Strona startowa

Wiadomości - Aktualności

"Paprocie zakwitły krwią partyzantów"

Dodał: red Data: 2019-11-14 15:34:09 (czytane: 1022)

Wystawę pt. "Paprocie zakwitły krwią partyzantów", rzecz o największej w Polsce bitwie żołnierzy AK i BCh pod Osuchami, otwarto dziś oficjalnie w Biłgoraju. W galerii na I piętrze BCK prezentowanych jest 20 plansz obrazujących przygotowania i tło historyczne bitwy, jej przebieg, sylwetki dowódców i poszczególnych oddziałów oraz tragiczny finał.



Bitwa pod Osuchami, zwana także bitwa nad Sopotem, rozegrała się końcem czerwca 1944 roku i była elementem antypartyzanckiej działalności Niemców w ramach operacji Wicher II. Niemcy ponosząc porażki na froncie wschodnim, chcieli oczyścić zaplecze swych armii. W tym czasie na ich tyłach działała prężnie polska partyzantka, złożona z ochotników żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego dokonywali akcji dywersyjnych, akcji odwetowych, wiązali niemieckie oddziały w walki pozycyjne, atakowali lini kolejowe i ważne szlaki komunikacyjne oraz łącznościowe. To zasadniczo utrudniało Niemcom możliwości wycofania czy zaopatrzenia walczących w Rosji oddziałów.

bitwa_pod_osuchami_wystawa__3_.JPG

-W ten sposób podjęto decyzję o przeprowadzeniu akcji przeciwpartyzanckiej. Jej pierwsza odsłona o kryptonimie Wicher I rozegrała się w lasach w okolicach Janowa Lubelskiego i zakończyła się dla Niemców fiaskiem. Akcja Wicher II przeprowadzona została już w sercu Puszczy Solskiej, w okolicach Łukowej i Józefowa, kilkadziesiąt kilometrów od Biłgoraja. Tutaj Niemcy do walki z żołnierzami AK i BCh rzucili nieprawdopodobne siły, około 30 tys. żołnierzy, którzy wspierani byli przez lotnictwo i artylerię. Zamknięte w niemieckim pierścieniu polskie oddziały liczyły niespełna 3 tys. żołnierzy, w tym mały procent to byli żołnierze zawodowi, w dużej mierze byli to rekruci, którzy w biłgorajskich lasach przeszli wojskowe szkolenie. Mimo niezwykłej odwadze i poświęceniu partyzantów, bitwa dla strony polskiej zakończyła się tragicznie. Nie są znane dokładne straty ale szacowane są na około 50%. Część partyzantów zginęła w walce, część z odniesionych ran, niektórzy schwytani na miejscu byli mordowani. 60 z nich Niemcy przewieźli do Biłgoraja, a następnie po kilkudniowych torturach rozstrzelali w lesie Rapy koło Biłgoraja - wyjaśnia odpowiedzialna za opracowanie historyczne wystawy, Maria Działo.

bitwa_pod_osuchami_wystawa__4_.JPG

Bitwę pod Osuchami uważa się za największą i najkrwawszą bitwę partyzantów z niemieckim okupantem. -Jest przykładem męstwa, nieustępliwości, poświęcenia i odwagi żołnierzy polskich. Swe działania wymierzone w Niemców prowadzone od początku wojny w Puszczy Solskiej i na Zamojszczyźnie, występowanie w obronie ludności cywilnej, przeciwdziałanie wysiedleniom i pacyfikacjom wsi oraz działania zbrojne i dywersyjne znalazły swój finał pod Osuchami. Tutaj nasi żołnierze z AK i BCh pokazali co znaczy miłość do Ojczyzny i wierność żołnierskiej przysiędze. Do końca walczyli, a przykłady takich dowódców jak Adam Haniewicz ps. "Woyna", Józef Mazur ps. "Skrzypik", czy Józef Stegliński ps. "Cord" tylko to potwierdza. Mimo tego historia samej bitwy jak i tych którzy w niej brali udział nadal mało znana jest nie tylko w Polsce ale także na Zamojszczyźnie. Stąd ta wystawa, stąd różne działania, które tę historię mają przekazywać - podkreśla dyrektor GOK w Łukowej, inspirator wystawy.

