Góry nie wybaczają błędów, nie uznają taryfy ulgowej, a w zderzeniu z wojskowym rygorem potrafią złamać nawet najtwardszych. Jednak mieszkaniec Biłgoraja, Sebastian Szpinda, po raz kolejny udowodnił, że jest człowiekiem od biegowych zadań specjalnych. W sobotę, 30 maja 2026 roku, stanął na starcie jednego z najbardziej ekstremalnych wyzwań w kraju - Górskiego Biegu Komandosa, pokonując dystans 46 kilometrów w pełnym umundurowaniu i z ciężkim ekwipunkiem.
Górski Bieg Komandosa (BGK) to nie jest zwykły maraton terenowy. Formuła tego wydarzenia powstała na bazie realnych, morderczych elementów Selekcji do Wojsk Specjalnych. To właśnie w surowych warunkach górskich elitarne jednostki komandosów na całym świecie sprawdzają limity ludzkiej wytrzymałości. Trasa BGK w dużej mierze pokrywa się z trasą autentycznej selekcji do JW NIL, a nad jej przebiegiem czuwał wieloletni szef tego sprawdzianu.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Ostatni etap wojskowej weryfikacji – górski maraton z dodatkowym obciążeniem – jest zarezerwowany wyłącznie dla tych, którzy przetrwali wcześniejsze 5–6 dni psychofizycznego piekła: bytowania, nawigacji bez map, permanentnego braku snu i nieustannej walki z własnym organizmem. W cywilnej, choć niemal identycznie surowej formule tego sprawdzianu, wystartował Sebastian Szpinda.
Warunki, z jakimi musiał zmierzyć się biłgorajanin, najlepiej oddają rygorystyczne zasady techniczne biegu:

W tym ekstremalnym wyzwaniu wystartowało 107 doskonale przygotowanych zawodników z całej Polski. Sebastian Szpinda zameldował się na macie z kapitalnym czasem 8:10:18 h, co pozwoliło mu na zajęcie rewelacyjnego, 12. miejsca w klasyfikacji generalnej.
- Trasa nieoznakowana przez organizatora, prowadzona szlakami Beskidu Wyspowego i Beskidu Makowskiego. Mundur plus obowiązkowe obciążenie 10 kg, do tego obuwie taktyczne nie ułatwiały tematu. W skali trudności od 1 do 10, taka mocna 5 - podsumował swój start skromnie, ale z żołnierską zwięzłością Sebastian Szpinda.
::news{"type":"see-also","item":"53928"}
Wyczyn biłgorajskiego biegacza budzi ogromny szacunek. Pokonanie niemal 50 kilometrów w Beskidach, niosąc na plecach dodatkowe kilogramy i biegnąc w sztywnych butach wojskowych, to pokaz niesamowitego hartu ducha, żelaznej kondycji i odporności psychicznej. Sebastian Szpinda po raz kolejny pokazał, że dla biłgorajan nie ma barier nie do pokonania! Gratulujemy!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ilu milionerów w Biłgoraju? Dane fiskusa
Oznacza to, że żyje się w Polsce coraz lepiej, coraz więcej zamożnych.
nieźle
09:42, 2026-06-07
Nowa zastępczyni wójta w Aleksandrowie
Anzej podróżniczek spacery po lesie organizuje.lesniek z 27 letnim stażem.... No no ładnie to że wiek rośnie nie znaczy że i staż. Weź na wycieczkę Łukasz na jagody bo ileż Krystyna będzie na niego robiła.
Robin hood
07:30, 2026-06-07
Ogólnopolski turniej wiedzy pożarniczej "Młodzież...
contact us for quick and urgent loans , [email protected]
[email protected]
05:17, 2026-06-07
Nowa zastępczyni wójta w Aleksandrowie
Ładna
Obiektywny
14:39, 2026-06-06