Polska: Łukasz Skorupski - Sebastian Walukiewicz (46. Jakub Kiwior), Jan Bednarek, Paweł Dawidowicz - Przemysław Frankowski, Sebastian Szymański (84. Krzysztof Piątek), Maximillian Oyedele (66. Jakub Moder), Piotr Zieliński, Nicola Zalewski (76. Michael Ameyaw) - Karol Świderski (76. Kacper Urbański), Robert Lewandowski.
Portugalia: Diogo Costa - Diogo Dalot, Ruben Dias, Renato Veiga, Nuno Mendes - Bruno Fernandes (90+1. Otavio), Ruben Neves, Bernardo Silva (90+1. Samuel Costa) - Pedro Neto (81. Nelson Semedo), Cristiano Ronaldo (63. Diogo Jota), Rafael Leao (64. Francisco Trincao).
Przed rozpoczęciem meczu oficjalnie z kadrą pożegnali się bramkarz Barcelony Wojciech Szczęsny i pomocnik Anorthosisu Famagusta Grzegorz Krychowiak.
Uroczystość miała dość skromny charakter. Obaj 34-letni piłkarze otrzymali z rąk prezesa PZPN Cezarego Kuleszy koszulki z liczbą ich występów w kadrze narodowej, oprawione w specjalne ramy.
Licznik występów Szczęsnego w reprezentacji zatrzymał się na liczbie 84, a Krychowiak osiągnął równo "setkę".
"Dziękujemy!" - skandowali kibice, a po kilkudziesięciu sekundach głośnych braw obaj piłkarze zeszli z murawy.
Jedni odchodzą z kadry, inni przychodzą. Od pierwszej minuty w sobotni wieczór szansę dostał niespełna 20-letni pomocnik Legii Warszawa Maximillian Oyedele.
Natomiast w reprezentacji Portugalii po raz 215. wystąpił jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu Cristiano Ronaldo. Słynny zawodnik, który w lutym skończy 40 lat, podczas czytania przez spikera składów spotkał się z buczeniem ze strony niektórych kibiców.
Spotkanie, zgodnie z przewidywaniami, zaczęło się od ataków Portugalczyków. W 10. minucie bliski powodzenia był Ronaldo, który trafił w poprzeczkę, a cztery minuty później uderzenie Bruno Fernandesa świetnie obronił Łukasz Skorupski.
Co się jednak odwlecze... W 26. minucie po podaniu Fernandesa mocny strzał nie do obrony oddał Bernando Silva.
Ku zmartwieniu ponad 50 tysięcy widzów trwał koncert Portugalczyków, z szalejącym na lewej stronie Rafaelem Leao. I właśnie ten zawodnik był bohaterem akcji z 37. minuty. Popisał się kolejnym rajdem, po którym trafił w słupek, ale piłka poleciała w kierunku Ronaldo, który dopełnił formalności. To jego 133. gol w reprezentacji, dzięki czemu śrubuje światowy rekord.
Biało-czerwoni próbowali kontratakować, kilka razy - szczególnie po błędach gości w środku boiska - dostawali się na pole karne rywali, ale nie stwarzali stuprocentowych okazji. W 40. minucie na strzał z dystansu zdecydował się natomiast Sebastian Szymański - piłkę bez kłopotów chwycił Diogo Costa.
W przerwie meczu na murawie pojawili się polscy bohaterowie niedawnych igrzysk paralimpijskich w Paryżu, nagrodzeni brawami przez kibiców.
W drugiej części okazji do braw dla piłkarzy Michała Probierza wciąż było niewiele. Portugalczycy mogli podwyższyć na 3:0, lecz Ronaldo - zamiast strzelać - wolał podać i nic tego nie wyszło. W odpowiedzi głową próbował uderzać Lewandowski, nieskutecznie.
W 60. minucie kolejnym rajdem popisał się Leao, bezskutecznie próbowało go powstrzymać kilku piłkarzy Probierza, udało się to dopiero Skorupskiemu.
Trzy minuty później boisko opuścił Ronaldo. W tym momencie na murawę wbiegł jeden z młodych kibiców, aby zrobić zdjęcie ze swoim idolem. Interweniowały służby porządkowe, ale dość spokojnie - słynny piłkarz wyraźnie pokazywał, żeby nic nie robić jego wielbicielowi...
W 75. minucie formę Skorupskiego sprawdził groźnym i dość zaskakującym strzałem z dystansu Pedro Neto.
Chwilę później Probierz dał szansę kolejnemu debiutantowi - na boisku pojawił się były piłkarz Widzewa Łódź i Piasta Gliwice, a obecnie Rakowa Częstochowa, wyróżniający się w ekstraklasie Michael Ameyaw.
W 78. minucie trybuny wreszcie oszalały z radości. W pole karne wbiegł Piotr Zieliński i mocnym strzałem zdobył kontaktową bramkę.
To oczywiście ożywiło kibiców, a przede wszystkim piłkarzy Probierza, ale... nie na długo. W 88. minucie Portugalczycy ustalili wynik na 3:1. Najpierw w narożniku pola karnego gości upadł Ameyaw. Sędzia był jednak blisko akcji i puścił grę, a po kontrze Portugalczyków i zagraniu piłki przed bramkę pechowe trafienie samobójcze zaliczył Jan Bednarek.
Po trzech kolejkach biało-czerwoni wciąż mają trzy punkty w grupie A1 Ligi Narodów. We wtorek o 20.45 podejmą na PGE Narodowym Chorwatów. (PAP)
bia/ pp/ krys/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bilgoraj.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ekologia w praktyce. Wielkie sprzątanie Tanwi z PZW
Ale to co pisze o Mulawie to prawda czy fałsz????
SPECJALISTA
19:19, 2026-04-04
Ekologia w praktyce. Wielkie sprzątanie Tanwi z PZW
Ten Borowwiec to ile już ma wyroków? Rozlicza się że skarbówką jak bierze pieniądze za wynajem od biednych ludzi? Jego siostra była posłanka ile zarabia? a brat wójt? Taka mała gmina Aleksandrów a pensja jak w dużym mieście. Cała rodzina bez wstydu.
Bud
18:58, 2026-04-04
Zielona rewolucja w Biłgoraju: Ponad 10 mln zł na parki
Inwestycje wymienione w artykule zasługują na pochwałę. Będzie ładniej , zdrowiej i praktyczniej. Na pochwałę zasługuę także fakt pozyskania ogromnych środków na dofinansowanie. Wszytsko to świadczy o gospodarności i skuteczności.
Z Biłgoraja
09:53, 2026-04-04
Ekologia w praktyce. Wielkie sprzątanie Tanwi z PZW
Mulawa specjalista od wszystkiego, budowlaniec, chemik, historyk, polityk, sportowiec ale na pewno nie społecznik, to człowiek który szuka ciągle kasy, naszej kasy podatników, założyli stowarzyszenie ,,Bezsilne Biłgorajskie" klub wzajemnej adoracji, dobrze to opisał Borowiec, ludzie otwórzcie oczy .
specjalista
08:46, 2026-04-04