Mieszkańcy Gminy Księżpol, przedstawiciele władz samorządowych i poczty sztandarowe zgromadziły się w miejscu, gdzie w 1943 roku miejscowa ludność została spędzona przez Niemców i członków ukraińskiej dywizji SS Galizien i brutalnie zamordowana. -Jesteśmy dzisiaj na tym wyjątkowym miejscu. Patrzymy na ten kamień. To jest symbol, to jest pamiątka. To tutaj szukamy odpowiedzi o naszą tożsamość, o to kim jesteśmy. On woła z pytaniem o nasz patriotyzm, o naszą walkę o Polskę. On woła z pytaniem jak dziś kochamy Polskę. On woła z pytaniem jak traktuję wolność, którą dostałem, często za darmo, bez jakiejkolwiek ofiary - mówił podczas homilii ks. Adrian Borowski.
Jeszcze żyją osoby, które pamiętają tamte tragiczne dni lipca , sprzed 76 laty. -Miałam wówczas niecałe 11 lat. Niemcy już wcześniej z wioski wywieźli księdza i miejscową nauczycielkę, a akcję wysiedleńczą przeprowadzili w Majdanie wcześniej. Myśmy z podwórka uciekli na pole w zboże, a stamtąd do lasu i w tym lesie się ukrywaliśmy. Nagle wieś zaczęła się palić, a Ukraińcy krzyczeli, kto jest ukryty w lesie czy zbożu niech wychodzi trzeba gasić. Myślmy wyszli i biegniemy do zabudowań, a nagle pojawiają się Niemcy na motorach, jeden kieruje, jeden siedzi za nim, a trzeci na takiej przyczepie z boku i strzelają do ludzi, to cofnęliśmy się od razu do lasu, przed nami zastrzelono jakąś kobietę, która biegła. Krzyk i płacz ludzi i piski zwierząt. To było piekło na ziemi - wspomina pani Julia.
Akcja wysiedleńczo - pacyfikacyjna w Majdanie Starym miała miejsce w dniach 2 - 3 lipca 1943 roku. -W jej wyniku zginęło kilkudziesięciu mężczyzn, dwadzieścia sześć kobiet i piętnaścioro dzieci z dwudziestu sześciu rodzin, zostało spalone 76 gospodarstw. Doszczętnie zdemolowany i sprofanowany został kościół parafialny, w tym Hostie i naczynia liturgiczne. Masakrę jaką schwytanym zgotowali okupanci w sadzie Jana Blicharza i na sąsiedniej łące cudem przeżyły tylko cztery osoby - mówi historyk i regionalista Tomasz Brytan.
-Bez odpowiedzi pozostają pytania o okrucieństwo żołnierzy, którzy dopuścili się tutaj tej zbrodni, bez odpowiedzi pozostaje pytanie czemu mordowano kobiety, starców i dzieci. Czemu ta tragedia dotknęła naszej ziemi. Ten moment to lekcja historii i poświecenia oraz przestroga, do czego prowadzi nienawiść i wojna. To także wołanie o pamięć - zaznacza Wójt Gminy Księżpol, Jarosław Piskorski. Uroczystość zakończyła się złożeniem kwiatów i zapaleniem zniczy.
/bilgoraj.com.pl/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wystawa stała w Muzeum Osuchy 44
Zobaczcie sami niezależni ludzie, mieszkańcy Osuch i okolicy, ludzie proszę o opamiętanie, Ci ludzie dla władzy, zawłaszczą historię, roztocze, kościół , Jana Pawła II i wszystko inne co pozwoli im zostać przy korytach.
towarzystwo
20:40, 2026-05-19
Spotkanie z NOWA Polska w Biłgoraju
Jestem za samorządowcami a nie za politykami, dawajcie pomożemy.
JESTEM
20:33, 2026-05-19
Wystawa stała w Muzeum Osuchy 44
Chcą kasy , chcą zarabiać na muzeum , pomylenie , mulawa zarabiał i zarabia i jeszcze dawny komendant policji w głębi też patrzy na grosz mając taką emeryturę policyjną , myślę że ostatni ktoś da kasę tym próżnym planistom o zgrozo wyprzedzają się w takich proznosciach
Próżniacy
20:26, 2026-05-19
Wystawa stała w Muzeum Osuchy 44
Szpital nie ma kasy na funkcjonowanie.
pilne
19:31, 2026-05-19