
Anna Grygiel, jedna z organizatorek, podkreślała, że głównym celem spotkania jest promowanie tradycyjnych potraw i metod ich przygotowywania, a także przekazywanie tych wartości młodszym pokoleniom. - Chcemy pokazać najmłodszym, jak kiedyś przygotowywało się chleb, robiło masło czy wyczarowywało regionalne dania. To nasza tradycja, którą warto zachować i pielęgnować - mówiła.
[FOTORELACJANOWA]13665[/FOTORELACJANOWA]
Podczas warsztatów uczestnicy mieli okazję nauczyć się, jak wyrabia się tradycyjny pieróg biłgorajski, jak przygotować staropolski bigos czy jesienną zupę dyniową. Nie zabrakło też prób własnoręcznego wypieku cebularzy oraz przygotowania różnych ciast.
Część wydarzenia poprowadził znany kucharz Przemysław Pluta, który zaprezentował, jak przyrządzić idealnego steka oraz przystawki i dodatki do mięsa, podkreślając, jak ważne jest korzystanie z lokalnych, ekologicznych produktów - warzyw i mięsa pochodzącego z Roztocza.
Organizatorzy podkreślają, że regionalna kuchnia podbiłgorajska wyróżnia się nie tylko bogactwem smaków, ale także zdrowotnymi walorami. - Nasza kuchnia oparta jest na zdrowych, naturalnych składnikach, które są dostępne na lokalnych targach i od rolników. Chcemy zachęcić mieszkańców i turystów do poznawania tych smaków i wspierania lokalnej gospodarki - dodaje Grygiel.
Wydarzenie zostało dofinansowane przez Gminę Biłgoraj i wpisuje się w szerszy projekt promowania dziedzictwa kulinarnego regionu. Takie inicjatywy są nie tylko okazją do nauki i integracji społecznej, ale także ważnym krokiem w zachowaniu i promocji regionalnego dziedzictwa kulinarnego Roztocza.
Mieszkaniec21:59, 23.08.2025
Liczni mieszkańcy? Widać tylko Panie ze swojego zamnkiętego kręgu KGW i Panią Strzałkę. Mieszkańcy nawet nie wiedzieli, że takie warsztaty są organizowane
Hedwiżyn 00:51, 24.08.2025
To jest jeden Wielki Wstyd,,, koniec kropka ..KGW nic i nikogo nie poinformowało gdzie są Mieszkańcy Hedwiżyna? Pytam gdzie
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Niestety nie pomógł sprzeciw polskiego rządu, ani Francji, Austrii, Irandii i kilku innych krajów. Biznes się liczy dla tych, którzy umowę podpisali. Trzeba będzie na ile się da unikać kupowania towarów spożywczych z krajów Ameryki Południowej. W ogóle powinny być konkretne informacje dla klientów o sklepach z polską żywnością. Obecnie nie tylko w marketach sporo np. mięsa z importu. Niestety drób także z polskich hodowli bywa kiepskiej jakości (jedynie kurczaki tzw. zagrodowe ok). To musi ulec zmianie, nie chcemy produktów z chemią, z antybiotykami. Kontrole produkcji niezbędne.
Niestety
17:54, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Nie interesują mnie ogólne założenia umowy, tylko całość a z tego co wiem to jest ona utajniona... ciekawe dlaczego? Czego się boją? Jeżeli myślicie, że będziemy jeść wyborną wołowinę argentyńską czy świeże owoce to gratuluję humoru... bo dla nas biedoty będzie mączka sojowa okraszona glifosatem, kukurydza z atrazyną i woskowane banany, których tam nie nie jedzą, bo niedobre ale tanie.. ale ważne że Niemcy zarobią... a polskie z nazwy rządy, to są przeciw a nawet i za, zależnie od tego, jakie instrukcje z Berlina czy Brukseli padną... i nie ściemniajcie o kontroli na granicach, bo to też już wiemy i znamy : zrobi się termin "żywność techniczna" i wszystko wjedzie... mniam
Beton
14:32, 2026-01-11
Myśląc, że pomaga siostrze straciła tysiąc złotych
Gdyby ta pani zatelefonowała do siostry to uniknęłaby straty. Dlaczego ludzie tak dają się nabrać, zdumiewające.
rada
10:10, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Przecież polski rząd jest przeciwny tej umowie, protestują nie tylko polscy rolnicy ale też w innych krajach UE. Nie wiadomo jakie towary mają być importowane z Ameryki Południowej, dobre owoce kupimy od nich taniej jak najbardziej jeśli nie nasycone chemią, ale nie mięso, mięso wolimy polskie ( wyłącznie dobrej jakości co wymaga kontroli produkcji).
czytelnik
10:06, 2026-01-11