Strona startowa

Wiadomości - Aktualności

'Pamięć w prawdzie historycznej, jest warunkiem trwania narodu'

Dodał: red Data: 2017-03-03 14:20:46 (czytane: 2587)

Na prośbę naszych czytelników, publikujemy całość wystąpienia prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Rejon Biłgoraj - Tomasz Książka, wygłoszonego z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w Biłgoraju, w dniu 1 marca.

Usługi fotograficzne Foto-Mikado Marek Ziemichód
www.fotografiaslubnabilgoraj.pl,fotografia ślubna, fotograf ślubny, zdjęcia Biłgoraj, reportaż, fotografia portretowa, studyjna, fotomikado, Ziemichód, fotograf Lublin, zdjęcia plenerowe, fotograf na wesele, fotograf lubelskie, fotograf podkarpackie

ul. Narutowicza 88 a. 23-400, Biłgoraj

Kancelaria Doradztwa Podatkowego BIURGAW Jan Gawda
www.biurgaw.ns24.net,Biuro rachunkowe, Jan Gawda, Biurgaw, rozliczenia, księgi podatkowe, biłgoraj, księgowy, księgowy biłgoraj,

Ul. Komorowskiego 3 /pokój 113 i 115/ I piętro. 23-400, Biłgoraj



Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, Biłgoraj 2017 rok.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Księże komandorze, księża koncelebranci, szanowni parlamentarzyści. władze i delegacje samorządowe. Weterani i sympatycy Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, samorządowych, oświatowych i obywatelskich. Kochana młodzieży.  Szanowni zebrani.

Spotykamy się dziś  na uroczystej Mszy Świętej w intencji Ojczyzny by modlitwą uczcić pamięć żołnierzy wyklętych , pamięć naszych ojców, naszych dziadków, którzy w latach  komunistycznego zniewolenia  w walce, i  w celach śmierci oddawali swoje życie, za wolną Polskę. Coraz więcej wiemy o agresji Niemiec,  i walce  Polaków w czasie okupacji w latach 1939 - 1945 roku w okresie, który klamrujemy pojęciem tzw. I konspiracji, czyli funkcjonowaniem Polskiego Państwa Podziemnego jego struktur wojskowych i ich walki z okupantem niemieckim.

Wiedza przeciętnego polaka na temat II konspiracji tzw; podziemia po akowskiego czyli  historii antykomunistycznego niepodległościowego ruchu partyzanckiego stawiającego opór sowietyzacji Polski jest bardzo  fragmentaryczna i zróżnicowana. W 1945 roku po zwycięstwie nad Niemcami i zakończeniem II wojny światowej w Europie, na mocy ustaleń jałtańskich Stalin, Churchill i Roosevelt dokonali nowego podziału Europy. Polska oddana została w strefę wpływów sowietów tracąc tym samym niepodległości na długie dziesięciolecia. Dotychczasowego niemieckiego okupanta zastąpił okupant sowiecki. Zmienili się jedynie oprawcy. Gestapo zastąpiło sowieckie NKWD i polskie UB. Niemieckie obozy zagłady, katownie, więzienia, funkcjonowały nadal. Nadal przebywali w nich Polacy, teraz głównie żołnierze II konspiracji. Tak się stało w byłym niemieckim obozie zagłady na Majdanku, w Lubelskim Zamku, zamojskiej Rotundzie, tomaszowskiej „Smoczej Jamie”, biłgorajskim więzieniu i wielu innych katowniach w okupowanej przez sowietów Polsce.

tomasz_ksiazek.JPG


W czasie kiedy 8 maja 1945 roku w Paryżu i Londynie pito szampana i wiwatowano zwycięstwo, w Biłgoraju NKWD w sposób podstępny zwabiło w pułapkę 22 członków biłgorajskich  akowców,  by wywieść ich na Majdanek. Wśród wywiezionych między  innymi byli: Maks Perkowski ps. „Przemysłowiec”, Antoni Nowiński ps „Burak”, Zenon Buszkowski ps „Żółty” ,Stanisław Buszkowski ps „ Golibroda”, Jan Lengowicz ps „Biały”, Ryszard Gołąb ps „Czarny”, Jerzy Szperkowski, Tolek Kosobudzki, Roman Wolanin, Feliks Sadowski, Jan Łuczyn, Ignacy Brodziak.

