Oświadczenie Klubu Radnych PiS powiatu biłgorajskiego
Panie Przewodniczący, Panie i Panowie Radni,
w imieniu Radnych, Klubu PiS, Rady Powiatu w Biłgoraju, mam przyjemność zaprezentować Państwu, stanowisko Klubu, z propozycją przyjęcia, proponowanego oświadczenia, jako stanowisko Rady powiatu biłgorajskiego.
Przedstawiając uzasadnienie projektu stanowiska Rady Powiatu Biłgorajskiego w sprawie poparcia patriotycznego hasła „Biłgoraj murem, za polskim mundurem,” dla pełniejszego obrazu, historyczno kulturowego znaczenia, słów „polski mundur”, należy się odnieść, do symboliki naszej ponad tysiąc letniej tradycji, historii i kultury.
Szanowni Państwo,
Polska w Europie była od zawsze. Polska Europę tworzyła, broniła i budowała. Polska nigdy nie była krajem kolonialnym, a polski mundur, nigdy nie splamił się rasizmem, ani krwią ludności tubylczej.
Polska zawsze, przestrzegała, broniła, i chroniła, wspólnych europejskich wartości chrześcijańskich. Polska przestrzegała, prawa rzymskiego i kultury łacińskiej, z większym zaangażowaniem niż ci którzy przyznają sobie dzisiaj patent, na przywództwo moralne, nieomylność i tzw. europejskość. My Polacy, mamy prawo, i chcemy żyć w wolnym, niepodległym i suwerennym kraju, w którym sami będziemy decydowali, jak mamy żyć, i co mamy robić.
W obecnych uwarunkowaniach, geograficznych i geopolitycznych, jakie nas otaczają, tylko zgoda narodowa, ponad wszelkimi podziałami, oraz silna mobilna i doskonale wyposażona armia, może zapewnić nam spokój i pokój. Wolność, suwerenność, i solidarność społeczną, a w konsekwencji, nasz dzisiejszy byt i rozwój. Polskie przysłowie, „zgoda buduje - niezgoda rujnuje”, poucza, przestrzega i przypomina. Dziś, kluczowe dla wszystkich Polaków stają się dwa hasła. „Zgoda Narodowa oraz Armia Narodowa”, pod polskim dowództwem. To dwa filary polskiej wolności i suwerenności XXI w. Rezygnacja, z tych filarów bezpieczeństwa, równać się będzi, z niemiecką hegemonią oraz zaproszeniem, żołdactwa rosyjskiego na polskie ziemie, w tym także do Biłgoraja. A my mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej zbyt dobrze znamy skutki wojennych i powojennych okupacji oraz losy naszych rodzin by milczeć.
[FOTORELACJA]9831[/FOTORELACJA]
Szanowni Państwo,
po tym prologu przypominającym, że Polska nie jest państwem sezonowym, a polscy żołnierze, watahą psów, przejdę do meritum. Polska armia, mundur żołnierski i orzeł na mundurze określa naszą wielowiekową wspólnotę narodową jaką jest Polska. W potocznym znaczeniu słowo mundur, poza funkcją ubioru, cechuje się bardzo głęboką symboliką, żołnierską i patriotyczną.Polski mundur to zaszczyt, honor i szacunek. Polski mundur to polski żołnierz, świadomy jego symboliki, wagi i znaczenia w zachowaniu polskości, wolności i suwerenności naszego kraju.Polski mundur to polscy patrioci, obywatele służb mundurowych, różnych zawodów, zapewniający nam wszystkim właściwy krwioobieg w codziennym funkcjonowaniu naszego społeczeństwa, także Biłgoraja. Ludzie w mundurach służą Ojczyźnie, służą nam wszystkim. Z tego też tytułu zasługują na nasz Polaków, najwyższy i szczególny szacunek oraz uznanie. Tu chylę czoła naszym gościom w mundurach.
My, mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej, żyjemy w strefie przygranicznej, narażonej na zagrożenia, ze strony bezpośredniego sąsiedztwa, wrogich, wobec Polski reżimów, rosyjskiego i białoruskiego.To trwająca i eskalująca, wojna hybrydowa wobec polski, wymusiła budowę nowoczesnej i skutecznej zapory granicznej, z Białorusią. Polska granica stała się, jednym z frontów rosyjskiej agresji, w wyniku której, poprzez destabilizację i anarchizację Polski, miał powstać nielegalny szlak dla setek tysięcy nielegalnych migrantów, głównie z Afryki i Azji. Migrantów, z zupełnie innych kręgów kulturowych i religijnych. Migrantów przywożących ze sobą aspekty post kolonialne, etniczne oraz problemy krajów pochodzenia, np. trudnej lub niemożliwej asymilacji, aż do destrukcji społecznej włącznie.
