Co dalej z koleją Biłgoraj - Janów Lubelski? Dziś dyskutowano o tym na Zarządzie Powiatu
W trakcie spotkania prowadzone były rozmowy w sprawie realizacji projektów zgłoszonych przez Województwo Lubelskie do Programu Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej - Kolej+ do 2029 roku. Chodzi o kolejowe połączenie z Janowem Lubelskim.
[FOTORELACJANOWA]12526[/FOTORELACJANOWA]
Zaproponowana pierwotnie przez PKP PLK trasa Kraśnik - Szastarka - Janów Lubelski - Biłgoraj jest mocno oprotestowywana przez mieszkańców gminy Biłgoraj i Frampol. Pojawiła się więc trasa alternatywna, która omijałaby gminę Frampol i część gminy Biłgoraj. Biegła by po obecnym śladzie kolejowym (linia kolejowa nr 66), od Biłgoraja do Huty Deręgowskiej, gdzie odbijałaby po nowym sadzie do Janowa Lubelskiego.
Podczas ponad godzinnej dyskusji omówiono kwestie związane z inwestycjami z programu Kolej+ w powiecie biłgorajskim. - Temat jest znany i był wielokrotnie poruszany. Dziś chcemy uporządkować ten temat, bo pojawiały się w przestrzeni - zwłaszcza medialnej informacje, że Biłgoraj i powiat biłgorajski ma być nieuwzględniony w tym projekcie - mówił starosta Andrzej Szarlip.
Jak pokreślił w tym temacie spotkał się z przedstawicielami kolei i Zarządu Województwa i zobowiązał się do przedstawienia pisemnego stanowiska do propozycji PKP PLK.
[ZT]49627[/ZT]
- Początkowa propozycja, przedstawiona samorządom i mieszkańcom była w części oprotestowana i prowadziła z Janowa Lubelskiego do Biłgoraja przez gminy Dzwola, Frampol i gminę Biłgoraj. Przy czym odcinek do Biłgoraja miał być zaprojektowany, a budowa była uzależniona od pozyskania funduszy na budowę nowej linii - pokreślił starosta.
Jak zaznaczył padły propozycje by zmienić wcześniej omawiany przebieg tej trasy kolejowej i skomunikować Janów Lubelski poprzez Nisko i przy okazji zmodernizować trasę nr 66 od Biłgoraja w stronę Niska.
- Przy tym wariancie jest większa szansa na realizację tej inwestycji, oczywiście musimy o to zabiegać. PKP PLK szacuje, że dojazd do Lublina byłby 10 minut dłuższy niż wcześniej planowaną trasą. Minusem jest wykluczenie Frampola i Dzwoli - podkreślił Andrzej Szarlip.
[ZT]39790[/ZT]
Jak podkreślił burmistrz Frampola, co do pierwszego projektu, który zakładał przebieg linii przez gminę Frampol, najwięcej protestów było od mieszkańców Sokołówki, Koloni Sokołówka. - Jako mieszkańcy z pewną ulgą przyjmujemy drugi wariant. On nie łączy koleją Frampola, ale z Frampola mamy blisko do Biłgoraja i Janowa Lubelskiego, by skorzystać z kolei - dodał Józef Rudy.
Zastępca wójta gminy Biłgoraj podkreśliła, że zaproponowany w pierwszym przebiegu projekt kolei do Janowa Lubelskiego przekreślał plan na powstanie strefy przemysłowej. - Kolej owszem, ale ta pierwsza propozycja była nie do zaakceptowania z naszej strony. II wariant jest do przyjęcia, czas dojazdu do Lublina dłuższy o 10 minut, do Biłgoraja dojazd nie jest z naszych miejscowości daleki, dlatego jesteśmy za - mówiła Edyta Sarzyńska.
