27 lat, 16 dzieci i jedno wielkie serce. Biłgoraj żegna legendarną Mamę SOS (Foto: SOS Wioski Dziecięce)
W SOS Wiosce Dziecięcej w Biłgoraju nadszedł czas wzruszeń i podziękowań. Po blisko trzech dekadach służby, swoją misję kończy Jadwiga Król – Mama SOS, która dla szesnaściorga dzieci stała się bezpieczną przystanią, przewodnikiem i najbliższą osobą na świecie.
Historia pani Jadwigi w Wiosce SOS zaczęła się w 1999 roku. Zanim jednak trafiła do Biłgoraja, przez 15 lat pracowała jako nauczycielka. Choć kochała pracę z młodzieżą, czuła, że chce dać z siebie coś więcej - stworzyć prawdziwy, kochający dom tym, którzy zostali go pozbawieni.
Zanim pod jej skrzydła trafiły pierwsze dzieci, przeszła intensywne przygotowania. Przez pół roku czerpała wiedzę od doświadczonych Rodzin SOS, współpracowała z psychologami i kadrą specjalistów. Dopiero z takim zapleczem teoretycznym i ogromem empatii otworzyła drzwi swojego domu dla pierwszych podopiecznych.
Przez 27 lat dom pani Jadwigi tętnił życiem. Były w nim wspólne wigilie, radosne wakacje i duma z pierwszych szkolnych sukcesów. Jednak bycie Mamą SOS to nie tylko sielanka. To także codzienna, cierpliwa praca z „trudnymi emocjami” - lękiem, brakiem zaufania i bolesnym bagażem doświadczeń, jakie dzieci przynosiły ze sobą.
[ZT]43629[/ZT]
Dzięki jej wytrwałości, szesnaścioro dzieci odzyskało wiarę w dorosłych i poczucie bezpieczeństwa. Dziś podopieczni Pani Jadwigi są już dorosłymi ludźmi, którzy budują własne życie, niosąc w sercach wartości wyniesione z biłgorajskiej Wioski.
Dziś, gdy jej dzieci wyfrunęły już z gniazda, Jadwiga Król planuje powrót do rodzinnych Gliwic. Czeka tam na nią czas na realizację nowych pasji, na które przez lata brakowało chwil w wypełnionym obowiązkami grafiku Mamy SOS.
Choć fizycznie opuszcza Biłgoraj, ślady jej obecności w życiu wychowanków pozostaną na zawsze.
Odejście tak doświadczonej mamy budzi nie tylko podziw, ale i refleksję. SOS Wioski Dziecięce od lat borykają się z brakiem kandydatów na rodziców zastępczych. Pani Jadwiga, żegnając się z Wioską, zostawia cenną radę dla tych, którzy wahają się przed podjęciem tej drogi:
- Zajrzyjcie w swoje serce i odpowiedzcie sobie na pytanie: czy jestem gotowa dzielić codzienne życie z dziećmi, które dziś są mi obce, ale z czasem staną się moją rodziną? Budowanie wspólnego domu zmienia życie dzieci na lepsze, ale zmienia też nasze własne. To nie jest poświęcenie – wystarczy kochać to, co się robi. Wtedy nie czuje się, że to praca. A na początek najbardziej przydaje się cierpliwość.
Historia Jadwigi Król to dowód na to, że jeden człowiek może zmienić świat – przynajmniej ten świat, który mieści się w granicach jednego, kochającego domu.
Foto: SOS Wioski Dziecięce
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Z Biłgoraja do Krakowa. Wielkopostne przygotowania Ryce
Ci rycerze by sobie stroje dobrali , a może pranie , lub nowe zamówić ale jednakowe, bo patrzeć ciężko.
Ooo
19:59, 2026-02-27
Tym zajmować się będą powiatowi radni w 2026 roku
Sprzedać ten huk i ryk autodrom , korupcja i kumutetstwo od razu zniknie i kupić plac na busy , nie głupoty i uciemiężenie mieszkańców pyłem iłem dymem ,hukiem i próżnością.
Majchr
13:15, 2026-02-27
Z Biłgoraja do Krakowa. Wielkopostne przygotowania Ryce
Dajcie sobie z tymi rycerzami ,jeszcze troszku i to wszystko się posypie , dobrego nie ma , to wymysł .
Tak
13:08, 2026-02-27
Z Biłgoraja do Krakowa. Wielkopostne przygotowania Ryce
chłopaki ! nie róbcie wstydu sobie i nam mieszkańcom Biłgoraja !!!
apel
10:22, 2026-02-27