Tak więc pomimo zakończenia wojny w Polsce walka Polaków z nowym okupantem ZSRR  szczególnie na terenach wschodnich trwała nadal w ramach nowych już  struktur organizacyjnych. Historycy okres lat 1944 - 1956 określają najdłużej trwającym w Polsce powstaniem przeciwko sowietom. Symbolem walki był nadal znak Polski walczącej. Kotwica nadal symbolizowała walkę, tym razem wobec komunistycznego  zakłamania i zniewolenia.  W oparciu o kadrę ZWZ i AK powstawało kilkanaście nowych organizacji o charakterze wojskowym. Były to: Armia Krajowa Obywatelska, Armia Polska w Kraju,  Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj, Konspiracyjne Wojsko Polskie, Narodowe Siły Zbrojne, Zjednoczenie Wojskowe, Organizacja NIE, Organizacja KRAJ, Ruch Oporu AK, Wielkopolska Samodzielna Grupa Ochotnicza  „Warta”, Wolność i Niezawisłość. Organizacje te tworzyły podziemie niepodległościowe czyli: antykomunistyczny ruch partyzancki, toczący walkę z okupacyjnymi służbami bezpieczeństwa ZSRR, głownie NKWD, UB, KBW i MO. Ruch ten  aż do powstania „Solidarności” był najliczniejszą formą zorganizowanego oporu społeczeństwa polskiego wobec narzuconej władzy.
W skutek bardzo różnych uwarunkowań związanych z prowadzoną walką,  na różnym  jej etapie  organizacje te ulegały, dekonspiracji, często rozbiciu, ewoluowały również organizacyjnie łącząc się poprzez scalenia. Liczbę członków wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych szacuje się na około 140 - 180 tys. osób, w samym województwie Lubelskim  około 20 tys. Do organizacji które w II konspiracji przetrwały najdłużej i odegrały znaczącą rolę na naszym terenie  zaliczyć należy;
- „WIN” (Wolność i Niezawisłość) lata 1945 - 1947;
- „NSZ” (Narodowe Siły Zbrojne) lata 1944 - 1956.

Reklama.

