Strona startowa

Wiadomości - Aktualności

BTR chce by dawną siedzibę Gestapo, budynek PCK i pawilony przed Urzędem Miasta objąć ochrona konserwatorską

Dodał: red Data: 2020-08-06 11:51:48 (czytane: 2030)

Zarząd Biłgorajskiego Towarzystwa Regionalnego zwrócił się do Burmistrza Miasta Biłgoraj z wnioskiem o podjęcie starań służących wpisaniu do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków historycznych budowli zlokalizowanych na terenie Biłgoraja. Jak informuje prezes BTR Piotr Flor, chodzi o historyczne budynki.

P.W. EKO-SYSTEM - JAN LESIAK
www.ekosystem-lesiak.pl,Roboty wodnokanalizacyjne, drogowe, ogólnobudowlane,  Niwelacje terenu, fundamenty, Wynajem sprzętu budowlanego, Doradztwo w zakresie przepisów ochrony środowiska, oczyszczalnie przydomowe, oceny środowiskowe

Szozdy 11. 23-407 , Tereszpol



Do rejestru wpisane miałyby być dawne murowane sklepy polskie (parterowe), zwane "chrześcijańskimi", znajdujące się naprzeciw Ratusza Biłgorajskiego, powstałe w celu ograniczenia monopolu żydowskiego w handlu miejskim, pochodzące z przełomu 1925 i 1926 roku; piętrowy dom prywatny (kamienica), stojący u zbiegu ulic Tadeusza Kościuszki i Wandy Wasilewskiej - „Wacek”, (wcześniej Berka Joselewicza oraz Frampolskiej), niegdyś własność Michała Makarca, następnie Państwa Trzcińskich, a w końcu rodziny Ardylewskich, wzniesiony w II połowie XIX wieku, w którym Niemcy około 1943 roku urządzili więzienie oraz siedzibę Gestapo, zwane „Mordownią”, a także parterowy budynek Oddziału Rejonowego PCK w Biłgoraju (drewniany), wybudowany przy ul. 3 Maja w latach 1929 - 1930, służący nieprzerwanie stowarzyszeniu za siedzibę aż do dnia dzisiejszego.

pck_bilgoraj.jpg

Do niniejszego wniosku Zarząd BTR załącza szkice historyczne każdego z wyżej wymienionych obiektów zabytkowych, jak również wybrane fotografie oraz kopie najważniejszych dokumentów. I tak Budynek siedziby PCK przy ul. 3 Maja 79 swymi początkami sięga 1929 roku, kiedy to nowy Zarząd Oddziału Powiatowego (obecnie Rejonowego) PCK w Biłgoraju podjął decyzję o wybudowaniu własnej przychodni. -Z pomocą Komitetu Budowy Ośrodka Zdrowia rozpoczął prace nad nim od wydzierżawienia placu pocerkiewnego o powierzchni 2 165 m2 przy ul. 3 Maja, należącego wtedy do Okręgowej Dyrekcji Robót Publicznych w Lublinie na okres 36 lat, z możliwością nabycia go na własność. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu starościny Jadwigi Szałowskiej, pełniącej od 18 lutego 1929 roku obowiązki prezesa biłgorajskiego stowarzyszenia czerwonokrzyskiego, a także jej męża, członka komitetu, ponadto przewodniczącego Komisji Rewizyjnej i przyszłego wiceprezesa miejscowej organizacji humanitarnej, ówczesnego starosty powiatu, budowa ta ruszyła jeszcze w 1929 roku. Roboty przy drewnianym budynku posuwały się tak szybko, że jego poświęcenie było możliwe już we wrześniu 1930 roku - przypomina Piotr Flor.

