W piątkowy wieczór, 20 marca 2026 roku, parafia w Łukowej wypełniła się pątnikami gotowymi na jedno z najtrudniejszych wyzwań duchowych roku. To już piąta edycja Ekstremalnej Drogi Krzyżowej organizowanej w tej wspólnocie. Inicjatywa, która zrodziła się z oddolnej potrzeby wiernych, na stałe wpisała się w wielkopostny krajobraz powiatu biłgorajskiego.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Dla wielu uczestników EDK to coś więcej niż nabożeństwo – to próba charakteru i okazja do spotkania z własnymi słabościami. Jak podkreśla ks. Łukasz Łukasiewicz, wikariusz parafii w Łukowej, ludzie szukają dziś przestrzeni, której nie znajdą w gwarnym kościele:
- Ludzie potrzebują czasu ciszy, modlitwy i skupienia w trasie. To szczególny czas przeżywany nie w tłumie, lecz w samotności lub małej grupie. To moment, w którym można przemyśleć swoje życie i ramię w ramię z Chrystusem przejść Jego drogę krzyżową - zaznacza ks. Łukasz.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"14675"}
Organizatorzy przygotowali cztery warianty tras, dostosowane do różnych możliwości fizycznych pątników. Każda z nich miała swój początek i koniec przy kościele parafialnym:
Mimo niesprzyjającej aury – niskiej temperatury i opadów deszczu – nastroje wśród uczestników były pełne determinacji. Dla Michała Szostaka, mieszkańca Łukowej, EDK to forma „zmużonej” modlitwy i zadumy nad losem, która umacnia więzi rodzinne i wiarę.
::news{"type":"see-also","item":"62126"}
Z kolei dla Weroniki Pękali, która w trasę wyruszyła po raz trzeci, nocna wędrówka ma w tym roku szczególny wymiar:
- Jestem w tym roku maturzystką, więc idę z intencją zdania egzaminów. Ale przede wszystkim jest Wielki Post – chcę się wyciszyć i skupić na wierze. Pogoda bywa różna, jest chłodno i pada, ale wierzę, że uda się dojść do celu - mówiła przed startem.
Wydarzenie rozpoczęło się uroczystą Mszą Świętą o godzinie 18:00, po której odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu. Następnie, wyposażeni w aplikacje z rozważaniami, latarki i drewniane krzyże, uczestnicy ruszyli w noc. Przed nimi było kilkanaście godzin marszu, który dla wielu zakończył się dopiero o świcie.
EDK w Łukowej po raz kolejny udowodniła, że duchowość nie musi być zamknięta w murach świątyni – czasem najgłośniej Boga słychać w ciężkim oddechu na 30. kilometrze i w szumie lasu pod Osuchami.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tradycja klasowych tablo w biłgorajskim Elektryku
Dawny elektryk to obecnie różnorodne kierunki nauczania w różnych zawodach, bardzo potrzebnych, w tym nawet w dziedzinie ekonomii ,o czym dowiaduję się z tego artykułu.
Plus
06:22, 2026-05-24
Tradycja klasowych tablo w biłgorajskim Elektryku
Wszytskie szkoły powinny mieć tabla absolwentów. To ważna pamiątka.
tradycja
06:17, 2026-05-24
Konferencja o endoskopii w Biłgoraju
Niestety mało kto o tym wiedział, zabrakło informacji.
niestety
06:14, 2026-05-24
Tradycja klasowych tablo w biłgorajskim Elektryku
Czy dalej trzeba płacić za wykonanie tego tabla ?
Starszy kolega
22:00, 2026-05-23