Władze komunistyczne w stosunku do żołnierzy podziemia niepodległościowego w społeczeństwie tworzyły czarną negatywną legendę. Jak mocno komunistyczna propaganda utrwaliła w świadomości polaków negatywny wizerunek o żołnierzach podziemia niepodległościowego niech świadczy fakt  że jeszcze w latach 90-tych  z trybuny w Polskim Sejmie epitetowano żołnierzy polskiego podziemia mianem „faszystów”, „band reakcyjnych”  lub „zaplutych karłów reakcji”. Określenie „Żołnierze Wyklęci” w przestrzeni publicznej pojawiło się w 1993 roku. Stanowi ono bezpośrednie odwołanie do listu otrzymanego przez wdowę po zamordowanym mężu żołnierzu podziemia, dowódca plutonu egzekucyjnego w jednej z jednostek wojskowych zawiadamiając wdowę o wykonaniu wyroku śmierci na  jej  mężu pisze, cytat z dokumentów IPN: ”Wieczna hańba i nienawiść naszych żołnierzy i oficerów towarzyszy mu  i poza grób.  Każdy, kto czuje w sobie polską krew, przeklina go.  Niech więc wyrzeknie się  go, własna  żona  i  dziecko”. 
NKWD i polska komunistyczna bezpieka walczyła z konspiracją niepodległościową  wyrafinowanymi  i podstępnymi  metodami. Wiarołomne obietnice, inwigilacje, groźby, szantaże, donosy, prowokacje, więzienia, tortury, okazały się główną  i bardzo skuteczną bronią w walce z antykomunistycznym, podziemiem. Ugrupowania AK, WiN, NSZ  uznane zostały za głównego wroga. Nie inaczej działo się w Biłgoraju, a  przypomina o tym tablica ku czci ofiar UB na budynku Biłgorajskiego Muzeum byłej siedziby UB. To również Pomnik Ofiar stalinowskich, NKWD i UB przy ul. Poprzecznej. W samym budynku Urzędu Gminy jeszcze przed kilku laty odnajdywano kości  ofiar zbrodniczego systemu. Oto kilka przykładowych meldunków człowieka który w 1945 roku tworzył i utrwalał w Biłgoraju obcy Polakom system komunistyczny będąc Komendantem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Biłgoraju por. Mikołaja Kruta, raportowane do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie. Kilka przykładów wyciągów meldunków z archiwum:
Mel. UB por. Krut 1 grudzień 1944 rok: W UB w Biłgoraju pracuje 31 ludzi, zaś w Komendzie Powiatowej Milicji wraz z posterunkami 170 funkcjonariuszy, 10 agentów, 28 informatorów. Stan w areszcie: 58 osób, w tym 36 z AK, 9 obszarników reszta folksdojcze.
Mel. UB por. Krut 10 grudzień 1944 rok: Organizacja NSZ jeszcze działa lecz Urząd jest już na jej tropie. Komendant  „Wir” nazwisko Bartoszewski  wydaje pismo „Wytrwamy”.
Mel. UB por. Krut 27 grudnia 1944 rok. W Powiecie Biłgorajskim działa grupa terrorystyczna  „Podkowy” złożona z 25 ludzi w tym 5 kobiet, wszyscy na rowerach, zmieniają miejsce zakwaterowania. Przygotowuje się listy folksdojczów w celu likwidacji.     
Mel. UB por. Krut styczeń 1945 rok: Od pierwszych miesięcy 1945 roku na terenie Powiatu działalność podziemia nabierała aktywności. Notowaliśmy istnienie zbrojnego podziemia o zabarwieniu AK i NSZ. W północnej części Powiatu działa uzbrojona grupa AK pod dowództwem Tadeusza Kuncewicza ps. „Podkowa”. We wschodniej części pod dowództwem Konrada Bartoszewskiego ps. „Wir”. W okolicznych lasach Miasta Biłgoraja po dowództwem Władysława Króla ps.„Piekarski”. Na terenach zachodnich powiatu grupa NSZ pod dowództwem Józefa Żarskiego ps. „Wołyniak”.
Mel. UB por. Krut 28 styczeń 1945 rok: Zbrojne ugrupowanie AK pod dowództwem Konrada Bartoszewskiego dokonało napadu na wiezienie w Biłgoraju położone na przedmieściu w odległości 3 kilometrów od UB i MO. Ugrupowanie to wypuściło na wolność 65 więźniów.
Kom. UB por. Kurt kwiecień 1945 rok.: Bojówki „Podkowy” i „Mata” rozbiły posterunki MO  we  Frampolu, Kocudzy, Biszczy, Łukowej.
Kom. UB por. Kurt kwiecień 1945 rok: Do Biłgoraja na pobyt dłuższy skierowana została jednostka WSW (Wojska Służb Wewnętrznych) w ilości 400 żołnierzy w tym 200 rekrutów.      W dniu 1 maja 1945 roku z jednostki tej w ilości 200 żołnierzy po przysiędze, uzbrojonych dokonało dezercji. Wiosną 1945 roku posterunki jednostek MO w terenie praktycznie nie istniały.
Mel. UB por. Krut.  2 maja 1945 rok: Dokonano  próby opanowania gmachu UB w Biłgoraju.  W czasie akcji ciężko ranny został nasz doradca radziecki, oficer kpt. Mikołaj Gorinow oraz pracownik UB plut. Jan Typko. W wyniku tej akcji Biłgorajskie UB wzmocniono 54 osobową grupą żołnierzy z  Oficerskiej Szkoły Łączności z Zamościa.
Kom. UB por. Krut 30 czerwca 1945 rok: Wojsko w ilości 30 żołnierzy przy udziale pracowników UB i MO przeprowadziło akcję na bojówki AK pod dowództwem Konrada Bartoszewskiego ps. „Wir” która stacjonowała w lesie w okolicach wsi Aleksandrów.    
Meldunki komendanta UB w Biłgoraju  por. Mikołaja Kruta raportowane do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa  Publicznego  w Lublinie dobitnie świadczą o tym że biłgorajanie nie godzili się z narzucanym brutalną silą  zniewoleniem. W Nadrzeczu k/Biłgoraja drukowano w ilości 250 egzemplarzy sześciostronicowy tygodnik „Czarno na białym”, oraz ulotki „Strzeżcie się obcych agentur”.