bitwa_pod_osuchami_wystawa__1_.JPG

Na oficjalnym jej otwarciu gościła młodzież szkolna z I LO im. ONZ, ZSZiO i Zespołu Szkół Leśnych. -Ja o bitwie dowiedziałam się dopiero tutaj na tej wystawie - przyznaje Julia Silezin. -Wystawa pokazuje ile młodzi ludzie nieco starsi od nas musieli poświęcić w imię miłości do Ojczyzny i wolności. Polecam każdemu, kto interesuje się historią by tę wystawę zwiedził - dodaje. -Powinniśmy być z naszej historii dumni. Niestety o tym na lekcjach historii się nie mówi, bo to historia nasza regionalne. Ja o bitwie tej słyszałem z relacji mojej rodziny dziadek walczył pod Osuchami, a babcia była sanitariuszką. Z mojej rodziny, nie umiem dziś sprecyzować kto dokładnie ale pod Osuchami poległ - podkreśla Filip Wróbel.

Reklama.

Jerzy Blicharz, syn Franciszka Blicharza ps. "Szpada" z Oddziału Józefa Steglińskiego ps. "Cord". -Ojciec brał udział w bitwie pod Osuchami i podczas przebijania się przez niemiecki pierścień okrążenia został ranny w nogę i rękę. Kilka dni przeleżał w bagnie, gdy Niemcy się wycofali przedostał się pod Biłgoraj, tutaj dzięki rodzinie otrzymał pomoc od lekarza Stanisława Pojaska - przypomina. Z okrążenia nad Sopotem, udało się wydostać tylko częściom polskich oddziałów, w tym najskuteczniej dokonali tego żołnierze pod dowództwem Konrada Bartoszewskiego ps. "Wir". -Ojciec wspomniał, że bitwa ta była jak piekło, zawsze powtarzał, że tego czego doświadczył pod Osuchami nie życzył by najgorszemu wrogowi - dodaje Jerzy Blicharz.

bitwa_pod_osuchami_wystawa__2_.JPG

Wystawę zwiedzić można bezpłatnie w Biłgorajskim Centrum Kultury (galeria na I piętrze), w godzinach pracy placówki do 2 grudnia br.

/bilgoraj.com.pl/

Tagi: paprocie zakwitły krwią partyzantów   wystawa historyczna   bitwa pod osuchami   biłgorajskie centrum kultury

Zobacz także

V Festyn Mikołajkowy w "Czwórce" (FOTO)

Dodane: 2019-12-06 19:45 - Komentarze  (1)  czytane (173)

TAGI: festyn mikoajkowy, biłgoraj, szkoła podstawowa nr 4 w biłgoraju, iga karczmarczyk



Komentarze (0)

Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 35.170.81.210

Dodaj komentarz

UWAGA!
Formularz dodawania komentarzy wymaga włączenia obsługi plikow cookies (ciasteczek), zapisywanych
i odczytywanych z Twojego urządzenia - jeśli chcesz dodać komentarz, włącz ciasteczka, odśwież stronę i spróbuj ponownie...


więcej

Kursy językowe

więcej

Kursy prawa jazdy

Minister zdrowia z wizytą w Medycznym Studium Zawodowym w Biłgoraju (FOTO)

Szkołę Policealną - Medyczne Studium Zawodowe w Biłgoraju odwiedził wczoraj minister zdrowia, Łukasz Szumowski. Spotkał się z kadrą pedagogiczną i słuchaczami placówki oraz zwiedził pracownie szkoły. Była to także okazja do dyskusji nad stanem kształćenia zawodowego w branżach ochrony zdrowia oraz nad sytuacją opieki zdrowia w Polsce i planowanymi działaniami w tym sektorze. więcej»

więcej

Kursy i szkolenia

Ogłoszenia