Obchody 75. rocznicy pacyfikacji Aleksandrowa rozpoczęły się w godzinach przedpołudniowych na placu przez kościołem parafialnym, tu zebranych powitał Wójt Gminy Józef Henryk Biały.
Następnie poszczególne delegacje złożyły kwiaty przed pomnikiem poświęconym ks. Błażejowi Nowosadowi i mieszkańcom Aleksandrowa, którzy zginęli za wolność Ojczyzny w czasie II wojny światowej.
Centralnym punktem rocznicowych obchodów była Msza święta sprawowana w kościele parafialny w intencji Ojczyzny oraz ofiar niemieckich akcji pacyfikacyjnych i wysiedleńczych. Modlitwie przewodniczył ks. Leszek Oberda, a w koncelebrze znalazł się także ks. Jarosław Kędra. -Ojczyzna to nasz zbiorowy obowiązek, a dobry chrześcijanin to solidny obywatel i dobry patriota. Wdzięczni Bogu za dr wolności, która została nam dana i zadana, modlimy się w intencji Najjaśniejszej Rzeczpospolitej - naszej Matki. Ogarniamy także naszą modlitewną pamięcią wszystkie ofiary pacyfikacji Aleksandrowa, przeprowadzonej przez Niemców w 1943 roku - podkreślał ks. Oberda.
Nadal jeszcze żyje wiele osób, które pamiętają tragiczne dla tej części Ziemi Biłgorajskiej wydarzenia. Wśród jednych z ostatnich świadków jest Jan Otkała. -Dziś mam 90 lat, w 1943 byłem nastolatkiem. Mimo upływu czasu, wszystko to ma przed oczami. To jak obrazy, które nie chcą się zatrzeć. Niemcy do Aleksandrowa przychodzili wysiedlać i pacyfikować kilkukrotnie. Za pierwszym razem zgromadzili wszytskich na początku wsi, tu od strony Biłgoraja. Wówczas oddzielili rodziny żydowskie, było ich kilka i odeszli z nimi jakieś 100 metrów dalej... następnie słychać było karabiny maszynowe i ludzkie piski, i w sekundę ciała Żydów jak lalki padły na ziemię... Nam wtedy kazano się rozejść do domów. Podczas kolejnych pacyfikacji brali już wszytskich. Wpadki jak diabły do wsi, nic nie pozwolili zabrać, zgnali nas na plac kościelny, policzyli i popędzili do Krasnobrodu, stamtąd trafiliśmy do Zwierzyńca, Zamościa i do lubelskiego Majdanka. Z obozu na Majdanku na prace przymusowe na ziemie zachodnie, do majątków przekazanych niemieckim osadnikom - wspomina Jan Otkała.
Dopełnieniem uroczystości była akademia patriotyczna i koncerty Orkiestry Dętej i zespołów ludowych na Polanie Dąbrowa.
/bilgoraj.com.pl/
ommy22:04, 03.05.2018
A gdzie Borowce ??? obrazili się ???
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pożary w gm. Łukowa i Józefów: Wsparcie służb
Ludzie którzy sami z własnej woli i zrozumienia chcą pomóc nie chwalą się tym i nie robią z tego rozgłosu. nie tak jak pewien wójt, który jeździł i nagrywał filmiki w czasie jazdy samochodem, za co z urzędu powinien dostań mandat za używanie telefonu w czasie jazdy. Żenada promować siebie na ogromnej tragedii. Mistrz propagandy.
Anonim
13:46, 2026-05-07
Ponad 1000 ha w ogniu. Walka na Roztoczu
wielka szkoda tych lasów, flory i fauny, ale Puszcza Solska liczy 79 tys. ha, dbajmy o pozostałe 99%
trudno, życie
13:16, 2026-05-07
Pożary w gm. Łukowa i Józefów: Wsparcie służb
przecież minister mówił, że wszystko mają
radna
12:28, 2026-05-07
Potężny pożar lasu między Józefowem a Kozakami
Polska sie kończy,Puszcza Solska sie kończy...To chyba jakis koszmar:(Jeszcze za niedługo nas z naszych terenów z pradziadów,praojcow wygonią jak tak nadal to bedzie następować.Nie trzeba miec dyplomu z nauk zeby pewne okoliczności zaobserwować :(
Polka z stąd
11:27, 2026-05-07