W drugiej połowie 1945 roku Komendant Okręgu mjr. Józef Gniewkowski wraz oficerami inspektoratu podjęli decyzję o pozostaniu w podziemiu i głębszej  konspiracji. Na styku powiatów  Biłgorajskiego i Tomaszowskiego w miejscowości Błudek k/Nowin w miejscowych kamieniołomach w głębokim lesie w 1945 roku karna sotnia NKWD  zbudowała ukryty przed społeczeństwem „gułag” w którym więziono i zmuszano do niewolniczej pracy 150 więźniów - żołnierzy AK. Połączone oddziały Konrada Bartoszewskiego ps. „Wir” i Mariana Werdy ps. „Polakowski” w sile 50 ludzi rozbiły załogę obozu karnego. W akcji zlikwidowano komendanta obozu Konowałowa (Rosjanina), szefa kierownika pracy (żyda) i oficera z załogi który się bronił. Rozbrojono 120 strażników. Władze komunistyczne już nie próbowały stworzyć na Ziemi Zamojskiej nowego gułagu.

W pobliskiej Radecznicy nocą 20 czerwca 1951 roku funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, wsparci oddziałami wojskowymi KBW otoczyli wzgórze klasztorne w Radecznicy, aresztowali wszystkich przebywających w nim ojców i braci bernardynów. Na ziemi Zamojskiej pobliski Zwierzyniec i Szczebrzeszyn były jednym z miejsc działania organizacji niepodległościowej o zasięgu ogólnopolskim „ Kraj”. Członkowie organizacji „ Kraj” rekrutowali się głownie ze studentów wyższych uczelni z Lublina, Warszawy, Wrocławia, Gdyni, także uczniów szkół średnich Zamościa, Zwierzyńca i Szczebrzeszyna. Członkiem tej organizacji był również student wydziału prawa na UMCS w Lublinie mieszkaniec Szczebrzeszyna Tadeusz Klukowski ps „Krzysztof”. Tadeusz Klukowski był synem znanego bibliofila historyka Zamojszczyzny świadka w Procesie Norymberskim, autora „Dziennika z lat okupacji”, lekarza szczebrzeszyńskiego szpitala doktora Zygmunta Klukowskiego.

„Kraj” przeprowadzał wiele akcji w całym kraju głównie w Warszawie i na Lubelszczyźnie. W wielu z nich brał udział Tadeusz Klukowski i zwerbowany przez niego mieszkaniec Zwierzyńca Jerzy Kurzępa ps. „Rysiek”. Miedzy innymi w kwietniu 1952 roku wykoleili pociąg towarowy pod Płockiem w przekonaniu że jest to radziecki transport z bronią i sprzętem wojskowym. Fragment relacji żyjącej i mieszkającej obecnie w Zwierzyńcu pani Teresy Gajewskiej członek organizacji „Kraj” dobrze oddaje ducha walki z niepodległościowym podziemiem: „Moimi świadkami w procesie byli Maria Biczyńska, Jerzy Kurzępa i Tadeusz Klukowski. Bezwzględny sędzia kpt. Stefan Michnik zasądził mi 12 lat więzienia konfiskatę mienia i utratę praw obywatelskich. Z więzienia wyszłam w 1956 roku. Moi koledzy mieli mniej szczęścia. Pomimo że nie brali bezpośredniego udziału   wykonania wyroku na redaktorze „Fali 49”, o który byli oskarżani, Stefan Martyka, Tadeusz Klukowski i Jerzy Kurzępa  skazani zostali na karę śmierci”. Istniejąca wówczas w Polsce sytuacja zniechęcała a wręcz uniemożliwiała ujawnianie się byłych żołnierzy i przyznawanie   do przynależności do AK. Wielu żołnierzy którzy zawierzyli amnestii w tym również z Obwodu Biłgorajskiego AK zostali deportowani w głąb  ZSRR, wielu  nigdy już  z zesłania nie powróciło. Powrót do normalnego życia nie  był łatwy. Ciągłe rewizje, represje, zsyłki, więzienia,  skrytobójcze morderstwa, dotyczyły nie tylko podziemia niepodległościowego ale często także najbliższych członków ich rodzin. Represje w różnej formie, stopniu i  nasilenia trwały do lat 70-tych. Szczególnie przed komunistycznymi świętami np. obchodami 1 maja, czy w okresie poprzedzającym wybory czy referenda. Profilaktycznie zatrzymywano w aresztach na 48 godzin najczęściej byłych żołnierzy AK, WIN, ludzi nieposłusznych i niesprzyjających nowej władzy. 
  
