Strona startowa

Wiadomości - Aktualności

Działalność konspiracyjna mjr Stanisława Mazura ps. 'Wrzos'

Dodał: red Data: 2017-09-06 12:04:12 (czytane: 464)

Zanim bohater naszych wspomnień śp. mjr Stanisław Mazur, został cenionym literatem, przebył najpierw zupełnie inną drogę, którą dzisiaj możemy śmiało nazwać żołnierską. I nie będzie w tym żadnej przesady, bowiem przejście do etapu twórczości literackiej poprzedziła w jego życiu prawdziwa służba wojskowa, w dodatku odbyta w bardzo trudnych warunkach okupacji.

SASS - usługi i materiały budowlane
www.sass-bilgoraj.pl,sass, usługi budowlane, materialy budowalne, kompleksowe usługi budowlane, roboty ziemne, odwodnienia terenu, transport samochodowy, usługi ślusarsko spawalnicze

ul. Zamojska 88. 23-400, Biłgoraj

P.W. EKO-SYSTEM - JAN LESIAK
www.ekosystem-lesiak.pl,Roboty wodnokanalizacyjne, drogowe, ogólnobudowlane,  Niwelacje terenu, fundamenty, Wynajem sprzętu budowlanego, Doradztwo w zakresie przepisów ochrony środowiska, oczyszczalnie przydomowe, oceny środowiskowe

Szozdy 11. 23-407 , Tereszpol



Proszę sobie uzmysłowić, że urodzony w 1925 roku w Biłgoraju, mieszkaniec przyszłej dzielnicy, a wtedy małej osady Rożnówka, stał się podczas wojny już w wieku 17 lat i 5 miesięcy zaprzysiężonym żołnierzem Podziemnego Państwa Polskiego. Fakt ten zaważył zdecydowanie na jego dalszych losach, podobnie jak kilka następnych, nie mniej istotnych epizodów, o których tu rzecz jasna jeszcze powiem. Stąd wypada na początku naszego spotkania wspomnieć, iż swą działalność konspiracyjną w szeregach Armii Krajowej rozpoczął dokładnie 3 października 1942 roku. Do ruchu oporu wprowadził go właśnie tego dnia jego starszy kolega Ryszard Radej ps. „Waligóra”, który niecałe dwa lata później sam został poważnie ranny podczas niemieckiej akcji przeciwpartyzanckiej „Sturmwind II (tj. w czerwcu 1944 roku) i cudem przeżył wojnę. Przysięgę od Stanisława Mazura odebrał wówczas szef punktu poczty i kontaktów obwodu biłgorajskiego AK Adam Laszko ps. „Lech”, stając się jednocześnie nie tylko jego najbliższym przełożonym, lecz także współtwórcą konspiracyjnego pseudonimu, nadanego mu, być może z racji jesieni, pod nazwą „Wrzos” lub „Wrzosiński”, zgodnie z sugestią zainteresowanego.

Ale nie byłbym historykiem, gdybym nie zwrócił w tym miejscu uwagi na pierwszy znamienny moment z życia tegoż jednego z najmłodszych żołnierzy ówczesnego podziemia biłgorajskiego. Otóż kilka miesięcy wcześniej został on wyznaczony do przymusowej pracy na terenie Niemiec. Tuż przed wyjazdem, a było to wiosną (w maju) 1942 roku, badał go tutejszy lekarz powiatowy, o nazwisku Jan Snacki, gorliwie współpracujący z Niemcami, od którego zależał wtedy los wszystkich wywożonych. A wysłał on wielu ludzi, zarówno do Rzeszy, jak i do obozów koncentracyjnych, donosząc na nich okupantowi. Co więcej, nie dopomógł nawet swojemu koledze po fachu (tj. lekarzowi Leopoldowi Góranowskiemu), by ten uniknął transportu do Oświęcimia, gdzie oczywiście bardzo szybko zginął. Przypadkiem odłożył on, aczkolwiek jedynie na 14 dni, wyjazd naszego młodzieńca, ale wyłącznie ze względu na jego faktyczną chorobę, co Stanisław Mazur wykorzystał natychmiast w celu zatrudnienia się w biłgorajskiej elektrowni, gwarantującej mu znacznie pewniejszą ochronę. Nie wiedział jeszcze, że znajdowała się tam dosyć prężna siatka ruchu oporu, a tym bardziej tego, że przepracuje w niej prawie całą wojnę i swoje późniejsze życie, można by powiedzieć aż do przejścia na emeryturę.

piotr_flor.JPG

Piotr Flor podczas wykładu o działalności konspiracyjnej majora Stanisława Mazura