Zwabiani i zwożeni przez Białoruś, w pobliże polskiej granicy migranci, nie stają w kolejce na przejściach granicznych by je legalnie przekroczyć, tak jak miliony uchodźców wojennych z Ukrainy. Nielegalni migranci, bardziej lub miej świadomie, realizują rosyjsko - białoruski plan chaosu, destabilizacji i podziału Polski. Niestety. Obok rosyjskiej agresji i prowokacji, dezinformacji fejków, wobec Funkcjonariuszy polskiej Straży Granicznej, do chóru wrogich propagandzistów włączyli się również niektórzy polscy politycy. To tzw. autorytety świata polityki, kultury oraz celebryci. Wykazują oni otwartą pogardę i wrogość do Polski i polskiego munduru. Swoimi happeningami granicznymi, aktywnością medialną współgrają z rosyjską wrogą propagandą, eskalując, stworzony przez Rosję konflikt. Natomiast, przekroczenia czerwonej granicy, wszelkich norm moralnych i prawd historycznych, dopuścili się ci Polacy, którzy polskich pograniczników w swojej chorej nienawiści i antypolskości zrównywali z niemiecką zbrodniczą formacją wojskową „Waffen SS”. Epitetami: mordercy, Gestapo, zbrodniarze „wataha psów” itp. Wiodącą rolę w gronie oszczerców, fałszywych autorytetów, przyznać należy twórcom propagandowo - ideologicznego filmu. pt. „Zielona granica”.
To haniebny czerwony paszkwil. Zakłamany i zaplanowany paradokument. To frontalny atak ideologiczny, na polską rację stanu. Atak na Polaków, na nasz kod kulturowy, na polską mentalność, wielowiekową tradycje i tolerancję. Film "Zielona granica", to obsesyjna cyniczna, jednostronna socjotechniczna gra ideologiczna. Gra na emocjach widza. Gra kosztem prawdy. Gra kosztem honoru polskiego munduru. Gra kosztem polskich żołnierzy. To stygmatyzacja rodzin polskiej Straży Granicznej, ich żon, matek ojców i dzieci.
Szanowni Państwo,
to nie polscy żołnierze, mordują kobiety w ciąży. To nie polscy żołnierze są rasistami, jak by chcieli, twórcy filmu. To cecha innych nacji. To żołnierze, z niemieckiej zbrodniczej, formacji wojskowej, Waffen SS. Rozstrzeliwali polskie kobiety w ciąży, ograbiając ich trupy w Powstaniu Warszawskim. To Niemcy, za ukrywanie Żydów, mordowali polskie rodziny z dziećmi, również ograbiając ich trupy. Jak to miało miejsce niedaleko nas, w Markowej. Taka jest prawda. Takie są fakty historyczne, a nie wizje reżyserskie. Jesienią 2023 roku w TVP, Polacy mogli oglądać inny, prawdziwy film. Niepodważalny faktograficznie, i historycznie dokumentalny serial pt. "Reset". Serial, który nie jest jedynie, przyczynkiem i tematem do dyskusji, ale naszą polską, teraźniejszością i przyszłością.
"Reset" to wstrząsający dokument zdrady narodowej, hańby, fraternizacji i uwłaczającego serwilizmu, w stosunku do byłych okupantów, Niemców i Rosji. Serial „Reset” unaocznia i odsłania, ukrywane przed polską opinią publiczną, dokumenty katastrofalnej polityki, zdrady i rozbrajania Polski. Serial „Reset” uświadomił, a wojna na Ukrainie wciąż potwierdza, jakie skutki dla Polski, niosła oficjalna doktryna obronna ówczesnego polskiego rządu na linii Wisły. Była to kapitulancka doktryna, oddająca 1/3 terytorium, w tym nas mieszkańców polski wschodniej, na pastwę zdziczałego rosyjskiego żołdactwa. "Reset" w pełni obnażył również przyczynę słabości liberalno - lewicowych elit rządzących w III RP. To antyrozwojowa filozofia stagnacji w tzw. głównym nurcie. To filozofia, brzydkiej panny oraz zakompleksionego petenta. Petenta kontrolowanego i serwilistycznego w swej niższości. Petenta, który wzorem targowiczan wierzy w to, że Polski i Polaków nie stać na samodzielny byt, podmiotowości i suwerenność. Wartości nadrzędne i ponadczasowe. Wartości które dla Polski i Polaków są najważniejsze, a więc nienegocjowalne.