Najdłużej ukrywającym się żołnierzem wyklętym na Ziemi Biłgorajskiej był mieszkający obecnie na Pomorzu Zachodnim - nasz rodak - żołnierz AK por. Andrzej Kiszka ps. „Dąb”. Porucznik Andrzej Kiszka służył w oddziałach mjr. Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana” oraz kpt. Józefa Zadzierskiego  „Wołyniaka”. Andrzej Kiszka zbudował bardzo przemyślny bunkier pomiędzy Ciosmami, a Hutą Starą w okolicy leśniczówki w którym ukrywał się przed komunistami od 1952 roku. Zadenuncjowany w grudniu 1961 roku został zatrzymany i skazany na dożywocie. Wyszedł z więzienia w 1971 roku, do tej pory nie został zrehabilitowany i w świetle prawa III RP nadal jest przestępcą. Przytaczane przykłady z terenu Ziemi Biłgorajskiej charakteryzują walkę polskiego podziemia niepodległościowego również w wielu innych miastach i miasteczkach w Polsce.

Ostatni członek ruchu oporu w kraju sierżant Józef Franczak ps. „Lalek” z oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego„Uskoka” zginął w obławie pod Piaskami w (Województwo Lubelskie) 21 października 1963 roku, osiemnaście lat po wojnie. Jego prawdziwy pogrzeb, czyli pogrzebanie kompletnych zwłok mógł się odbyć dopiero w marcu w 2015 roku. Komuniści  po zastrzeleniu „Lalka” zbezcześcili jego zwłoki odcinając głowę. Dopiero po 48 latach od  śmierci i 66 latach od zakończenia II wojny światowej można było w sposób chrześcijański dokonać pochówku ostatniego wyklętego żołnierza z oddziału „Uskoka” Józefa Franczaka  ps. „Lalek”.

Komuniści głosili hasło „Kto nie z nami, ten przeciwko nam”. Do realizacji cytowanego hasła  Minister Obrony Narodowej  powołał Wojskowe Prokuratury Rejonowe i Wojskowe Sądy Rejonowe. Prokuratorów i Sędziów tych sądów podzielić można na trzy grupy:
- Pierwszą grupę stanowili oficerowie Armii Czerwonej oddelegowani do Ludowego Wojska Polskiego. Wielu z nich nosiło polsko-brzmiące nazwiska, słabo lub w ogóle nie mówili po polsku, nie wspominając o znajomości polskiego prawa. Nie stanowiło to jednak żadnej  przeszkody  w zajmowaniu najwyższych stanowisk, sędziowskich prokuratorskich.
- Drugą grupę stanowili Polacy z wykształceniem prawniczym którzy przed wojną w 1939 roku uciekli przed Niemcami na wschodnie tereny Polski, a po napaści Niemiec na ZSRR w  uciekli w głąb Rosji. Do Polski wrócili w 1944 roku razem z II Armią Berlinga.
- Trzecią grupę w ilości 54 stanowili absolwenci 6 lub 10-cio miesięcznych Oficerskich Szkół Prawniczych. Istniały cztery formalne warunki dostania się na taki kurs: pochodzenie rolnicze, 3-letni staż partyjny,  ukończone siedmiu klas szkoły podstawowej i wiek 25 - 35 lat. Na ogólną liczbę 50 sędziów w Wojskowych Sądach Rejonowych tylko jeden sędzia legitymował się korzeniami polskimi. Pozostali sędziowie pomimo polsko - brzmiących nazwisk mieli korzenie żydowskie.