- Nam bardzo zależy aby Biłgoraj był skomunikowany koleją z Warszawą, jeśli byłby jeszcze z Rzeszowem to bardzo dobrze. To pozwoli mieszkańcom miasta i powiatu korzystać w pełni z transportu kolejowego, cieszy nas, że Biłgoraj byłby węzłem kolejowym dla komunikacji. Jesteśmy za, jeśli jeszcze przejdzie modernizacja linii Biłgoraj - Nisko to będzie to bardzo pożądane. Już teraz do Krakowa jedzie się pociągiem około 3 godzin. Cieszy nas ew. perspektywa połączenia kolejowego z Rzeszowem, wielu mieszkańców studiuje tam, jest wyczekiwaną perspektywą - zaznaczył Jacek Piskorski, wiceburmistrz Biłgoraja.
[ZT]33476[/ZT]
Program Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej – Kolej+ do 2029 roku jest uzupełnieniem sieci kolejowej o połączenia kolejowe miejscowości o populacji powyżej 10 tys. mieszkańców, które nie posiadają dostępu do połączeń pasażerskich z miastami wojewódzkimi lub takich, które posiadają dostęp do kolei, ale istniejące połączenia wymagają usprawnienia.
Program jest skierowany przede wszystkim do jednostek samorządu terytorialnego/związków metropolitalnych, które byłyby zainteresowane rozwojem infrastruktury kolejowej na swoim terenie, przy uwzględnieniu potrzeb komunikacyjnych mieszkańców.
Program zakłada realizację inwestycji liniowych – tj. modernizację istniejącej lub budowę nowych linii kolejowych oraz inwestycje punktowe, jak np. budowa nowych przystanków, mijanek czy łącznic kolejowych.
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Niestety nie pomógł sprzeciw polskiego rządu, ani Francji, Austrii, Irandii i kilku innych krajów. Biznes się liczy dla tych, którzy umowę podpisali. Trzeba będzie na ile się da unikać kupowania towarów spożywczych z krajów Ameryki Południowej. W ogóle powinny być konkretne informacje dla klientów o sklepach z polską żywnością. Obecnie nie tylko w marketach sporo np. mięsa z importu. Niestety drób także z polskich hodowli bywa kiepskiej jakości (jedynie kurczaki tzw. zagrodowe ok). To musi ulec zmianie, nie chcemy produktów z chemią, z antybiotykami. Kontrole produkcji niezbędne.
Niestety
17:54, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Nie interesują mnie ogólne założenia umowy, tylko całość a z tego co wiem to jest ona utajniona... ciekawe dlaczego? Czego się boją? Jeżeli myślicie, że będziemy jeść wyborną wołowinę argentyńską czy świeże owoce to gratuluję humoru... bo dla nas biedoty będzie mączka sojowa okraszona glifosatem, kukurydza z atrazyną i woskowane banany, których tam nie nie jedzą, bo niedobre ale tanie.. ale ważne że Niemcy zarobią... a polskie z nazwy rządy, to są przeciw a nawet i za, zależnie od tego, jakie instrukcje z Berlina czy Brukseli padną... i nie ściemniajcie o kontroli na granicach, bo to też już wiemy i znamy : zrobi się termin "żywność techniczna" i wszystko wjedzie... mniam
Beton
14:32, 2026-01-11
Myśląc, że pomaga siostrze straciła tysiąc złotych
Gdyby ta pani zatelefonowała do siostry to uniknęłaby straty. Dlaczego ludzie tak dają się nabrać, zdumiewające.
rada
10:10, 2026-01-11
Rolnicy protestują, gm. Obsza mówi „Jesteśmy z Wami”
Przecież polski rząd jest przeciwny tej umowie, protestują nie tylko polscy rolnicy ale też w innych krajach UE. Nie wiadomo jakie towary mają być importowane z Ameryki Południowej, dobre owoce kupimy od nich taniej jak najbardziej jeśli nie nasycone chemią, ale nie mięso, mięso wolimy polskie ( wyłącznie dobrej jakości co wymaga kontroli produkcji).
czytelnik
10:06, 2026-01-11