pck_bilgoraj_1.jpg

Jak zaznacza prezes Biłgorajskiego Towarzystwa regionalnego, nowo wzniesiony dom parterowy o wymiarach: 14 m długości i 10 m szerokości, z występem długim na 4 metry i szerokim na 3, pokryty blachą ocynkowaną, posiadał 5 pomieszczeń (sal), kuchnię oraz kilka ubikacji i był tak zaprojektowany, by w razie wybuchu wojny, mógł posłużyć jako 25 łóżkowy szpital dla potrzeb wojska polskiego. -Dla porównania Szpital Powiatowy w Biłgoraju posiadał w tym czasie tylko 34 łóżka. Po zakończeniu budowy Ośrodka Zdrowia przeniesiono do niego Stację Opieki nad Matką i Dzieckiem z ul. Nadstawnej oraz uruchomiono przychodnie przeciwgruźliczą, przeciwjagliczną i przeciwweneryczną, a z czasem jeszcze Poradnię Małżeńską. Dodatkowo w 1936 udostępniono kuchnię budynku dla Powiatowego Obywatelskiego Komitetu Zimowej Pomocy Bezrobotnym, aby tu wydawać dla nich i ich dzieci gorące posiłki. Ponadto stanowił on od początku siedzibę tutejszego Oddziału Rejonowego i to nieprzerwanie aż do czasów współczesnych. Po II wojnie siedziba PCK została rozbudowana, przy czym nadal głównym materiałem budowlanym było drewno. W 1950 trafił do niej używany aparat rentgenowski, jako dar armii amerykańskiej dla Biłgoraja, służący odtąd do badań narządów wewnętrznych pacjentów przez kilkanaście lat, chociaż rok później wszystkie Ośrodki Zdrowia i Stacje Pogotowia PCK przejęło państwo. To tutaj w międzyczasie odbywał się stacjonarny pobór krwi (...). Wcześniej otwarto w tym budynku świetlicę dla osób samotnych (w 1991), a także wynajęto część pomieszczeń dla Stowarzyszenia Kombatantów i Osób Represjonowanych Ziemi Biłgorajskiej (w 1994). Pięć lat później, (tj. w 1999) z pomocą Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie oraz lokalnego MOPS uruchomiono w nim jadłodajnię dla ubogich "Samarytanka", zaś w 2011 roku, w celu aktywizacji osób starszych, został tu utworzony Klub Seniora PCK. Ostatni remont tego obiektu przeprowadzono w 2018 roku, dzięki czemu powstała nowa świetlica dla nich, funkcjonującą nadal. Jak można zauważyć budynek ten od niemal stu lat służy miejscowej społeczności i jest dostosowywany, w miarę możliwości Oddziału Rejonowego, do jej aktualnych potrzeb - dodaje Piotr Flor.

siedziba_gestapo__2_.jpg

Ciekawą historię ma także budynek przy zbiegu ulic Tadeusza Kościuszki i "Wacek" Wasilewskiej. Jak przypomnienia regionalista, Andrzej Czacharowski, według relacji nieżyjących już członków jego rodziny w latach 80-tych XIX wieku dom ten został przebudowany z parterowego na piętrowy. -W części parterowej budynku od strony dzisiejszej ulicy Kościuszki znajdował się sklep kolonialny, prowadzony przez mojego prapradziadka Michała Makarca, a następnie jego syna, również Michała, który miał dziewięcioro dzieci. Bardzo prawdopodobne jest również to, iż od 1928 roku w domu pradziadka funkcjonował zakład fotograficzny, którego właścicielką była moja babka Leokadia Makarcówna, po mężu Bielak. Zachowały się bowiem zdjęcia sygnowane pieczęcią tegoż właśnie zakładu. Niektórzy członkowie mojej rodziny wspominali jeszcze o istniejącej małej piekarni na zapleczu domu. Pani Kwiecińska w jednym z artykułów o historii miasta w Gazecie Samorządowej "Tanew" wspominała, że okresie zaborów w budynku tym było ponadto kasyno dla oficerów rosyjskiego garnizonu, stacjonującego w Biłgoraju. Niestety nie potwierdzają tego członkowie mojej rodziny. Mój pradziadek Michał Makarzec był właścicielem niniejszego domu do pierwszych lat II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku w czasie pożaru miasta ów budynek spłonął. Następnie jako ruina sprzedany został państwu Trzcińskim, którzy go odbudowali w czasie wojny. Rodzina Trzcińskich, wedle relacji córki pani Gabrieli Gorzant, wspomagała ukrywających się w ich zabudowaniach gospodarczych Żydów. Kiedy Niemcy dowiedzieli się o tym, aresztowali w lutym 1942 roku Wisławę i Pawła Trzcińskich i po wielodniowych torturach zamordowali to małżeństwo. Dom u zbiegu ulic Frampolskiej i Kościuszki został wtedy przejęty przez nich oraz przebudowany na więzienie i siedzibę Gestapo - relacjonuje Andrzej Czacharowski.

siedziba_gestapo__1_.jpg

Niemcy przy budynku na zgliszczach domów utworzyli także obóz przejściowy. Do lipca 1944 roku kojarzył się on mieszkańcom miasta z miejscem katowni i cierpienia niewinnej ludności. To tutaj rozegrały się również tragiczne chwile życia żołnierza AK, Wandy Wasilewskiej ps. „Wacek”, która pod wpływem okrutnych tortur wyskoczyła przez okno z I piętra. -Podczas opuszczania Biłgoraja Niemcy podpalili budynek, próbując zatrzeć ślady swoich zbrodni. Po wojnie pani Gabriela Trzcińska, po mężu Gorzant sprzedała go jako ruinę rodzinie Państwa Ardylewskich, którzy jak się później dowiedziałem, odbudowali ten dom, po wcześniejszych konsultacjach z ówczesnym proboszczem parafii pw. Św. Trójcy ks. Czesławem Koziołkiewiczem - dodaje Czacharowski.