To właśnie taka kadra ci dyspozycyjni sędziowie, w majestacie prawa w imię obcych interesów, skazywali na haniebną śmierć, gułagi, więzienia, obozy pracy  tysiące polskich patriotów członków podziemia niepodległościowego. Przypomnę zaledwie kilka symbolicznych z pośród  tysięcy nazwisk polskich patriotów i bohaterów bezimiennych ofiar zbrodniczego systemu komunistycznego przyniesionego do Polski na sowieckich bagnetach:
1. Generał August Emil Fieldorf ps„Nil”, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej,  zastępca Komendanta Głównego AK, stracony w 1953 roku;
2. Podpułkownik Stanisław Kasznica, ostatni Komendant Główny Narodowych Sił Zbrojnych, stracony w 1948 roku;
3. Rotmistrz Witold Pilecki, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Autor raportów o Holokauście narodu żydowskiego, stracony w 1948 roku;
4. Kapitan Romuald Rajs ps. „Bury”, dowódca III Wileńskiej Brygady AK, oraz dowódca II szwadronu V Wileńskiej Brygady AK i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego;
5. Kapitan Zdzisław Broński ps. „Uskok”, żołnierz AK, dowódca zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” na Lubelszczyźnie.
6. Major Hieronim Dekutowski ps. „ Zapora”, cichociemny, żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, oficer Armii Krajowej, członek Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj i Zrzeszenia  „Wolność i Niezawisłość", stracony  w 1949 roku;
7. Zygmunt  Szendzielarz, ps. „Łupaszka”, major kawalerii Wojska Polskiego i AK, dowódca  V Brygady Wileńskiej AK, stracony w 1951 roku;
8. Danuta Siedzikówna ps .„Inka”, sanitariuszka 4. szwadronu V Wileńskiej Brygady AK., stracona w 1946 roku - w dniu egzekucji  miała 17 lat. Prokurator Wacław Krzyżanowski żądając kary śmierci dla niewinnej 17-latki przez wiele lat życia cieszył się przywilejami i  wysoką emeryturą, by w 2014 roku zostać pochowany z wojskowymi honorami. Także bezpośredni morderca Franciszek Sawicki, dowódca plutonu egzekucyjnego który strzałem w tył głowy  zastrzelił „Inkę” otoczony przywilejami pochowany został również z honorami wojskowymi. Natomiast państwowy pogrzeb bohaterskiej niezłomnej sanitariuszki 4. szwadronu  V Wileńskiej Brygady AK Danuty Siedzikównej  ps. „Inka” mógł się odbyć dopiero po 70 latach, już w wolnej Polsce.

W latach 1944 - 1956 aresztowano około 300 tys. Polaków, zamordowano 20 tysięcy. Głównymi katowniami NKWD i UB  były więzienie przy Rakowieckiej oraz budynek  przy ul. Strzeleckiej w Warszawie.  Komuniści robili wszystko by na zawsze wymazać z pamięci narodu „Żołnierzy Wyklętych” robili również wszystko by na zawsze zatrzeć ślady własnych zbrodni. Od 1948 roku do 1956 roku oprawcy swoje ofiary grzebali nocą, na tyłach cmentarzy Służewca, głównie jednak  na  Powązkach, na tzw. „Łączce”, anonimowo, bez prawa do własnego grobu, jak śmieci. Często na szyderstwo i wieczne pohańbienie, w niemieckich mundurach. Ich rodziny żyły z piętnem bandytów i były prześladowane. Dzieciom z  rodzin Żołnierzy Wyklętych, a w szczególności oficerów utrudniano kończenie studiów, wdowom odmawiano podjęcia pracy w praktyce pozostawiając ich bez środków do życia. Dopiero od niedawna kwatera „na Łączce” odkrywa swoje ponure tajemnice. Ujawnia szczątki najdzielniejszych z dzielnych, pomordowanych w komunistycznych kaźniach polskich patriotów. By utrudnić ewentualne poszukiwania i badania ówczesne władze komunistyczne na tym obszarze, w latach 50-tych przysypały go ponad metrową warstwą gruzu i piachu, przysypując szczątki zamordowanych. W latach stanu wojennego, w 1981 roku  obszar  „Łączki” przeznaczono na miejsce pochówku zasłużonych działaczy systemu komunistycznego. W wyniku trwających prac ekshumacyjnych odkryto szczątki 300 ciał, dotychczas zidentyfikowano 80 osób. Prace trwają nadal.