Szanowni Państwo,
miarą suwerenności, każdego państwa, jest szczelność jego granic. Miarą rozwoju jest podmiotowość gospodarcza. Dziś w XXI wieku, żyjemy w bardzo trudnym dla nas, Polaków otoczeniu i położeniu geograficznym oraz geopolitycznym. Bezpośredniej bliskości brutalnej wojny na Ukrainie. Wojny hybrydowej ze strony Rosji i Białorusi z Polską. Masowej niekontrolowanej nielegalnej migracji. Konflikcie wizji przyszłości Unii Europejskiej jako super państwa. W niedopuszczalnych, brutalnych niemiecko - brukselskich ingerencjach, w pozatraktatowe wewnętrzne sprawy demokratycznej Polski w postaci otwartych gróźb i politycznych szantaży. o czasy degradacji europejskiej cywilizacji łacińskiej. To czasy kiedy prawda, honor, prawo, cnota straciły swoje pierwotne znaczenie, a karierę polityczną, zdobywa słowo kłamstwo.
Nam Polakom nie wolno milczeć, nie dostrzegać, i czekać. O sprawach ważnych, dotyczących nas wszystkich, powinniśmy mówić wszyscy i to mówić głośno, także w takim miejscu, jak dzisiejsza sesja Rady Powiatu. Do takiej postawy odwołuje się, bardzo wyraźnie „Rota ślubowania Radnego”, którą my Radni składaliśmy. Przypomnę, ten krótki wyrazisty, tekst: "Uroczyście ślubuję, rzetelnie i sumiennie, wykonywać obowiązki wobec Narodu Polskiego, strzec suwerenności i interesów Państwa Polskiego, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny, wspólnoty samorządowej powiatu i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw, Rzeczypospolitej Polskiej".
Panie i Panowie Radni,
tylko taka postawa, świadczyć będzie, o naszej samorządności, mądrości, realnej obywatelskości, i patriotyzmie narodowym. Mając na uwadze, powyższe zagrożenia, wyrażamy wielkie uznanie, poparcie i podziękowania, wszystkim Polakom w mundurach. Dziś w szczególności funkcjonariuszom Straży Granicznej. My, mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej nie chcemy w Polsce wojen narkotykowych, gangów ulicznych, masowej przestępczości, kradzieży, gwałtów na naszych kobietach, zamachów bombowych, płonących samochodów. My, mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej stoimy murem, za polskim mundurem.
Tym samym, wyrażamy dezaprobatę wobec tych środowisk, które nie dostrzegają podstawowych zadań polskich funkcjonariuszy w polskich mundurach. Nie dostrzegają, lub nie chcą dostrzec ich codziennej, trudnej służby. To odpowiedzialna, często całodobowa służba w każdych warunkach pogodowych, z narażeniem zdrowia i życia, przed zalewem zorganizowanej agresywnej i sterowanej fali nielegalnych migrantów z Azji, Afryki.
Szanowni Państwo - wszyscy murem, za polskim mundurem
Panie Przewodniczący, zgłaszam wniosek formalny. Wniosek o przyjecie proponowanego stanowiska przez Radę w drodze aklamacji lub formalnego przegłosowania. Gdyby pojawiły się uwagi, zapytania, w obrębie tekstu, chętnie na nie odpowiem.
Dziękuję za uwagę.
Tomasz Książek
Foto: Starostwo Powiatowe w Biłgoraju
6 0
A może zamiast zajmować się wyimaginowanymi problemami to Pan Książek i inni radni poinformowali by dlaczego we wrześniu do powiatowego urzędu pracy wpłynął wniosek o zwolnienia grupowe ponad 200 osób?
0 0
Książek. Taki lokalny Macierewicz.
Wszystko jasne.
0 0
Szkoda czytać całość, bo wiadomo że to stek bzdur i półprawd. Jak się ktoś odwołuje do tradycji i kultury polskiej, to warto posiadać umiejętność posługiwania się językiem polskim. Tysiącletni piszemy łącznie panie radny!