To żołnierskie szczęście towarzyszyło mu odtąd do końca okupacji, chociaż trzeba zaznaczyć, iż kilkakrotnie otarł się jednak o własną śmierć, o czym wspomnę dalej. W początkowym okresie pełnił odpowiedzialną funkcję łącznika pomiędzy miejscowym punktem kontaktowym, a zakonspirowanymi placówkami terenowymi AK. Jednak gdy na wiosnę 1943 roku przypadł okres wzmożonej pracy wszystkich jednostek Inspektoratu Zamojskiego i zwiększono liczbę łączników obwodu biłgorajskiego do rozmiaru sekcji w składzie: „Waligóra”, Wrzos”, „Leszek” (syn „Lecha”), „Okrzeja” (Wacław Kosmala), „Żuraw” (Jan Myszak) oraz „Junior” (Jerzy Markiewicz), oprócz dawnej roli przypadła mu w udziale również działalność wywiadowcza. A zatem zajmował się już nie tylko przewozem poczty, podziemnej prasy, broni, amunicji, czy też leków, lecz także tropieniem niebezpiecznych konfidentów, do czego wykorzystywał pracę w elektrowni, preparując w mieszkaniach podejrzanych przypadkowe usterki w sieci. Jeśli chodzi o jego szkolenie wojskowo - bojowe, przeszedł je znacznie później w stacjonującym pod Biłgorajem oddziale por. Józefa Steglińskiego ps. „Cord”, który wielokrotnie „odwiedzał”. Wspomniane obowiązki, polegające na osobistym dostarczaniu meldunków lub poczty do placówek AK w Krzeszowie, Frampolu oraz Tarnogrodzie, były bardzo niebezpieczne i wymagały sprawności fizycznej. W każdej chwili, po kontroli żandarmerii, mogło to skończyć się aresztowaniem, z dalszymi i przykrymi konsekwencjami. Mimo tego „Wrzos” odważnie je wykonywał.

Oto, co sam mówił o nich we własnych „Wspomnieniach z tamtych lat”: -Była to trudna i niebezpieczna praca, która wymagała od nas całkowitego poświęcenia i odwagi. Goniec czy kurier, jadąc w teren, miał zawsze przy sobie coś obciążającego, co przy zatrzymaniu i rewizji skazywało go praktycznie na wyrok, najczęściej śmierci. Jak były to ciężkie czasy, niech świadczy fakt, iż jego bliski kolega Zbigniew Sobieszczański ps. „Piorun”, z którym m. in. szczęśliwie przetransportował granatnik, należący do uzbrojenia Wojska Polskiego, z Korytkowa Małego aż do Krzeszowa, dostał się nieszczęśliwie w czerwcu 1944 roku w ręce Niemców, by po pobycie w tutejszym obozie, obok budynku biłgorajskiego Gestapo, został przewiezionym na Rotundę Zamojską, gdzie w sposób bestialski pozbawiono go życia, w wieku zaledwie 19 lat. Sam Stanisław Mazur również kilkakrotnie wpadał w ich "szpony". Po raz pierwszy stało się to 15 czerwca 1943 roku. Podczas prowadzonej akcji wysiedleńczej w Powiecie Biłgorajskim został aresztowany przypadkowo przez wrogi patrol na ul. Głównej, tj. Kościuszki. Skłutego bagnetami, krwawiącego, odprowadzono wtedy do punktu zbornego przy kościele w Puszczy Solskiej. Lecz zaraz wypuszczono go do domu, wskutek interwencji kierownika elektrowni Wacława Romanowicza, który podstępnie złożył skargę do władz okupacyjnych, za pozbawienie go pracownika do ściągania miedzi z sieci elektrycznej, a więc cennego materiału potrzebnego dla niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.

Reklama.