Wielkim sojusznikiem i jedynym sprzymierzeńcem niepodległościowych  środowisk w kraju był Polski Kościół. To głównie w świątyniach mogły pojawiać się i odbywać się  uroczystości patriotyczne , rocznicowe, tablice upamiętniające martyrologię Narodu Polskiego. Obdarci z wiary, etosu, własnej historii, upokorzeni Jałtą, po wielu latach oszczerstw tajnych procesów, skrytobójczych mordów, wymazywania z kart historii „Żołnierzy Wyklętych” i ich walki o niepodległość i suwerenność, dziś Polska spłaca spóźniony moralny i honorowy dług.

Nadeszło wreszcie oczekiwane oczyszczenie, moment przełomowy w tym zakresie. A była nim  inicjatywa  Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego w wyniku której  ponad podziałami politycznymi w 2011 roku, Sejm RP ustanowił dzie 1 marca  Narodowym Dniem Pamięci  Żołnierzy Wyklętych”. Polska rozpoczęła mozolny proces przywracania pamięci o „Żołnierzach Wyklętych - Żołnierzach Niezłomnych”. Dzień  1 marca jest datą symboliczną. Tego dnia w 1951 roku został wykonany przez władze komunistyczne wyrok śmierci na kierownictwie IV Komendy Zrzeszenia „WiN”. Niestety, nie wszyscy żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego mogli doczekać spóźnionej rehabilitacji, usatysfakcjonowania ich wysiłku ich walki ”Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Szkoda tylko, że po przełomowym oczyszczeniu, w przypadku winnych i odpowiedzialnych tych zbrodni trudno dziś dostrzec jakichkolwiek oznak ekspiacji.

Szanowni Zebrani! Tylko szanując przeszłość, zbudujemy przyszłość!  
Los nałożył na nas wszystkich moralny obowiązek wobec Ojczyzny, historii i kolejnych pokoleń. Obowiązek świadczenia prawd historycznych minionego okresu. Ojciec św. Jan Paweł II nauczał nas o tym że „Pamięć w prawdzie historycznej jest warunkiem trwania narodu”. Pamiętając o tej ponadczasowej polskiej lekcji patriotyzmu traktujmy ją jak naszą  wspólną wielką  odpowiedzialność,  powinność i zadanie wobec  Ojczyzny, wobec  pamięci o „ Żołnierzach Wyklętych”.

Pamiętajmy o tym szczególnie dzisiaj, w zagubionej multikulturowo Europie. Pełniejsze  poznanie polskiego umiłowania wolności, heroizmu walki o suwerenność „dzisiaj” i dnia „jutrzejszego” nabiera szczególnego znaczenia. Dziś pamięć o „Żołnierzach Wyklętych”  konstytuuje naszą narodową tożsamość. Jak mawiał poeta „Umarłych wieczność dotąd trwa dokąd pamięcią im się płaci”. Uczmy nasze dzieci, naszą młodzież, naszej polskiej historii. Jeśli tego obowiązku zaniechamy nauczycielami naszej historii będzie obcy.

/Tomasz Książek/

Tagi: tomasz książek   narodowy dzień pamięci żołnierzy wyklętych   żołnierze wykleci   biłgoraj

Zobacz także

Kabaret Nowaki na scenie BCK (FOTO)

Dodane: 2021-02-19 22:13 - Komentarze  (6)  czytane (1290)

TAGI: kabaret nowaki, bck biłgoraj, biłgorajskie centrum kultury, za granicą żartu



Komentarze (0)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 44.192.112.123

(2017-03-07 07:31:24)

Niech opowie jak Mazura wygryzł ten patriota

(2017-03-06 12:40:37)

Ja za jego czasów w SP 1 żeby dostać piątkę z muzyki robiłem pompki. Też nie śpiewałem.

