Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą, której przewodniczył ks. Rudolf Karaś. Po wspólnej modlitwie nastąpiło symboliczne poświęcenie chorągwi, co stanowiło wyraz szacunku i hołdu dla bohaterów tamtych czasów. Młodzież z lokalnej społeczności zaprezentowała także montaż słowno-muzyczny, który wzbogacił atmosferę wydarzenia o dodatkowy wymiar artystyczny i emocjonalny.
[FOTORELACJANOWA]12532[/FOTORELACJANOWA]
Zwieńczeniem uroczystości było złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przy krzyżu powstańczym, usytuowanym na granicy Bidaczowa Starego. To miejsce, symbolizujące pamięć o poległych, stało się punktem skupienia dla uczestników, którzy oddali hołd wszystkim, którzy walczyli za wolność Polski.
Powstanie styczniowe, ogłoszone 22 stycznia 1863 roku, miało ogromne znaczenie dla polskiej historii. Mimo że zakończyło się klęską, jego duch i idee przetrwały w pamięci narodowej, wpływając na przyszłe pokolenia. Walka powstańców, w której uczestniczyło około 200 tys. osób, miała charakter wojny partyzanckiej, stając się symbolem walki o niepodległość.
Kultywowanie pamięci o powstaniu styczniowym, które miało miejsce na Ziemi Biłgorajskiej, jest nie tylko aktem patriotyzmu, ale także przypomnieniem o długiej i trudnej drodze Polaków do wolności. Biłgorajska Grupa Rekonstrukcji Historycznej "Powstanie Styczniowe 1863" nie tylko organizuje rajdy historyczne, ale także angażuje się w działania mające na celu upamiętnienie wydarzeń związanych z powstaniem, co jest niezwykle istotne w kontekście edukacji historycznej i budowania tożsamości lokalnej społeczności.
Uroczystości w Bidaczowie są żywym dowodem na to, że pamięć o historii jest wciąż żywa, a młodsze pokolenia pragną poznawać i kultywować tradycje, które ukształtowały ich tożsamość. Dzięki takim inicjatywom jak poświęcenie chorągwi, historia staje się nie tylko przeszłością, ale także inspiracją do działania w teraźniejszości.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Niestety nie pomógł sprzeciw polskiego rządu, ani Francji, Austrii, Irandii i kilku innych krajów. Biznes się liczy dla tych, którzy umowę podpisali. Trzeba będzie na ile się da unikać kupowania towarów spożywczych z krajów Ameryki Południowej. W ogóle powinny być konkretne informacje dla klientów o sklepach z polską żywnością. Obecnie nie tylko w marketach sporo np. mięsa z importu. Niestety drób także z polskich hodowli bywa kiepskiej jakości (jedynie kurczaki tzw. zagrodowe ok). To musi ulec zmianie, nie chcemy produktów z chemią, z antybiotykami. Kontrole produkcji niezbędne.
Niestety
17:54, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Nie interesują mnie ogólne założenia umowy, tylko całość a z tego co wiem to jest ona utajniona... ciekawe dlaczego? Czego się boją? Jeżeli myślicie, że będziemy jeść wyborną wołowinę argentyńską czy świeże owoce to gratuluję humoru... bo dla nas biedoty będzie mączka sojowa okraszona glifosatem, kukurydza z atrazyną i woskowane banany, których tam nie nie jedzą, bo niedobre ale tanie.. ale ważne że Niemcy zarobią... a polskie z nazwy rządy, to są przeciw a nawet i za, zależnie od tego, jakie instrukcje z Berlina czy Brukseli padną... i nie ściemniajcie o kontroli na granicach, bo to też już wiemy i znamy : zrobi się termin "żywność techniczna" i wszystko wjedzie... mniam
Beton
14:32, 2026-01-11
Myśląc, że pomaga siostrze straciła tysiąc złotych
Gdyby ta pani zatelefonowała do siostry to uniknęłaby straty. Dlaczego ludzie tak dają się nabrać, zdumiewające.
rada
10:10, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Przecież polski rząd jest przeciwny tej umowie, protestują nie tylko polscy rolnicy ale też w innych krajach UE. Nie wiadomo jakie towary mają być importowane z Ameryki Południowej, dobre owoce kupimy od nich taniej jak najbardziej jeśli nie nasycone chemią, ale nie mięso, mięso wolimy polskie ( wyłącznie dobrej jakości co wymaga kontroli produkcji).
czytelnik
10:06, 2026-01-11