamięci!. Powiat uczcił ofiary Smoleńska
Jest dokładnie tak jak pisze mój poprzednik, zdjątko , rolka i patriotyzm kwitnie, ludzie o opamiętanie proszę, to ludzie którzy dla władzy i kasy własną matkę sprzedadzą.
drawl
12:24, 2026-04-11