(2017-03-05 20:49:51)

pamiętam w szkole num1 jakim był miłosiernym i jak dzieci szanował ,szczególnie jak nie umiały śpiewać sowieckich piosenek

(2017-03-04 17:37:05)

Zamiast nienawiści : miłość do bliźniego i szacunek wzajemny - to bardzo ważne warunki do przetrwania narodu.

do Do poniżej (2017-03-04 07:35:48) (2017-03-04 16:04:34)

Wielu młodym nie odpowiada twoja "kategoria młodości". Jesteś cham i burak i nigdy nie wybierzemy takiego na Burmistrza.

matka (2017-03-04 12:22:58)

szkoda że pan Książek nie został radnym , pamiętamy jako rodzice dzieci niepełnosprawnych jak nam pomagał

Do poniżej (2017-03-04 07:35:48)

Ci co go chwalą pewnie takie same autorytety jak i on , ale czego tu się spodziewać po starych dziadach?Wszak tacy zabili Jezusa bo bali się o swoje stołki . A dziady kochają bycie na świeczniku

Gratuluję (2017-03-03 21:55:16)

Bardzo dobre wystąpienie

(2017-03-03 21:53:00)

Tomasz nie przejmuj się tymi komentarzami. Wiemy kto je pisze i co sobą reprezentuje.
Tak to jest jak prostak otrzyma stanowisko i uwierzy w swoją wielkość. Tak w przeszłości rządzili komuniści dając szansę prostakom !

Mirek (2017-03-03 17:31:09)

Za komuny festiwale pieśni radzieckiej a tfu!

(2017-03-03 15:47:08)

Ja dobrze pamiętam płyta jak ganiałeś z czerwoną szturmówką na 1 maja i gnębiłeś dzieci w szkole nm1 jak nie umiały śpiewać piosenek sowieckich,zastanawiam się kto cię wepchał na świecznik?Albo ślepiec albo podobny do ciebie .Ale ty nie jedyny w tym mieście co za czerwonego walczył o socjalizm, a potem uciśniony , wystarczy że wiatr się zmieni i Chińczykiem będziesz ,żeby się lansować

(2017-03-03 14:41:48)

,, Na prośbę czytelników..." ha ha Tomek nie bądź śmieszny. Płyta się napracował, napisał to kazał ci umieścić.

Dodaj komentarz

UWAGA!
Formularz dodawania komentarzy wymaga włączenia obsługi plikow cookies (ciasteczek), zapisywanych
i odczytywanych z Twojego urządzenia - jeśli chcesz dodać komentarz, włącz ciasteczka, odśwież stronę i spróbuj ponownie...


więcej

Restauracje

więcej

Pizzerie

więcej

Placówki artystyczne

Konkursy

Polecamy

Powiatowe Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych (FOTO, VIDEO)

Z inicjatywy starosty biłgorajskiego odbyły się dziś w Biłgoraju...

Bezpłatne porady psychologiczne i psychoterapeutyczne dla osób niepełnosprawnych

Osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie skorzystać mogą z bezpłatnych...

Wyniki otwartego konkursu ofert na zadania planowane do realizacji w 2021 roku z zakresu porządku i bezpieczeństwa publicznego, ratowania i ochrony ludności

Na zadania z zakresu porządku i bezpieczeństwa publicznego, ratowania...

Rusza remont hali sportowej w Zespole Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Biłgoraju

Dziś w starostwie powiatowym w Biłgoraju podpisana została umowa...

Ubezpieczenie turystyczne na ferie zimowe – dlaczego warto?

W okresie ferii zimowych wiele rodzin decyduje się na zimowe...

Zarejestruj umowę o dzieło w ZUS

Od 2021 roku o zawartych umowach o dzieło trzeba będzie informować...

Ogłoszenia