Ponownie został aresztowany, jako zakładnik i wywieziony na Majdanek jeszcze tego samego dnia. Na szczęście uciekł stamtąd podczas kolejnego transportu dokładnie po trzech miesiącach pobytu, po czym wrócił do Biłgoraja, gdzie od Komendy Obwodu otrzymał pod koniec września 1943 roku fałszywe zwolnienie z obozu i opuściwszy dotychczasową kryjówkę powrócił zarówno do domu, jak też do pracy w elektrowni. Później jeszcze kilka razy był zatrzymywany przez patrole niemieckie podczas dostarczania rozkazów, choć już w drodze powrotnej do Miasta i bez obciążających go materiałów, aczkolwiek mimo tego o mało co nie został zastrzelony w czerwcu 1944 roku przez jednego z Niemców, który chciał zabrać mu rower. Jeśli chodzi o jego zasługi z czasów konspiracji, oprócz wykonywania obowiązków łącznika, udało mu się ustalić powiązania groźnych konfidentów biłgorajskich z tutejszym Gestapo i wskazać ich później grupom likwidacyjnym, a także brać udział jako łącznik w odbiciu więźniów z więzienia przy ul. Zamojskiej, przez zgrupowanie AK pod dowództwem kpt. Tadeusza Sztumberk Rychtera (we wrześniu 1943 roku). Ale poza tym nie brał osobiście udziału w innych akcjach zbrojnych podziemia. Co prawda, podążał z pilnym meldunkiem do oddziału „Corda” 20 czerwca 1944 roku, lecz z powodu planowanego rozpoczęcia drugiej akcji przeciwpartyzanckiej w dniu następnym, nie został już wpuszczony przez Niemców do lasu, co uchroniło go nie tylko od udziału w największej bitwie z okupantem pod Osuchami, lecz być może nawet od utraty życia. Wtedy po raz pierwszy nie wykonał też rozkazu. Po wkroczeniu oddziałów ludowych i oficerów NKWD do Biłgoraja oraz likwidacji Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa, w szeregach którego oczywiście się znalazł, został dwukrotnie aresztowany, najpierw w sierpniu, a po udanej ucieczce także w listopadzie 1944 roku, będąc najmłodszym więźniem bezpieki. Siedział w celi zarówno z trzema kolegami z elektrowni, jak i z kilkoma członkami oddziału „Corda”, w tym z Tadeuszem Iwanowskim ps. „Ney”, Adamem Sarzyńskim ps. „Semen” oraz Janem Młynarczykiem ps. „Sygnał”, czyli nielicznymi żołnierzami AK, którzy wydostali się z okrążenia, a nawet z lekarzem Snackim, swym przypadkowym wybawicielem od wywiezienia na roboty.

28 stycznia 1945 roku Stanisław Mazur został odbity z więzienia przy ul. Zamojskiej przez żołnierzy z oddziału „Wira”, pod jego osobistym dowództwem i musiał się ukrywać u różnych ludzi przez aż kilka miesięcy. Swoją działalność konspiracyjną zakończył wymuszonym ujawnieniem się oraz złożeniem broni w dniu 3 października 1945 roku. 

/Piotr Flor/



Zobacz także:

Wspominali majora Stanisława Mazura (FOTO)

/bilgoraj.com.pl

Tagi: piotr flor   działalność konspiracyjna stanisława mazura   sesja wspomnieniowa majora stanisława mazura   stanisław mazur biłgoraj

Zobacz także

Koncert finałowy tegorocznych Spotkań z Poezją Śpiewaną i Piosenką Autorską (FOTO, WYNIKI)

Dodane: 2017-09-24 21:16 - Komentarze  (0)  czytane (307)

TAGI: poezja śpiewana, biłgoraj, biłgorajskie spotkania z poezją śpiewaną, bck biłgoraj



Komentarze (0)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 54.158.248.167

Dodaj komentarz

UWAGA!
Formularz dodawania komentarzy wymaga włączenia obsługi plikow cookies (ciasteczek), zapisywanych
i odczytywanych z Twojego urządzenia - jeśli chcesz dodać komentarz, włącz ciasteczka, odśwież stronę i spróbuj ponownie...


więcej

Restauracje

więcej

Pizzerie

RESTAURACJA PIZZERIA COUNTRY

ul Dąbrowskiego 6B, 23-400 Biłgoraj

Restauracja Prestiż - wesela, komunie, bankiety, przyjęcia okolicznościowe

ul. Janowska 43, 23-450 Goraj

więcej

Placówki artystyczne

Konkursy

Wejściówki na Monster truck

Polecamy

78. rocznica wydarzeń w Bramie Korchowskiej (FOTO, AUDIO)

Stało sie już tradycją, że co roku w ostatnią niedzielę września...

Prezentacja 'Rowerowej Klasy' przed Sejmową Komisją Sportu i Turystyki podczas Bike - Expo 2017 (FOTO)

Na zaproszenie Ministra Środowiska Mirosław Późniak gościł podczas...

Międzypokoleniowa Sztafeta Turystyczna rowerzystów

Zamiarem organizatorów rajdu, który na szlak wyruszył 23 września...

Biłgorajscy leśnicy świętowali (FOTO)

Z zaproszonymi gości i instytucjami, z którymi Nadleśnictwo Biłgoraj...

Jubileusz szkoły w Chmielku (FOTO, AUDIO)

W Chmielku w Gminie Łukowa świętowała dziś społeczność Szkoły...

Rocznica sowieckiej agresji na Polskę (FOTO)

"Tych dni historia nie zapomni, gdy stary ląd w zdumieniu zastygł....

Ogłoszenia