pawilony_handlowe_bilgoraj__1_.jpg

Biłgorajskie Towarzystwo Regionalne chce także by na listę Wojewódzkiego Rejestru Zabytków wpisać pawilony handlowe położone przed biłgorajskim magistratem i proponuje objęcie ich jakąś formą ochrony konserwatorskiej. Z opracowania przygotowanego przez historyka, dr Dorotę Skakuj wynika, iż dwie budowle stanowią obecnie niezwykle cenne dziedzictwo miasta, ponieważ jako jedne z nielicznych przetrwały lata II wojny światowej, kiedy to zniszczeniu uległ prawie cały biłgorajski rynek wraz ze swoją historyczną zabudową. -Wspomniane obiekty, które w dużej części stanowią własność miasta, zbudowano w połowie lat 30. XX w. i od tego czasu znakomicie „wkomponowały się” w tkankę dawnego oraz współczesnego Biłgoraja. Tym samym mają już około 90 lat. Od początku funkcjonowały jako „sklepy polskie”, pełniąc aż do tej pory podobną działalność usługową. Poprzez fakt, że obydwa wspomniane obiekty są parterowe i nie przesłaniają budynku Urzędu Miasta, niejako go jeszcze uzupełniając, stanowią dzisiaj nawiązanie do historii naszego grodu, podkreślające dodatkowo nie tylko administracyjny, lecz także handlowy charakter Rynku, czyli dzisiejszego Placu Wolności - podnosi dr Skakuj.

pawilony_handlowe_bilgoraj__2_.jpg

W jej ocenie, budynki te, pełniąc od początku rolę sklepów i punktów usługowych, nie zostały wpisane nawet do gminnej ewidencji zabytków, co powoduje, że mogą zarówno zmienić łatwo swój zewnętrzny wygląd, jak i nawet przestać istnieć. -Problemem byłoby także to, gdyby chociażby jeden z nich zmienił nagle swój obecny wygląd. Z pewnością byłaby to niepowetowana strata dla samego miasta i jego bogatej historii. Ich forma, charakterystyczna dla okresu międzywojennego, jest niezwykle ciekawa oraz warta utrwalenia, tym bardziej, że w Biłgoraju zachowało się niewiele obiektów, które mogłyby być wpisane do rejestru zabytków - podkreśla Dorota Skakuj.

Materiały: Biłgorajskie Towarzystwo Regionalne, autorzy opracowań

Reklama.

Tagi: biłgorajskie towarzystwo regionalne   pawilony handlowe biłgoraj   siedziba gestapo   siedziba polskiego czerwonego krzyża

Zobacz także

Panele fotowoltaiczne - dlaczego warto produkować swój prąd?

Dodane: 2020-09-28 12:15 - Komentarze  (0)  czytane (53)

TAGI:



Komentarze (7)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 3.228.10.17

dz (2020-08-08 14:39:21)

Doprawdy dziwię się ilekroś przechodzę obok tego budynku , że ta sprawa nie została załatwiona z urzedu przez burmistrza i trzeba starań BTR aby zachować jakąś częśc kultury naszych przodków. Pani burmistrzu pora obiektywnie odpowiedzieć sobie na pytanie o proporcje- tak przy okazji dni żydowskiego pisarza.

kronikarz (2020-08-07 15:45:19)

Brawo Biłgorajskie Towarzystwo Regionalne. Są jeszcze ludzie, którzy widzą więcej. Jeżeli z budynku PCK zdejmiemy plastyk, to przybliży go jeszcze bardziej do zabytku. Proszę spojrzeć na dom prof. Markiewicza, ten też może tak wyglądał?

(2020-08-07 15:40:33)

pochwalam decyzję, dawny budynek Gestapo, to jeden z ładnieszych w mieście.. Należy go odrestaurować i przeznaczyć na cele społeczne.

zięciunio (2020-08-06 18:53:48)

to i moją teściową wpiszcie do tego Wojewódzkiego Rejestru Zabytków urodzona w 1926r.i się jeszcze nie sypie tak jak ten budynek przy Kościuszki

most (2020-08-06 17:30:44)

most jest zabytkowy

Ika (2020-08-06 16:11:12)

Co pięknego, oryginalnego i ciekawego poza wiekiem jest w budynku PCK?

j67 (2020-08-06 12:43:21)

Jest jeszcze most na rzeca Biała Łada wybudowany w 1930 -34 przez inz Włodzimierza Michalewskiego

Dodaj komentarz

UWAGA!
Formularz dodawania komentarzy wymaga włączenia obsługi plikow cookies (ciasteczek), zapisywanych
i odczytywanych z Twojego urządzenia - jeśli chcesz dodać komentarz, włącz ciasteczka, odśwież stronę i spróbuj ponownie...


Telewizja

Biłgoraj uczcił ofiary sowieckiej agresji na Polskę

Powiatowe święto plonów

I Przegląd Zespołów Obrzędowych Powiatu Biłgorajskiego

Przygotowanie szkół powiatowych do nowego roku szkolnego w stanie epidemii

Pokazy wyszkolenia kawaleryjskiego

Koncert Pauliny Mazepy, zakończył tegoroczny piknik ekologiczny w Biłgoraju

Konkursy

Zobacz więcej Dodaj

Promocje

Przeczytaj kolejną wiadomość:

Kolejny przypadke Covi-19 na Ziemi biłgorajskiej

Władze nadal przypominają, że stan epidemii Covid-19 nadal obowiązuje. Każdego dnia odnotowywane są przypadki zarażeń i niestety...